 |

 | FACEBOOK-ujemy! Wszystkich Czytelników naszego portalu (tych stałych, nowych oraz nieobecnych z powodu obrony krzyża) informujemy, że od kilku dni na Facebooku działa nasz własnoręczny profil. Będziemy tam promować materiały portalowe jak i zamieszczać komunikaty redakcyjne, które nijak do normalnych działów nie pasują (dlatego warto będzie tam czasem zajrzeć). A przy okazji rednacz będzie miał pole do popisu i miejsce na wypisywanie swoich mądrości (zamiast mazać po ścianach w publicznych toaletach). Zapraszamy! |
  
 |
 » Wieści: Film
 | Hilary Duff ukochaną Spider-Mana
 rednacz | 08. września 2010 |  | Zachodnie serwisy biją na alarm - Hilary Duff może dostać rolę ukochanej Spider-Mana w najnowszej ekranizacji komiksu w reżyserii Marka Webba! Dziennikarze dowodzą, że po powierzeniu roli człowieka-pająka aktorowi tej klasy co Andrew Garfield, obsadzenie Duff byłoby ogromnym krokiem wstecz.
Plotka o włączeniu Duff do obsady pojawiła się po opublikowaniu w serwisie The Globe And Mail artykułu na temat jej męża, hokeisty Mike'a Comrie. W tekście załączono opis ich wspólnego domu, w którym dziennikarz wypatrzył scenariusz zatytułowany "Spider-Man", z zaznaczonymi linijkami postaci nazwanej po prostu "dziewczyna". Nie oznacza to, że Duff zagra główną rolę żeńską w filmie. Być może zagra jakąś mniej znacząca postać, a może po prostu dopiero przygotowuje się do przesłuchań. Czas pokaże. O rolę ukochanej Petera Parkera w filmie walczy wiele młodych hollywoodzkich aktorek, m.in. Imogen Poots, Ophelia Lovibond, Teresa Palmer i Emma Roberts. |
» Przejdź do działu Film
» Wieści: Książka
 | Irving: zaczynam od ostatniego zdania
 rednacz | 08. września 2010 |  | Wszystkie powieści zaczynam od ostatniego zdania - przyznał John Irving na spotkaniu z czytelnikami w Warszawie. "To wpływ fascynacji powieściami XIX-wieku" - dodał autor "Świata według Garpa".
John Irving - "najbardziej europejski pisarz amerykański", jak nazywają go krytycy - spotkał się we wtorek późnym wieczorem z warszawskimi czytelnikami. Okazją do odwiedzin w Polsce stało się polskie wydanie najnowszej książki Irvinga Ostatnia noc w Twisted River. Ulubieniec amerykańskich czytelników i filmowców przyznał, że czuje się bardzo związany z XIX-wieczną europejską tradycją literacką. Uwielbia długie powieści realistyczne - Balzaka, Dickensa, Flauberta. "Jestem pisarzem staroświeckim. Piszę XIX-wieczne powieści, w których zawsze obowiązywało wiele reguł. Wierzę w dobrą intrygę, rozwój postaci, w efekt upływającego czasu" - wyznał John Irving. Krytycy nazywają go "najbardziej europejskim pisarzem amerykańskim". Tą fascynacją "prawdziwymi" powieściami Irving tłumaczy swoją oryginalną technikę pisarską - każdą powieść rozpoczyna od ostatniego zdania. "Wielcy realiści nauczyli mnie, że powieść ma swoją mechanikę, podobnie zresztą jak utwór muzyczny. Ostatnie zdanie jest jakby zwieńczeniem, ostatnim akordem. Jeżeli wiem, gdzie chcę dojść, jak zabrzmi ten ostatni akord, to mogę pisać. Z rozpoczynaniem od końca ściśle związany jest fakt, że nigdy nie napisałem powieści bez wcześniejszego sporządzenia jej planu" - powiedział Irving. Irving należy do pisarzy, którzy potrzebują dużo czasu na każdą książkę - przeciętnie pięć lat. "Pisarstwo daje wielką satysfakcję. Przez całe lata układam sobie w głowie przygody moich bohaterów, ich dialogi i jest to jakby moje prywatne doświadczenie wzbogacające moje życie wewnętrzne. W dodatku mogę to robić gdziekolwiek - w samolocie, we własnym domu, w kawiarni i niczego poza kartką papieru i długopisem nie potrzebuję, jestem niezależny od wszystkiego" - mówił Irving. Większość postaci z powieści Irvinga to ofiary własnej wrażliwości i dramatów rodzinnych, na które nie mają najmniejszego wpływu, charakterystyczne dla autora jest też gorzkie poczucie humoru i świadomość, że życiem ludzkim kieruje przypadek. "Zrozumiałem to dość wcześnie. W swoim czasie ciekawy byłem, jak to jest na wojnie i bardzo byłem rozczarowany, że ominął mnie Wietnam - moja dziewczyna przypadkiem zaszła w ciążę i wcześnie zostałem mężem i ojcem. Po kilku latach, kiedy wielu moich kolegów ze szkoły wojskowej, uczestników wojny w Wietnamie, leżało już w grobie, zrozumiałem, że pomiędzy mną a okropnościami wojny stanął tylko przypadek, który - być może - zadecydował o całym moim życiu" - mówił pisarz. Urodzony 2 marca 1942 r. w Exeter w USA Irving wielokrotnie wplatał w powieści wątki autobiograficzne. W Regulaminie tłoczni win wspomina dziadka, pioniera amerykańskiego położnictwa, Exeter z czasów swojego dzieciństwa, często zabiera też czytelników do Wiednia, gdzie w latach 60. studiował historię sztuki i filozofii. Irving powtarza, że przyczyną wielu porażek jest przecenianie talentu i niedocenianie ciężkiej pracy oraz warsztatu. Sam jako dziecko był wątły i chorowity, miał dysleksję, nic więc nie wskazywało, że zostanie zapaśnikiem i pisarzem. "Wziąłem swój brak talentu na serio. Skoro byłem słaby, musiałem się z tego podnieść" - mówił pisarz. Sławę przyniosła mu dopiero czwarta książka, "Świat według Garpa", która została zekranizowana i rozpoczęła flirt Irvinga z Hollywood. Ukoronowaniem filmowej kariery był dla niego odebrany w 2000 r. Oscar za scenariusz do filmu "Wbrew regułom", na podstawie powieści "Regulamin tłoczni win". Zekranizowane zostały także "Hotel New Hampshire", "Modlitwa za Owena" (film "Simons Birch") i "Jednoroczna wdowa" (film "Drzwi w podłodze"). "Mam jakby dwa życia - pisarza i filmowca, więc mogę się wypowiadać autorytatywnie. Pisarstwo daje tyle samo satysfakcji, ile frustracji przynosi pisanie scenariuszy. Za żaden nowy scenariusz raczej już się nie wezmę" - deklaruje pisarz. Ostatnia, dwunasta powieść Johna Irvinga, "Ostatnia noc w Twisted River", została uznana za Książkę Roku 2009 przez dziennik "Financial Times". W Polsce opublikowało ją wydawnictwo Prószyński i S-ka. |
 | Ukazała się książka Bartoszewskiego "Mój Auschwitz"
 rednacz | 08. września 2010 |  | Do księgarń trafiła książka "Mój Auschwitz" Władysława Bartoszewskiego. Zawiera m.in. pierwsze powojenne wznowienie tekstu "Oświęcim. Pamiętnik więźnia" - pierwszej w historii publikacji na temat obozu, która ukazała się w podziemiu wiosną 1942 roku.
22 września 1940 roku do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił tzw. drugi transport warszawski. Wśród 5,5 tysiąca więźniów, którzy podczas apelu usłyszeli od komendanta obozu, że "komin to jedyna droga ucieczki", znalazł się osiemnastoletni Władysław Bartoszewski. Oznaczony numerem 4427 syn urzędnika bankowego trafił do miejsca, gdzie - jak wspomina - przestano "roztrząsać, czy to straszne i niehumanitarne, że biją". "W naszym rozumieniu najważniejsze były konkrety: dostać w mordę czy w nerki? Lepiej w mordę, byle tylko nie kijem, żeby nie pękła czaszka". Bartoszewski przeżył w obozie 199 dni. Od śmierci z głodu i wyczerpania uratowali go lekarze obozowego ambulatorium. W kwietniu 1941 r. został zwolniony - do dziś nie wiadomo, czy na skutek interwencji Polskiego Czerwonego Krzyża, którego pracownikiem był przed uwięzieniem, czy dzięki staraniom rodziny i znajomych. Gdy po uwolnieniu Bartoszewski przez kilka miesięcy poważnie chorował, odwiedzała go m.in. koleżanka z podwórka Hanna Czaki, która była już zaangażowana w konspirację. To ona spisała relację Bartoszewskiego, a wspomnienia te stały się podstawą broszury napisanej przez przedwojenną pisarkę Halinę Krahelską. Broszura "Oświęcim. Pamiętnik więźnia" była pierwszą publikacją podziemnej Komisji Propagandy w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Okręgu Warszawskiego AK, kierowanej przez Aleksandra Kamińskiego. Bartoszewski ocenia, że jego wkład w warstwę informacyjną broszury wyniósł ok.80 proc. Odbita na powielaczu broszura krążyła potem w wielu odpisach. "To była pierwsza w Europie podziemna publikacja o Auschwitz. Przy lekturze tego tekstu dzisiaj, kiedy jesteśmy bogatsi o wiedzę o Oświęcimiu na podstawie setek książek, dokumentów i zeznań świadków, nie należy zapominać, że broszura Krahelskiej stanowiła wiosną 1942 roku wstrząsającą rewelację" - pisze Bartoszewski. "Moja opowieść o Auschwitz stanowi wycinek historii tego miejsca, gdy w swoich początkach miejsce to funkcjonowało jako obóz koncentracyjny dla polskich więźniów politycznych. Dopiero w 1942 roku, około trzech kilometrów od tak zwanego łagru głównego, zaczęła działać fabryka śmierci Birkenau, która z czasem stała się głównym ośrodkiem zagłady Żydów" - przypomina Bartoszewski. Oświęcim w jego wspomnieniach to tylko Auschwitz I, nie ma jeszcze Brzezinki ani Monowic - późniejszych miejsc zagłady. Więźniami są jeszcze niemal wyłącznie Polacy i garstka polskich Żydów. W obozie nie ma jeszcze jeńców radzieckich, którzy byli pierwszymi ofiarami uśmiercania gazem, nie ma kobiet, nie rozpoczęła się jeszcze masowa zagłada Żydów. Bartoszewski był więźniem Auschwitz na wczesnym etapie istnienia obozu, choć już wtedy warunki były tam tragiczne, a śmiertelność więźniów ogromna. "Pamiętnik więźnia" uzupełnia rozmowa z Bartoszewskim, którą przeprowadzili Piotr Cywiński i Marek Zając. Historyk opowiada m.in. o tym, jak doświadczenie życia obozowego wpłynęło na jego dalsze życie, a także o związkach, jakie łączyły go z tym miejscem w latach późniejszych, kiedy działał jako współpracownik Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, potem w komisji ekspertów, która miała opiniować plany rozwoju utworzonego na miejscu obozu muzeum. W 1989 roku Bartoszewski stanął na czele Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. W książce zalazły się też wybrane przez Bartoszewskiego i od dawna nie wznawiane teksty m.in. opowiadanie "Apel" Jerzego Andrzejewskiego, broszura ojca Augustyna Za drutami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, a także tekst W piekle Zofii Kossak. Książka "Mój Auschwitz" ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. |
 | Kolejna powieść Zafóna ukaże się w Polsce
 rednacz | 08. września 2010 |  | Na listopad wydawnictwo Muza zapowiada premierę kolejnej powieści Carlosa Ruiza Zafóna. „Książę mgły” to książkowy debiut autora bestsellerowego „Cienia wiatru”. Wysokość pierwszego nakłady ustalono na 140 tys. egz.
Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu należącym niegdyś do rodziny Fleischmannów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, od którego usłyszą różne ciekawostki o miasteczku i o zatopionym pod koniec pierwszej wojny statku. Poznają także dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya. To on opowie im o złym czarowniku, Księciu Mgły, który gotów jest spełnić każde życzenie lub każdą prośbę, ale w zamian żąda bardzo wiele. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, niebawem okazuje się zatrważającą prawdą. Jednocześnie z wersją papierową „Księcia mgły” Muza wprowadzi do sprzedaży audiobook (w interpretacji Piotra Fronczewskiego) oraz e-book. Dotąd na polskim rynku pojawiły się trzy powieści Carlosa Ruiza Zafóna: „Cień wiatru” (luty 2005) „Gra anioła” (listopad 2008) „Marina” (listopad 2009) Na 2011 rok Muza zapowiada premiery kolejnych powieści hiszpańskiego autora. Będą to: „Pałac północy” i „Światła września”. |
» Przejdź do działu Książka
» Wieści: Muzyka
 | Dzisiaj urodziny obchodzi Pink
 rednacz | 08. września 2010 |  | Autorka takich hitów jak "Get The Part Started", "Family Portrait" oraz "Sober", kończy dzisiaj 31 lat.
Pink , a właściwie Alecia Moore urodziła się 8 września 1979 roku w Doylestown (niedaleko Filadelfii), w Stanach Zjednoczonych. Swój różowy pseudonim zyskała już w dzieciństwie za sprawą swej karnacji. Ostatecznie przekonała ją do niego postać Mr Pinka z filmu "Wściekłe Psy" Quentina Tarantino. Wychowała się w rodzinie z muzycznymi tradycjami. Już jako 13-latkę widywano ją regularnie na scenach filadelfijskich klubów, najpierw jako tancerkę, a później w chórkach lokalnej hiphopowej grupy Schools of Thought. Jako 14-latka rozpoczęła komponować swoje własne piosenki. Jej pierwszy album "Can't Take Me Home" ukazał się w 2000 roku. Trzy promujące go single: "There U Go", "Most Girls" i "You Make Me Sick", trafiły do Top Ten listy przebojów, a album szybko pokrył się dwukrotną Platyną. Jeszcze większym sukcesem okazała się nowa wersja "Lady Marmalade" z repertuaru Patti LaBelle, jaką Pink, Christina Aguilera, Mya i Lil' Kim nagrały na potrzeby filmu "Moulin Rouge". Utwór trafił na pierwsze miejsce list przebojów w USA i Wielkiej Brytanii. Tego samego roku Pink wydała swój kolejny singel "Get the Party Started", który trafił do pierwszej piątki amerykańskiej listy, a promował album "M!ssundaztood". Krążek ukazał się w 2001 roku, a w jego powstaniu duży udział miała była wokalistka 4 Non Blondes Linda Perry. Wśród gości na płycie pojawili się Steven Tyler z Aerosmith i Richie Sambora z Bon Jovi. 7 stycznia 2006 roku wokalista wyszła za mąż za Careya Harta (zawodnika moto crossu). Ceremonia odbyła się w Kostaryce. Dyskografię artystki zamyka album "Funhouse" z 2008 roku. |
» Przejdź do działu Muzyka
» Wieści: Gry
 | Statystyki z Mass Effect 2
 rednacz | 07. września 2010 |  | Od premiery Mass Effect 2 minęło już trochę czasu, dlatego też BioWare zdecydowało się podsumować ten okres i udostępniło kilka ciekawych statystyk. Wiecie, że dwóch pecetowych graczy przeszło grę aż 28 razy?
Czego jeszcze się dowiedzieliśmy o grających w Mass Effect 2?
- Najczęściej wybierana klasa - Żołnierz
- Najrzadziej wybierana klasa - Inżynier
- Średni czas przejścia gry - 33 godziny
- 80% grających zmieniło twarz Sheparda
- 80% grało męskim Shepardem
- Około 50% grających przeszło całą grę
- Około 50% importowało save'a z Mass Effect
- Znalazło się kilku, którzy dwójkę skończyli w 66 godzin
- Dwóch pecetowców przeszło Mass Effect 2 aż 28 razy, natomiast czterej właściciele Xboksa 360 23 razy
- 15% dialogów zostało pominiętych przez graczy.
Ciekawa sprawa, prawda? Casey Hudson z BioWare podkreśla, że tego typu statystki bardzo pomagają twórcom przy pracy nad kolejnymi tytułami. Martwić może fakt, że tylko połowa grających ukończyła całą grę - oby tylko BioWare nie stwierdziło, że nie ma sensu robić trzydziestogodzinnej historii, skoro nie wszyscy ją kończą...
|
 | 10.000 złotych w nagrodach szóstej edycji poleceń Cyberareny 36i6
 rednacz | 07. września 2010 |  | Wystartowała szósta edycja ogólnopolskiej akcji poleceń internetowej platformy dla graczy Cyberarena 36i6, w której miłośnicy gier komputerowych oraz fani sportów elektronicznych z całego kraju mogą wygrać atrakcyjne nagrody rzeczowe o łącznej wartości 10.000 złotych!
Akcja trwać będzie do 17 września. W tym czasie każdy użytkownik internetowej platformy Cyberarena 36i6 posiadający konto GOLD (numer telefonu sieci komórkowej Plus wpisany w profilu) może wziąć udział w konkursie. Zasady są proste - za każdego nowego „złotego użytkownika” zarejestrowanego poprzez specjalnie przygotowany link polecający uczestnik akcji otrzyma 1 punkt. Czterysta pierwszych osób z określoną liczbą punktów otrzyma następujące nagrody rzeczowe:
- pierwsza osoba, która zdobędzie 85 punktów otrzyma:
klawiaturę Logitech G15, telefon Nokia 2720 fold, grę Kompania Braci oraz książkę J. Ćwirka "Ofensywa Szulerów",
- 2 pierwsze osoby, które zdobędą po 70 punktów otrzymają:
myszkę Logitech G500, telefon Nokia 5030, Star Trek DVD: wersja reżyserska oraz książkę A. Brzezińskiej "Wody głębokie jak niebo",
- 3 pierwsze osoby, które zdobędą po 60 punktów otrzymają:
myszkę Logitech G500, podkładkę QPad w wersji Ligi Cybersport oraz Star Trek DVD: wersja reżyserska,
- 5 pierwszych osób, które zdobędzie 50 punktów otrzyma:
grę CD-Projekt, książkę M. Kozaka "Fiolet" oraz kubek Cyberarena 36i6,
- 12 pierwszych osób, które zdobędzie po 40 punktów otrzyma:
USB-Mug, doładowanie 30 PLN oraz podkładkę Cyberarena 36i6,
- 15 pierwszych osób, które zdobędzie po 30 punktów otrzyma:
koszulkę i kubek Cyberarena 36i6 oraz doładowanie 30 PLN,
- 75 pierwszych osób, które zdobędzie po 10 punktów otrzyma:
koszulkę i podkładkę Cyberarena 36i6,
- 300 pierwszych osób, które zdobędzie po 5 punktów otrzyma:
podkładkę Cyberarena 36i6.
Więcej informacji na temat regulaminu oraz obowiązujących zasad konkursu znaleźć można na stronie www.cyberarena36i6.pl.
|
 | 2K Games zapowiedziało Top Spin 4
 rednacz | 07. września 2010 |  | Top Spin, trzyczęściowa seria tenisowego szaleństwa od 2K Games już w przyszłym roku doczeka się części czwartej.
Za pracę nad Top Spin 4 odpowiedzialne jest 2K Czech, a więc autorzy Mafii II. Podobnie jak poprzednia część, również Top Spin 4 stanie się tytułem multiplatformowym. Zagrać będą mogli posiadacze X360, PS3 i Wii. Wedle słów Grega Thomasa z 2K Sports: - Top Spin 4 będzie najbardziej realistycznym i dostarczającym niesamowitych wrażeń tenisem w historii serii. Zespół pracujący nad grą stara się dać graczom nowe możliwości rozgrywki i niespotykane dotąd stopień realizmu w modelach graczy, aren sportowych oraz udźwiękowienia, które zostanie nagrane na prawdziwych tenisowych meczach. Poza tym, możemy spodziewać się w grze nowego, innowacyjnego systemu kontroli zawodników, a także aktualnej listy tenisowych sław oraz tenisistów, którzy trwale zapisali się w historii tego sportu. Top Spin 4 ma ukazać się w przyszłym roku. |
» Przejdź do działu Gry
» Wieści: SF&F
 | Hugo 2010 rozdane
 rednacz | 06. września 2010 |  | W niedziele 5 września w autralijskim Melbourne rozdano Nagrody Hugo. Jest to jedna z najbardziej prestiżowych nagród literackich dla utworów z gatunku science-fiction i fantasy, przyznawana co roku na konwencie World Science Fiction Convention („Worldcon”).
W tym roku po raz trzeci w historii nagroda główną zostały nagrodzone ex equo dwa tytuły.
- Najlepsza powieść: ex equo: The City & The City, China Miéville (Del Rey; Macmillan UK); The Windup Girl, Paolo Bacigalupi (Night Shade)
- Mikropowieść: “Palimpsest”, Charles Stross (Wireless; Ace, Orbit)
- Nowela: “The Island”, Peter Watts (The New Space Opera 2; Eos)
- Opowiadanie: “Bridesicle”, Will McIntosh (Asimov’s 1/09)
- Książka „nawiązująca”: This is Me, Jack Vance! (Or, More Properly, This is “I”), Jack Vance (Subterranean)
- Powieść graficzna: Girl Genius, Volume 9: Agatha Heterodyne and the Heirs of the Storm, Kaja i Phil Foglio
- Długa forma dramatyczna: Moon Screenplay by Nathan Parker; Story by Duncan Jones; Directed by Duncan Jones (Liberty Films)
- Krótka forma dramatyczna: Doctor Who: “The Waters of Mars” Written by Russell T Davies & Phil Ford; reż. Graeme Harper (BBC Wales)
- Nagroda specjalna im. Johna W. Campbella (nie Hugo) przyznawana nowemu, obiecującemu autorowi powędrowała do Seanan’a McGuire
|
 | Andrzej Sapkowski laureatem
 rednacz | 01. września 2010 |  | Podczas uroczystości zamknięcia europejskiego konwentu miłośników fantastyki Eurocon 2010 (w tym roku połączonego z Polconem i Parconem pod nazwą Tricon), który odbywał się w Cieszynie, poznaliśmy laureatów nagród ESFS (Europejskiego Stowarzyszenia Science Fiction). Nagrodę „European Grand Master” otrzymał Andrzej Sapkowski.
Eurocon 2010, który zgromadził około 1800 miłośników fantastyki, był wspólnym przedsięwzięciem fanów z Polski, Czech i Słowacji. Połączył imprezę ogólnoeuropejską odbywającą się od 1972 r. (co roku w innym kraju), z Polconem najważniejszym dorocznym fantastycznym konwentem w Polsce oraz czesko-słowackim Parconem. W programie imprezy znalazło się prawie 300 prelekcji i warsztatów z dziedziny literatury, filmu, komiksu, gier i sztuki, a także historii, nauk przyrodniczych i ścisłych. Towarzyszyły im konkursy, pokazy filmów, wystawy i koncerty, a także prezentacje najważniejszych na rynku wydawców książek, komiksów i gier. Konferencja była również okazją do wręczenia wyróżnień w dziedzinie fantastyki: nagród Europejskiego Stowarzyszenia Science-Fiction (ESFS), Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla oraz nagród czeskich miłośników fantastyki: im. Karela Čapka i Ludvik. Wśród laureatów nagród ESFS znalazło się aż trzech Polaków. Nagrodę „European Grand Master” otrzymał Andrzej Sapkowski (autor m.in. sagi o Wiedźminie, trylogii husyckiej). Nagrodę „Hall of Fame” w kategorii najlepszy tłumacz odebrał Piotr W. Cholewa, zaś Maciej Guzek został nagrodzony „Encouragement Award”. W tym roku odbyło się wręczenie Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla. Była to już dwudziesta szósta edycja tego najbardziej prestiżowego wyróżnienia dla autorów polskiej fantastyki, na którą głosują sami czytelnicy. Nagrodę im. Janusza A. Zajdla za rok 2009 otrzymały następujące utwory: w kategorii powieść - Przedksiężycowi, Tom 1 Anny Kańtoch (Fabryka Słów), zaś w kategorii opowiadanie - Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami Roberta M. Wegnera (w: Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe, Powergraph). Gościem honorowym uroczystości była Jadwiga Zajdel - żona Janusza A. Zajdla, patrona Nagrody. Na Eurocon 2010 zjechało się wielu wybitnych autorów literatury fantasy, science-fiction i horroru, m.in.: Orson Scott Card, laureat prestiżowych nagród Hugo i Nebula za powieści „Gra Endera” i „Mówca umarłych”, Steven Erikson, kanadyjski twórca cyklu fantasy „Malazańska Księga Poległych”, Andrzej Sapkowski, autor przetłumaczonych na kilkanaście języków opowiadań i powieści o Wiedźminie oraz popularnej w Polsce i Czechach historyczno-fantastycznej trylogii husyckiej, Miroslav Žamboch, czeski fizyk jądrowy i pisarz, a także Juraj Červenák, słowacki autor opowiadań i powieści, łączących elementy magii i miecza ze słowiańską mitologią. |
» Przejdź do działu SF&F
» Wieści: Kultura
 | Zdrojewski: o budżet resortu kultury w 2011 r. jestem spokojny
 rednacz | 06. września 2010 |  | Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski powiedzial w poniedziałek, że w 2011 r. budżet jego resortu nie zmniejszy się . "Na wszystko uzyskałem środki finansowe, a więc spokojnie myślę o roku 2011" - zapewnił.
Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak poinformowała w piątek, że rząd przyjął - z poprawkami - projekt przyszłorocznego budżetu. Dokument zakłada, że deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł. Przed posiedzeniem Rady Ministrów rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że każdy z ministrów otrzymał od premiera Donalda Tuska zadanie szukania oszczędności w swoim resorcie. Zdrojewski, pytany w poniedziałek przez PAP o planowane w związku z tym oszczędności, odparł, że "podczas tej trudnej, prawie 10-godzinnej debaty, kulturę oszczędzono". "Mało tego, dodano mi trochę pieniędzy - 150 mln złotych. Dzięki temu mogę utrzymać wszystkie programy operacyjne ministra kultury na rok 2011 bez uszczerbku" - powiedział minister. W jego opinii pieniądze przydadzą się m.in. na uregulowanie rozmaitych zobowiązań finansowych związanych z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, Domem Jana Pawła II w Wadowicach, Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie czy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. "Rok 2011 będzie fenomenalny" - ocenił minister, argumentując, że przyspieszono też proces przyznawania środków z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Z tych pieniędzy w roku 2011 sfinansowane ma zostać otwarcie wyremontowanej Opery Leśnej w Sopocie i Muzeum Piosenki Polskiej w Opolu wraz z amfiteatrem. Zdrojewski zastrzegł, że inwestycje te pociągną jednak za sobą "konsekwencje w postaci konieczności wkładów własnych i wyposażenia". "Na wszystko uzyskałem środki finansowe, a więc spokojnie myślę o roku 2011, choć to będzie rok wielu otwarć, także Europejskiego Kongresu Kultury oraz polskiej prezydencji, która musi mieć oprawę artystyczna i będzie ją miała" - zaakcentował minister kultury. |
» Przejdź do działu Kultura
|  |