Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

13.12.2015, 11:20
  • Autor Peter Ackroyd
  • Wydawnictwo Zysk i S-ka
  • Data wydania listopad 2015

OCENA

Golem z Limehouse
Jedna z najdziwniejszych afer kryminalnych w historii Londynu... 


Jesień 1880 roku. Londynem wstrząsa seria brutalnych morderstw dokonanych na prostytutkach. Scenariusze kolejnych zabójstw są do siebie bardzo podobne: nieznany sprawca atakuje mieszkanki biednej, portowej dzielnicy Limehouse. Ciała ofiar, odnalezione przez funkcjonariuszy policji, są bestialsko okaleczone. Morderca tworzy z nich skomplikowane kompozycje, traktuje doczesne szczątki prostytutek jak rzeźbiarz glinę, z której powstaje dzieło sztuki. Kiedy włamuje się do domu znanego talmudysty, prasa nadaje mu miano Golema z Limehouse. W śledztwo zostaje wplątany w charakterze podejrzanego Dan Leno, wybitny komik musicalowy, przez swych współczesnych nazywany "najzabawniejszym człowiekiem świata"... 


W tej powieści głęboka fascynacja wiktoriańską kulturą popularną łączy się z niezwykłym obrazem miasta, a mitologia, nauka i filozofia tamtej epoki tworzy część uniwersalnego wzorca naszej egzystencji i naszego przeznaczenia.


RECENZJA
W twórczości Petera Ackroyda ogromną rolę odgrywa jego rodzinne miasto, Londyn. Fascynacja życiem metropolii, jej przestrzenią, historią, kulturą, mieszkańcami, widoczna jest w niemal każdym z jego dzieł - wystarczy wspomnieć choćby "Londyn. Biografia" czy "Londyn podziemny". "Golem z Limehouse" na pierwszy rzut oka wydaje się powieścią zupełnie innego rodzaju - zerknięcie na opis wydawcy sugeruje historię do złudzenia przypominającą tę o Kubie Rozpruwaczu, zwłaszcza, że zgadza się i czas akcji, i modus operandi: oto w nędznej, portowej dzielnicy Londynu grasuje psychopata, za ofiary obierający sobie głównie tamtejsze prostytutki, ochrzczony przez prasę mianem Golema z Limehouse.


Jednakże główny wątek powieści to - paradoksalnie - tylko jeden z jej aspektów, Ackroyd bowiem ponownie złożył hołd ukochanemu miastu, które, w wiktoriańskiej odsłonie, niemal niepostrzeżenie wyrasta na jednego z pełnoprawnych bohaterów książki.


Pod koniec XIX wieku londyńską dzielnicą nędzy wstrząsa seria makabrycznych zbrodni, których ofiarami padają prostytutki, lecz nie tylko: morderstwo żydowskiego uczonego w jego własnym domu sprawia, że prasa i opinia publiczna nadają sprawcy miano Golema z Limehouse. Zabójca z okaleczonych ciał ofiar tworzy kompozycje, będące dlań dziełami sztuki, pozostaje nieuchwytny dla policji, zaś jego pomysłowość i okrucieństwo przerażają mieszkańców i rozpalają już i tak podkręconą wyobraźnię pospólstwa. W tej atmosferze powszechnej grozy poznajemy niejaką Elżbietę Cree, byłą aktorkę teatralną, która zostaje skazana na śmierć przez powieszenie za morderstwo męża i śledzimy jej losy od trudnego dzieciństwa spędzonego u boku znienawidzonej matki, poprzez lata scenicznej kariery pod okiem najpopularniejszego ówczesnego komika Dana Leno, po małżeństwo z krytykiem teatralnym, Johnem Cree. Czytelnik ma także wgląd we fragmenty pamiętnika samego mordercy, psychopaty, któremu udaje się zwieść wszystkich, włącznie z policją, traktującego swój ponury proceder jako pewnego rodzaju misję i formę sztuki.


Jednocześnie obserwujemy działania policji próbującej ustalić tożsamość Golema z Limehouse; tropy prowadzą do mężczyzn rzeczywiście w pewnym sensie powiązanych z serią morderstw, a raczej z ich sprawcą; są nimi: nie kto inny, jak sam Karol Marks, pisarz George Gissing oraz aktor nazywany "najzabawniejszym człowiekiem świata", Dan Leno - a więc postaci historyczne, które znalazły się jednak w powieści nieprzypadkowo. Poza tym, że odgrywają swoją rolę w wątku kryminalnym, ich obecność, a raczej to, czym się zajmują, podkreśla wymowę powieści, wpisując się doskonale w wizję autora.

Gissing, pisarz - naturalista, który w swoich utworach ukazywał niszczące konsekwencje nędzy i żywo interesował się wynalazkiem Charlesa Babbage?a - maszyną liczącą - oraz jego teorią, w myśl której można by ją wykorzystać do przeciwdziałania biedzie i wynikającej z niej demoralizacji, zagłębiający się w  najbardziej nędzne i szemrane zaułki Londynu w poszukiwaniu natchnienia; Marks, ze swoją troską o robotnicze masy, sytuację klasy pracującej i teorią wyzysku, które znalazły wyraz w jego działalności publicystycznej i agitacyjnej; Dan Leno i środowisko aktorów ogólnie, swoimi spektaklami zaspokajające niewybredne, prostackie gusta i pragnienie sensacji tłumów - wszystko to służy podkreśleniu ponurej atmosfery i ukazaniu prawdziwego oblicza wiktoriańskiego Londynu, ogromnych różnic społecznych, sytuacji biedoty i beznadziejności jej losu, postępującej degrengolady będącej wynikiem straszliwej nędzy;  miasta ponurego, szarego i dusznego, gustującego zarówno w taniej rozrywce, jak i brutalnych morderstwach; nieprzypadkowo w powieści Ackroyda te dwa aspekty rzeczywistości będące pożywką dla pospólstwa egzystują obok siebie, a nawet się zazębiają: zbrodnia naśladuje teatr (w końcu w chorym umyśle zbrodniarza morderstwo jest formą sztuki, czemu daje wyraz w kompozycji miejsca zbrodni), zaś sztuka nawiązuje do motywów związanych z przemocą i morderstwem (odtwarzanie tych scen na deskach teatru ma ogromne wzięcie wśród publiczności). Tak więc "Golem z Limehouse" to niezwykle naturalistyczny, bogaty i sugestywny portret wiktoriańskiego Londynu, ukazujący prawdziwe oblicze dziewiętnastowiecznego społeczeństwa, a jednocześnie wyraz uznania dla tego przejawu ówczesnej kultury, jakim był teatr popularny. Ackroyd zagłębia się w ten świat z niekłamaną pasją, fascynacją i ogromnym znawstwem tematu, świadczącym o imponującej, rzetelnej wiedzy; zwracając nań uwagę, tym samym przywraca mu blask, traktuje jako pełnoprawny, integralny element wiktoriańskiej kultury, podkreśla ogromną rolę, jaką odgrywał w życiu mas, przydając teatralności i dramatyzmu pewnym elementom fabuły - popełnianym morderstwom czy losom bohaterów.



Również wątek kryminalny, intrygujący sam w sobie, służy nadrzędnemu celowi autora - ukazaniu ciemnego oblicza XIX-wiecznego Londynu. W konstrukcji fabuły zwracają uwagę udane eksperymenty narracyjne -rozgrywające się wydarzenia i retrospekcje bohaterów ukazane są z różnych punktów widzenia, za pomocą zmiennej narracji, co dodatkowo przykuwa uwagę czytelnika i urozmaica fabułę. Rozpoczyna ją scena egzekucji Elżbiety Cree, skazanej za morderstwo męża na śmierć przez powieszenie; wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się więcej o samej bohaterce - dzięki narracji pierwszoosobowej poznajemy jej losy, zaś naszą wiedzę na ten temat uzupełniają zapisy z przesłuchań oskarżonej. Ponadto, dzięki fragmentom pamiętnika mordercy, poznajemy jego sposób myślenia, trawiące go szaleństwo, metody działania, a także to, jak udaje mu się wywieść w pole policję, opinię publiczną i prasę, pozostając bezkarnym; z kolei szczegóły policyjnego śledztwa, sylwetki podejrzanych, powiązania między nimi, reakcje społeczeństwa i ponurą atmosferę miasta poznajemy dzięki zastosowaniu narracji trzecioosobowej. Efekt tego narracyjnego eksperymentu jest wyjątkowo udany, ale i to nie koniec atrakcji, jakie przygotował autor dla czytelnika; otóż okazuje się, że wszystko, czego dowiadujemy się o morderstwach i ich sprawcy łącząc nici fabuły, zostaje ostatecznie postawione na głowie; co prawda wnikliwy czytelnik szybko domyśli się tożsamości zbrodniarza, wykorzystując wskazówki ukryte w treści, jednak świadomość ta zupełnie nie psuje przyjemności z lektury, a wręcz pozwala docenić przewrotność konceptu Ackroyda.


"Golem z Limehouse" to nie tylko intrygująca, przywołująca skojarzenia z opowieścią o Kubie Rozpruwaczu, ciekawie poprowadzona historia kryminalna, to powieść wielowymiarowa, wyraz uwielbienia dla ukochanego miasta; to naturalistyczny, bogaty i sugestywny, porażająco prawdziwy, jak u Dickensa, portret wiktoriańskiej metropolii  i ówczesnego społeczeństwa, czy raczej jego najbiedniejszej warstwy, żywiącej się tanią sensacją i makabrą, obecnymi w jej życiu na różne sposoby: dosłownie, jako pełna grozy proza życia i w formie spektakli, pełniących rolę katharsis, dających ujście emocjom - choć nie najwyższych lotów, jednak nadal spełniających funkcje, jakie zwykło się przypisywać sztuce. I choć książka liczy sobie zaledwie trzysta stron - jest niezwykle treściwa, doskonale przemyślana i rewelacyjnie napisana: Ackroyd potrafi przekazać swoją wizję czytelnikowi, stworzyć atmosferę wprost wylewającą się z kart powieści i udzielającą się odbiorcy, przywiązującym dużą wagę do szczegółów, z których każdy ma jasno określone znaczenie i pełni konkretną funkcję w fabule. To znakomita powieść oddająca ducha wiktoriańskiego Londynu, mentalność ówczesnego społeczeństwa, a także wyraz fascynacji epoką i jej kulturą w najbardziej nieoczywistych przejawach.


Karolina Małkiewicz

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook