Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

15.03.2016, 17:21
  • Autor Anna Krawczak
  • Wydawnictwo Muza
  • Rok wydania 2016-02-10
  • Oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron 464

OCENA

In Vitro. Bez strachu. Bez ideologii
In vitro. Bez strachu, bez ideologii" Anny Krawczak to pierwsza na polskim rynku książka podejmująca w wyważony sposób tematykę metody in vitro w tak szerokim zakresie. Jest polemiką z popularnymi i pokutującymi mitami na temat tej metody, krążącymi w polskim społeczeństwie, podsycanymi przez media, kościół i polityków. A także próbą analizy samej metody i sytuacji prawnej in vitro w Polsce.

Autorka śledzi proces zapłodnienia in vitro od początku do końca. Od dylematów moralnych, przez uregulowania prawne, po zagadnienia biotechniczne i etyczne. Stara się odpowiedzieć na trudne pytania, jak granice ingerencji w ludzki zarodek. Przygląda się naprotechnologii proponowanej przez Kościół jako alternatywna metoda dla in vitro. Mówi o niebezpieczeństwach związanych z dawstwem na każdym etapie (nasienie, jajeczko, zarodek). I wskazuje na to, że losy dzieci poczętych metodą in vitro nie kończą się z chwilą ich poczęcia - to są często dorośli już ludzie, których debata na temat etyki tej metody bezpośrednio dotyka.

Jej rozważania przeplatane są poruszającymi historiami osób, z którymi zetknęła się i prywatnie, i podczas swojej pracy społecznej w stowarzyszeniu "Nasz bocian".

Książka jest pozycją wyjątkową ze względu na osobę autorki. Anna Krawczak sama jest matką, która młodsze dziecko urodziła korzystając z metody in vitro. Była katoliczką z głęboko wierzącej rodziny, musiała przejść cały proces godzenia się na metodę, której nie akceptuje kościół, a która była jej jedyną szansą na urodzenie dziecka. Opowiada nie tylko o przeżyciach swoich, ale i męża oraz starszego syna.



RECENZJA

Eyes make their peace in difficulties
With wounded lips and salted cheeks
And finally we step to leave
To the departure lounge of disbelie
1)


Mąż widząc mnie kolejny dzień z książką Anny Krawczak w ręce stwierdził, że "coś nie idzie mi czytanie". Musiałam się dłużej zastanowić, zanim udzieliłam mu odpowiedzi. Bo w pierwszej chwili sama nie wiedziałam, czy faktycznie - nie idzie mi, czy też problem leży zupełnie gdzie indziej. Już po chwili wiedziałam, że diagnoza małżonka nie była prawidłowa. Zresztą... czy naprawdę potrzebowałam się nad tym zastanawiać? Przecież wiedziałam, że to nie chodzi o to, że książki nie da się czytać. Albo o to, że na przykład jest źle napisana. Nic z tych rzeczy. To ten temat, tak bliski mi... tak bliski nam. Nie będę się tu jednak rozwodzić nad moją i mojego męża historią. Po latach starań i ostatnich intensywnych miesiącach zgłębiania tematu już chyba odrobinę okrzepłam. Zrzuciłam wcześniejszą, jak się okazało bardzo cienką skórę. Coraz rzadziej płaczę, gdy ktoś z najbliższego otoczenia zachodzi w ciążę. Nie ma już powodzi łez na reklamie płynu do prania rzeczy dla niemowląt. Nie zaglądam już jak wariatka do wózków kobiet mijanych w parku. Nie płakałam więc podczas czytania tej książki. No dobrze, nie płakałam za często, bo kilkukrotnie uroniłam łzę, gdy czytałam historię do złudzenia przypominającą moją. Wielokrotnie też podnosiłam głos, zaczynałam kipieć złością i rozpoczynałam wertowanie stron, by wrócić tam, gdzie bulwersujący wątek się zaczął i... czytałam wszystko na głos małżonkowi. By i on wiedział. Wydawało mi się, że ostatni rok naszego życia był do granic możliwości naszpicowany informacjami. Myliłam się. Teraz przynajmniej zdaję sobie sprawę, że wiem niewiele. I że pewnie jeszcze nie raz przyjdzie mi uronić łzę, gdy będę czytała coś, co po raz kolejny przesunie moją granicę wytrzymałości psychicznej i bólu.


Myślę, że młodej Annie Krawczak nawet do głowy nie przyszło, że kiedyś będzie musiała podjąć decyzję, która na zawsze zmieni jej życie i pojmowanie otoczenia. Wychowywana w katolickim domu wyznawała określone normy etyczne. W pierwszą ciążę zaszła ekspresowo. Drugiego dziecka, już z innym partnerem, nie mogła wymodlić latami. Ale, tak to już jest. Niepłodność nigdy nie dotyka jednej osoby, zawsze dotyczy pary. Anna Krawczak jest idealnym przykładem tego stwierdzenia. Niepłodność dotknęła ją dopiero w drugim związku, kiedy najmniej się tego spodziewała. Możemy sobie więc tylko wyobrażać, jak ciężko było jej pogodzić się z myślą, że tak naturalna rzecz, jak zajście w ciążę i urodzenie zdrowego bobasa, może nie być już nigdy jej udziałem. In vitro nigdy jednak nie leżało w jej zasięgu. I nie chodziło tu o czystko ekonomiczne podejście do sprawy, ale o samo przeświadczenie - in vitro to wcielenie zła. Żaden katolik tak świadomie i ostatecznie nie zgrzeszy. A jednak, zdarza się to tysiącom, o ile nie setką tysięcy ludzi. W tym nieprawdopodobnej wręcz rzeszy katolików. Bo gdy przychodzi do spraw rodzinnych, gdy w grę wchodzi realna niepłodność, brak możliwości posiadania siostrzeńca, wnuka czy syna, ludzie radykalnie zmieniają swoje poglądy. Autorka słusznie zauważyła to w swojej książce - do kościoła chodzi się w niedzielę, z rodziną żyje się przez pozostałe dni tygodnia.


W sumie nie wiem, jak powiedzieć wam o czym jest "In vitro. Bez strachu. Bez ideologii." Z jednej strony to historia autorki. Bardzo pouczająca i wzruszająca oczywiście. Z drugiej strony przedstawienie faktów. Ale nie faktów o samym in vitro, tylko i jego nieprawidłowym postrzeganiu. O zapatrzeniu w nauki kościoła i nie słuchaniu prawd naukowych. Książka traktuje o naprotechnologii, przez wielu określanych naprościemą. To również opowieść o zarodkach, o ich wiernych ochroniarzach, którzy zapominają, że chronić wypadałoby również potencjalnych rodziców. To wreszcie opowieść o trudnych decyzjach dotyczących szeroko rozumianego dawstwa oraz o wzlotach i upadkach prowadzenia tak potrzebnego pacjentom portalu, jakim jest Nasz Bocian. Sumą tego wszystkiego i wielu innych elementów jest właśnie książka Anny Krawczak.


Wciąż się zastanawiam, czy powinnam powiedzieć coś więcej, czy na tym poprzestać. I nadal nie potrafię się zdecydować. Mogłabym zacząć rzucać licznymi cytatami, które systematycznie, z wytrwałością godną lepszej sprawy, zaznaczałam. Wiem jednak, że nie na wiele by się one wam zdały, bo nawet najlepszy cytat nie przedstawi wam, w czym rzecz. Niewątpliwie więc jedynym rozwiązaniem, jest sięgnięcie po tę pozycję. Z mojego punktu widzenia, po tę książkę powinien sięgnąć każdy. Absolutnie każdy, w tym zagorzali przeciwnicy in vitro i wszyscy propagatorzy innych metod zapłodnienia. Nie zmuszam nikogo do zmiany zdania, nie tłukę otoczeniu i wam, czytelnicy, byście zamykali się tylko na tę jedną metodę leczenia niepłodności. Ale powinno się dać szansę różnym rozwiązaniom. Ja dałam, wiele z nich zwiodło, inne wciąż staram się testować.


W książce zabrakło mi jedynie szczegółowych opisów samej stymulacji. Już nie mówię o lekach, ale o rodzajach protokołów, o długości ich trwania, o wpływie na organizm kobiety, o sposobach poprawiania komórek. Te wszystkie kwestie należałoby przybliżyć samym pacjentom, jak i przeciwnikom metody in vitro. Ale i bez tych elementów książkę Anny Krawczak z czystym sumieniem mogę polecić. To naprawdę kawał rzetelnej literatury.


Sylwia Szymkiewicz-Borowska


1) Ellie Goulding - Beating Heart

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Hrabina Cosel
Hrabina Cosel należy do najbarwniejszych postaci saksońskiej historii.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook