Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

27.06.2015, 12:42
  • Tytuł Porwanie Heinekena
  • Tytuł oryginalny Kidnapping Mr. Heineken
  • Reżyser Daniel Alfredson
  • Obsada Anthony Hopkins, Sam Worthington, Jim Sturgess, Ryan Kwanten, David Dencik
  • Platforma cineman.pl
  • Dystrybutor Monolith

KUPUJ

OCENA

Porwanie Heinekena
Film dostępny od 23 czerwca do 6 lipca. Film nie jest dostępny w ofertach promocyjnych.

Legenda Hollywood i zdobywca Oscara Anthony Hopkins ("Milczenie owiec") oraz Jim Sturgess ("Atlas chmur") i Sam Worthington ("Avatar") w opartym na faktach kryminale w reżyserii Daniela Alfredsona, twórcy serii "Millennium".

Amsterdam 1983 rok. Trzech młodych i niedoświadczonych przestępców postanawia dokonać spektakularnego porwania. Ich celem jest potentat branży piwnej i jeden z najbogatszych ludzi Europy, Alfred Heineken. Porywacze uprowadzają swoją ofiarę i żądają rekordowego okupu. Przez wiele dni trwają negocjacje. Rodzina gorączko usiłuje zebrać 65 milionów guldenów, a porwany chcąc uniknąć niechybnej śmierci musi prowadzić swoją grę z porywaczami. Czy największy w historii okup zostanie zapłacony? Czy porywacze pozostaną bezkarni?


RECENZJA

Nie znam żadnej historii porwania, która skończyłaby się happy endem dla porywaczy. Prędzej czy później złoczyńcy zawsze popełniają błąd, albo - nawet, jeżeli go nie popełniają - błąd występuje w moralności i wewnętrznych bojach ich dusz, czyli innymi słowy: w końcu któryś pęka i przyznaje się do rozboju. Prawdziwe szczęśliwe zakończenia dla bandziorów możliwe są tylko w filmach z przystojnymi aktorami, odkrywającymi inteligentnych cwaniaków. Jak nietrudno się domyślić podobne zasady obowiązują w przypadku filmu "Porwanie Heinekena", opartego na realnych wydarzeniach.


Amsterdam, rok 1983. Grupa przyjaciół, która nieustannie stara się wzbogacić, po kolejnej serii niepowodzeń, decyduje się na drastyczny krok i postanawia porwać Alfreda Heinekena (Anthony Hopkins) - miliardera, który wzbogacił się na produkcji piwa. Uprowadzenie się powodzi, a grupa żąda jednego z najwyższych okupów w historii - 65 milionów guldenów. Tymczasem zegar tyka. Przestępcy i porwany prowadzą między sobą skomplikowaną grę. Po której stronie będzie można tym razem mówić o szczęśliwym zakończeniu? W rolach przestępców występują między innymi: Jim Sturgess, Sam Worthington, Ryan Kwanten.


Pierwsze minuty filmu wydają się niemal komediowe. Oto grupa przystojnych facetów, w nieco sfatygowanych strojach, wchodzi do banku i próbuje zmanipulować jego przedstawiciela. Czyżby rewers słynnych historii, jak seria "Oceans..."? Zaraz jednak przyjaciele wszczynają wcale nie dżentelmeńską burdę w siedzibie squatersów, a w kadrach przebijać zaczyna się rzeczywistość Amsterdamu lat 80, do złudzenia przypominającego chwilami rodzimy PRL. Przystojni faceci, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieniają się w typowych cwaniaczków, w dodatku nieszczególnie rozgarniętych.


Chociaż początkowo wydaje się, że porwanie Heinekena ma szansę powodzenia, bo mężczyźni nieźle kombinują, to z czasem wychodzą na jaw wszystkie niedoskonałości "gangu". Brak mentalności przestępców w przypadku niektórych członków ekipy, tygodniowa ignorancja ze strony policji i władz, słabe nerwy i absolutny brak pomyślunku, w przypadku nieprzewidzianych problemów. Bardzo szybko okazuje się, że dusze pokrewne gangowi Olsena daleko nie zajadą.


I być może ta pewność przeświadczenia, że grupa skazana jest na porażkę sprawia, że film w ogóle nie trzyma w napięciu. Kolejne decyzje postaci budzą pełne politowania prychnięcia lub głupawe komentarze. Reakcje bohaterów zdają się absurdalne i nierzeczywiste, ich decyzje lekkomyślne, a całość zwyczajnie nielogiczna. Głównym punktem zainteresowania staje się odpowiedź na pytanie: kto i ile za ten napad dostanie.


Jim Sturgess doskonale sprawdziłby się w roli pierwszorzędnego psychola, co zdarzyło mu się już udowodnić. Jako przywódca ekipy porywaczy wypada jednak przeciętnie, wyraźnie balansując na cienkiej linii pomiędzy zdrowiem psychicznym a chorobą dwubiegunową - nie wiem jednak, czy powinnam tak tę postać odbierać. Po Worthingtonie i Kwantenie nie spodziewałam się niczego więcej ponad to, co dostałam - pozorni twardziele, którzy tracą zimną krew w wymagającej jej zachowania sytuacji. Nieźle wyglądali, ale aktorsko nie musieli się szczególnie popisywać. Zdecydowanie najsłabszym ogniwem obsady jest Anthony Hopkins, na którego nie da się nie patrzeć przez pryzmat innych filmów, w których grał rolę więźnia. W "Porwaniu Heinekena" wydaje się po prostu nie na miejscu. Widz czeka na jakiś zainicjowany przez niego zwrot akcji, a tymczasem postać Hopkinsa tylko stwarza pozór rozgrywającego. W rzeczywistości wszystkie jego gesty są fałszywe. I to rozczarowuje najbardziej, jak nadmuchiwany balonik, który pęka prosto w twarz.


Od strony technicznej nie dzieje się w produkcji nic szczególnego, ale też niewiele można jej zarzucić. Kadry są może nieco smętne, ale trudno doszukiwać się w tym błędu. Gdy akcja ma przyspieszać warstwa operatorska nie zostaje w tyle. Muzyka po prostu nie przeszkadza.


"Porwanie Heinekena" w reżyserii Daniela Alfredsona z 2015 roku nie jest pierwszą próbą przeniesienia tej historii na srebrny ekran. Cztery lata wcześniej uczynił to Maarten Treurniet, holenderski reżyser. Tym razem jednak, chociaż Anglia to kraj narodzin Jamesa Bonda, Wielka Brytania starcia o wiedzenie prymu w kinie akcji nie wygrała. Chociaż historia rokuje na całkiem niezłą, to ostatecznie wypada słabo. Co więcej nie sprawdza się nawet, a może przede wszystkim, jako widowisko. 


Alicja Górska


 

FILM

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook