Duzeka.pl

Katalog

Gry A-Z

OPIS PRODUKTU

20.08.2015, 18:49
  • Producent Robot Gentleman
  • Dystrybucja IQ Publishing
  • Język polskie, angielski
  • Wymagania minimalne Minimalne

OCENA

60 sekund

60 Seconds! to bardzo oryginalna gra wyprodukowana przez poznańskie studio Robot Gentleman. Fabuła w bardzo oryginalny sposób traktuje szeroko rozumiany temat przetrwania, ale... traktuje go z dużą szczyptą humoru.

 

Tytułowe 60 sekund, to czas jaki ma nasz bohater - Ted, który jest głową typowej amerykańskiej rodziny na przygotowanie sie na przetrwanie w bunkrze po wybuchu bomby atomowej. Mieszka na przedmieściach w domku z białym płotkiem wraz z żoną, córką i synem, to o nich musi się zatroszczyć.

 

Gdy już trafi do schronu, jego zadaniem staje się przetrwanie jak najdłużej. Wszystkie przedmioty i osoby, które uda mu się uratować od wybuchu zadecydują o jego dalszym losie. Każda historia będzie inna, każdy dzień zaskakiwać będzie nowymi wydarzeniami. Ich przebieg jest w pełni dynamiczny, a rozgrywka oparta została na symulacji życia w zamknięciu. Regularnie musimy podejmować ciężkie decyzje, takie jak np. komu ograniczyć żywność, gdy zacznie jej brakować, czy też jak poradzić sobie z inwazją zmutowanych karaluchów.



RECENZJA

Powstało już wiele wymagających czasowego zaangażowania gier związanych z apokalipsą i jej przetrwaniem. Gracze walczyli z mutantami, budowali schrony lub starali się do zagłady w ogóle nie dopuścić. Studio Robot Gentleman wychodzi naprzeciw niedzielnym (ale i nie tylko!) graczom i proponuje im pozycję "60 sekund" - interesujący wizualnie survival z elementami gry strategicznej oraz zręcznościówki, dopełniony szczyptą czarnego humoru.


Sytuacja fabularna wygląda następująco: wcielamy się w rolę statecznego, szarego, absolutnie przeciętnego Kowalskiego. Ted, bo tak nazywa się nasz "Kowalski", ma żonę, dwójkę dzieci i dom na przedmieściach wyposażony w schron. W chwili, gdy rozlega się syrena alarmowa Ted ma 60 sekund na to, by wyposażyć schron i ocalić (jeżeli tak wybierze gracz) rodzinę. Od decyzji, które zapadną w tym czasie zależy "być albo nie być" bohatera. Czy uda mu się przetrwać i doczekać wojskowego ratunku?




Grę można podzielić na dwie części. Pierwsza to wspomniane 60 sekund zbierania przedmiotów. Na tym etapie rozgrywka nosi znamiona zręcznościówki. Przy pomocy strzałek (lub WSAD-u) należy przedrzeć się przez pełne typowych przeszkód mieszkanie (stolik, telewizor, dziecięce zabawki i inne domowe rupiecie) oraz odnaleźć drogę w nieznanym przecież graczowi lokalu. Za pierwszym razem rzecz może nastręczyć nieco trudności, chociaż nie takich, by nie móc kontynuować rozgrywki. Każde kolejne podejście pozwala na sprawniejsze zlokalizowanie odpowiednich przedmiotów i szybsze ich zgromadzenie. Szczególnie, że można nauczyć się także ile i jakich rzeczy bohater jest w stanie podnieść podczas jednej przebieżki.




Druga część "60 sekund" to gra typu "wskaż i kliknij" (ang. point-and-click) o bardzo ograniczonej mechanice, którą rekompensuje warstwa fabularna. Ulokowani w piwnicy z zebranymi przez gracza przedmiotami bohaterowie, zmagać muszą się z kolejnymi dniami odizolowania od świata. Na ekranie przewijają się opisy wydarzeń opatrzonych kolejnymi datami. Zadaniem grającego jest śledzić samopoczucie postaci, dystrybuować skryte w piwnicy dobra (wodę oraz zupę w puszce), organizować wyprawy na powierzchnię oraz podejmować decyzje związane z prezentowanymi nietypowymi historiami, a także ponosić konsekwencje tych decyzji. Celem jest przetrwanie do momentu nadejścia wybawicieli.


Pierwszy kontakt z grą jest oszałamiająco dobry. Pomysł okazuje się wciągający, atrakcyjny od strony wizualnej i wzbogacony o ciekawy rodzaj humoru. Z każdą kolejną rozgrywką okazuje się jednak, że to tytuł o dość ograniczonych możliwościach. Wachlarz zdarzeń w schronie, do których trzeba się ustosunkowywać, jest skąpy i bardzo szybko zaczyna się powtarzać. Rodzi się więc pytanie po co dalej grać w coś, czego misję udaje się osiągnąć już za pierwszym podejściem?




Głównie dlatego, że za pierwszym podejściem wygrać można (ewentualnie) jedynie rozgrywkę na najniższym poziomie. Później sprawy zaczynają się komplikować, ale i ambicja gracza rośnie. Co więcej, mobilizująco działają także wyzwania, które dotyczą ilości przetrzymanych w schronie dni, niszczenia bądź używania przedmiotów, umierania w zagładzie, obcinania brody tudzież walki z... zmutowanymi karaluchami.


W sferze wizualnej gra wypada nieźle. To nieskomplikowane, dość klimatyczne, ale i typowe rysunki. Kreskówkowa grafika ma stałe grono zwolenników i propozycja z "60 sekund" z pewnością tejże grupy nie zawęzi. Na całość patrzy się po prostu miło, aczkolwiek nie jest to również żadna rewolucja.




Wbrew tytułowi rozgrywka wymaga nieco nakładu czasowego. Śledzenie dość obszernych tekstów, podejmowanie decyzji oraz - ewentualnie - zdolność gracza do długiego utrzymania postapokaliptycznej rodziny, zajmuje kilka godzin. Zdobycie wszystkich osiągnięć to bonusowy czas rozgrywki. Biorąc również pod uwagę fakt, że to jedna z gier, do których wraca się w chwilach potrzeby relaksu, "60 sekund" gwarantuje nawet wielomiesięczną rozrywkę. Niezależnie jednak od tego, czy poświęcicie jej dzień czy rok, warto zwrócić na nią uwagę z powodu wyróżniającego się podejścia do fabuły oraz ciekawych zwrotów akcji.

 

Alicja Górska

FILM

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook