Duzeka.pl

Katalog

Gry A-Z

OPIS PRODUKTU

  • Producent Ensemble Studios
  • Wydawca Microsoft Game Studios
  • Dystrybutor PL CD Projekt
  • Strategiczna (RTS)
  • Silngle/Multiplayer
  • 3xCD
  • LAN/Internet
  • 12+
  • Wymagania sprzętowe Pentium 4 1.4 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 4 Ti4600 lub lepsza), 2 GB HDD, Windows XP

LINKI

OCENA

Age of Empires III
Trzecia odsłona słynnej serii strategicznej, w której rozwijamy własne państwo. Tym razem gra skupia się na podboju Ameryki (w okresie od XVI do XIX wieku). Podczas zabawy odkrywamy kolejne sektory mapy, zajmujemy się warstwą ekonomiczną, zakładamy miasta i prowadzimy wojny. Twórcy zmienili nieco konstrukcję kampanii, wprowadzając krótsze sfabularyzowane scenariusze, często nawiązujące do prawdziwych wydarzeń historycznych.

Trzecia część znakomitego cyklu strategii czasu rzeczywistego nieustannie rozwijanych od roku 1997 przez zespół Ensemble Studios. Akcję pierwszej części tej serii osadzono w starożytności, zaś drugiej w średniowieczu. Ta odsłona pozwala nam na uczestniczenie w kilkusetletnim podboju Ameryki, czyli mniej więcej w okresie zamykającym się w ramach od XVI do XIX wieku. Autorzy wybrali taki, a nie inny okres historyczny nie tylko dlatego, że stanowi kontynuację tego co widzieliśmy w poprzednich częściach. Wpływ na taką decyzję miał też fakt, iż była to era niespotykanego dotąd rozwoju militarnego i technologicznego. Na samym jej początku nadal dominowały wojska uzbrojone na średniowieczną modłę, tj. w piki, kusze itp., zaś z biegiem czasu pola bitew wypełniły formacje używające wszelakiego rodzaju broni palnej, począwszy od muszkietów, a skończywszy na działach.
Kluczowe elementy rozgrywki znane z pierwszego i drugiego Age of Empires, takie jak: odkrywanie zaciemnionych części map, opcje ekonomiczne, zakładanie i rozbudowywanie miast, czy siłowe rozwiązanie konfliktów; nadal znajdziemy w tej produkcji, aczkolwiek poddano je licznym usprawnieniom. Zmieniła się również konstrukcja trybu kampanii. Zamiast dość krótkich, niezależnych kampanii znanych z Age of Kings, mamy tutaj sfabularyzowane kampanie, przypominające te które pojawiły się w Age of Mythology. Część z wydarzeń w jakich możemy uczestniczyć oparta jest na faktach historycznych (wojna francusko-indiańska czy rewolucje południowoamerykańskie), jednakże spora ich ilość to już wymysły autorów, które mają urozmaicić rozgrywkę.
Łącznie w Age of Empires III znajduje się osiem grywalnych frakcji, wśród których znajdziemy m.in. Francję, Wielką Brytanię i Hiszpanię. Każda z nich różni się od siebie i posiada szereg swoich indywidualnych cech. Przykładowo Anglię charakteryzuje bardzo silna ekonomia, krótszy czas budowy mieszkańców, a także wyśmienita jednostka ? muszkieterowie. Z kolei Francuzi łatwiej mogą zawierać sojusze z Indianami, posiadają też specjalny typ mieszkańca, tzw. ?Coureur?, który w razie potrzemy może służyć za jednostkę lekkiej piechoty.
Grę zrealizowano przy użyciu bardzo nowoczesnego i efektownego trójwymiarowego engine?u graficznego (pełne wsparcie DirectX 9.0 i technologii Shader 3), który de facto wywodzi się z poprzedniej produkcji studia Ensemble - Age of Mythology. Ponadto autorzy zdecydowali się na zaimplementowanie do swojego produktu silnika fizycznego Havok, znanego z licznych gier akcji/FPS. Jest to pierwszy tego typu przypadek w strategiach czasu rzeczywistego. Dzięki niemu bitwy, w których biorą udział setki jednostek wyglądają niezwykle widowiskowo (efekt ragdoll).
Age of Empires III oferuje zarówno tryb rozgrywki jedno i wieloosobowej.


RECENZJA
Nie grałem w żadnego poprzednika, częściowo dlatego, że nie było okazji, częściowo zaś dlatego, że zwyczajnie mi się nie chciało w to bawić - bo nieszczególnie przepadam za strategiami czasu rzeczywistego, w których jedyną taktyką jest rozbudowanie bazy i zgromadzenie wielkiej armii by zniszczyć rozbudowaną bazę przeciwnika. Ale w tym przypadku chyba odstawię swoją antypatię na półkę, ba, już ją odstawiłem po spędzeniu kilku godzin z wersją demonstracyjną AoE III.

Trzecia część zaczyna się tam gdzie skończyła się druga - u progu ery wielkich odkryć geograficznych. I tematem przewodnim będzie tutaj właśnie eksploracja, kolonizacja, imperializm i dążenie do rewolucji przemysłowej, od jeszcze trochę mrocznego XV wieku aż do rozpasanej połowy wieku XIX. Między tymi datami rozciągać się będzie epicka kampania singleplayerowa, opowiadająca losy kilku pokoleń odkrywców, konkwistadorów i kolonistów - oraz ich przeciwników obmierzłych. Głównym polem bitew naszych będzie Północna i Środkowa Ameryka, a aktorami na tej scenie główne europejskie potęgi kolonialne w liczbie ośmiu. Oczywiście, utrzymując tradycję serii Ensemble zróżnicowało owe cywilizacje w takim stopniu, by gra nimi stawiała przed nami różne wyzwania - Anglicy, Holendrzy, Hiszpanie, Francuzi - każda z tych nacji ma inne zalety i inne wady, polegające na braku zalet posiadanych przez inne frakcje. Nie będzie to aż tak widoczne w singlu, jak mniemam, ale za to owe najdrobniejsze różnice urosną do kolosalnych rozmiarów w rozgrywkach sieciowych, a fani spierać się będą bez końca, czy lepiej grać silną ekonomiczne Anglią, czy też może łatwo nawiązującą stosunki z tubylcami Francją.
Owe specyficzne cechy każdej z nacji przywodzą na myśl znaną zapewne weteranom kultowę grę Sid'a Meier'a - Colonization. I bardzo dobrze, że przywodzą, bo właśnie z tamtej produkcji Ensemble zaczerpnęli pomysł na nowe rozwiązanie zastosowane w Age of Empires III - największą innowację w całej grze właściwie. Chodzi tutaj o metropolię, czyli naszą zamorską ojczyznę, która wspierać będzie nas, dzielnych zdobywców i odkrywców. Dostawy surowców, transporty osadników i żołnierzy, nowe technologie - to wszystko oferuje nam metropolia. W miarę naszych postępów w grze i zdobywania kontroli nad coraz większym obszarem, powiększać się będą także możliwości naszego portu macierzystego - ale do czasu. "Przesyłek" z metropolii możemy żądać co jakiś czas tylko, gdy specjalny licznik osiągnie odpowiedni pułap. Przyspieszyć ów licznik możemy poprzez gromadzenie doświadczenia w każdej z misji - a to doświadczenie przydzielane nam będzie za każdą akcję. Oczywiście, najwyżej punktowane będzie osiągnięcie celów głównych i pobocznych w każdej z potyczek, ale samo budowanie struktur, zwiększanie populacji, gromadzenie surowców plus działalność niszczycielska na rzecz przeciwnika także dostarczą nam sporych ilości "eksperjensu". Sztuczka Enseble polega jednak na tym, że choć opcji zaopatrzenia dostępnych w metropolii jest cała masa, to w danej misji możemy skorzystać tylko z dwudziestu z nich, tak zwanych kart. I jakie karty wybierzemy? Dające nam przewagę militarną? Ekonomiczną? Pozwalające na szybszą konsolidację terytorium? A może mieszankę kilku atutów wszystkich rodzajów? Wybór będzie trudny - a już szczególnie w grach multiplayerowych, gdzie odpowiednio, z rozmysłem ułożona przez grą "talia" 20 kart metropolii, będzie bardzo, bardzo ważnym składnikiem zwycięstwa.
Drugą, mniej rewolucyjną, ale także zmieniającą oblicze gry nowością jest wprowadzenie szlaków handlowych. Istnieją one na każdej z map prawie i są jednym z najlepszych źródeł dochodu tudzież doświadczenia. Wystarczy w wyznaczonych miejscach zbudować faktorie i przejąć kontrolę nad odcinkiem szlaku, a może i nad jego całością. Każda faktoria generować będzie określone korzyści - zwłaszcza połączona z innymi naszymi posterunkami. Założę się, że owe faktorie staną się w grach sieciowych celami ataków tylko trochę mniej ważnymi niż główna baza przeciwnika, a bitwy wokół nich nie będą ustawały nigdy - ot, taki nowy, nieduży element taktyczny, który w wielkim stopniu zmieni podejście do potyczek sieciowych. 
Kolejna nowość w kołomyi wysyłania wieśniaków do ścinania drzewek i stawiania domków to skarby. Na każdej mapie jest ich sztuk kilka lub kilkanaście, strzeżonych oczywiście. Nie są to jakieś wielkie kupy złota, a raczej niewielkie bonusy, małe składziki surowców, dodatkowe jednostki i tym podobne - ale w początkowej fazie gry mogą przechylić szalę zwycięstwa. Dlatego też nasz bohater winien z miejsca ruszyć na poszukiwanie tychże skarbów, najlepiej z niewielką obstawą, bo sam może nie dać rady tym wszystkim wilkom, niedźwiedziom, pumom czy innym bandziorom, którzy to strzegą ich zawzięcie. W tym czasie oczywiście nie wolno nam będzie zaniedbać gromadzenia surowców, rozbudowy miasta, szkolenia wojsk, opracowywania nowych technologii i tym podobnych czynności, z którymi jednakowoż fani serii, tudzież znawcy gier RTS w ogóle, są wystarczająco zaznajomieni bym nie musiał tutaj się o nich rozpisywać.
Rozpisać za to chciałbym się o pewnym aspekcie Age of Empires III który przez wielu będzie uznany za jedną z największych zalet tej gry - i słusznie. Chodzi o grafikę oczywiście. Widzieliście te śliczne screeny, prawda? Oglądaliście filmiki, nie? No, to wiecie jak gra wygląda - a wygląda dokładnie tak, jak na materiałach promocyjnych, jeżeli nie lepiej nawet. Wszystko jest tutaj tak dopracowane, tak dopieszczone i tak technologicznie zaawansowane, że aż strach. Autorzy szczególnie dumni są z tego, że udało im się ożywić świat gry - nie tylko przedstawić go detalicznie i efektownie, ale także wprawić go w ruch. Na czym to polega? Ot, jedna ze scenek w demku - gdzieś tam na mapie jest skarb, strzeżony przez dwa niedźwiedzie. Po bliższym zbadaniu okazuje się, że jest to wysokie drzewo, na którym siedzi Indianiec, a misie próbują się na nie wspiąć, ewentualnie przewrócić, co jest zresztą pokazane dość wyraźnie dzięki wspaniałej animacji. Po zabiciu niedźwiedzi, strażników skarbu, ów Indianin powoli złazi z drzewa i dołącza do nas jako nowy wojownik. Nic dziwnego, powiecie. Jasne, że nie - ale to nie była cutscenka, tylko normalne wydarzenie ze świata gry, takie jak tysiące innych. Taki mały detalik, niby mało ważny a jak dopracowany! Serdecznie polecam Wam obejrzenie tego w działaniu, w wersji demonstracyjnej, bo ile bym się tu nie rozpisywał o falującej wodzie, chwiejących się na wietrze drzewach i rozsypujących się w diabelnie wiarygodny sposób budynkach, top i tak najlepiej zobaczyć to na własne oczy. A to tylko demo! Co będzie w wersji pełnej, jedno Ensemble raczy wiedzieć...
Ogólnie powiem w podsumowaniu jedno. Mogliście darować sobie czytanie tych moich powyższych wypocin i po prostu ściągnąć po czym zainstalować demo Age of Empires III. Dzięki temu sami byście doszli do wniosku, że jest to ta właśnie gra, na którą czekaliście - Strategia Roku jak w mordę strzelił. No cóż, ale jeżeli wolicie to przeczytać, to proszę bardzo i dziękuję za uwagę. Zacznijcie zbierać pieniążki - do grudnia jeszcze trochę czasu zostało.

FILM

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Na obcej ziemi
Mieszanka stylów, perspektyw, nacji i religii, tworzący skomplikowany obraz ludzkich losów.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook