Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

17.06.2016, 21:53
  • Autor Sołomon Wołkow
  • Wydawnictwo Sic
  • Rok wydania 2016-05-25
  • Oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron 416
  • ISBN 9788361967323

OCENA

Czarodziejski chór. Historia kultury rosyjskiej od Tołstoja do Sołżenicyna
"Czarodziejski chór" Sołomona Wołkowa to książka o kulturze rosyjskiej w XX wieku, mistrzowsko łącząca epicki rozmach z pieczołowitą troską o szczegół. Tołstoj, Gorki, Sołżenicyn, Nabokov, Pasternak, Majakowski i Achmatowa, ale też Kandyński i Malewicz, Rachmaninow i Strawiński, Diagilew i Niżyński, Stanisławski i Meyerhold, Eisenstein i Tarkowski - to tylko niektóre z postaci tworzących tytułowy czarodziejski chór. Wołkow przekonuje, że kultura rosyjska nie daje się oddzielić od rosyjskiej polityki, ukazując, w jaki sposób rozmaite wpływy polityczne - od dworu Mikołaja II po Gorbaczowa i pieriestrojkę - kształtowały kulturę Rosji. Jako świadek i uczestnik wielu opisywanych zdarzeń, Wołkow sugestywnie przedstawia życie pod nieustanną presją więzienia, wygnania, śmierci. Przypomina też biografie wielu zmuszonych do emigracji artystów, analizując nie tylko ich skomplikowany stosunek do przybranej ojczyzny, ale też ambiwalentny stosunek Rosji do Zachodu jako taki.


RECENZJA

Ta książka trafiła na dobry czas. Akurat skończyłam studia, a dokładniej... filologię rosyjską. Poświęconą historii kultury rosyjskiej "od Tołstoja do Sołżenicyna" propozycję Sołomona Wołkowa postanowiłam więc potraktować jako powtórkę z ostatnich pięciu lat. Liczyłam na pigułkę z kultury minionego wieku, okraszoną nutą polityki. Zaraz się przekonacie, co dostałam.


"Czarodziejski chór" jest wydany skromnie i ładnie. Nic nie rozprasza, najważniejsza jest treść, nie forma. Treść owa też wydaje się uporządkowana i przemyślana. Autor prowadzi nas przez najnowszą historię rosyjskiej kultury i jej związków z władzą. Rozpoczyna - co znamienne - od Lwa Tołstoja. Pisarz kojarzony przede wszystkim z dziewiętnastym wiekiem w ostatnich latach życia poświęcił się filozofii (szczególnie etyce), co w połączeniu z jasnym stanowiskiem ideologicznym uczyniło z niego nie lada oponenta dla cara. Wołkow nie bez kozery zaczyna swoją opowieść właśnie od hrabiego z Jasnej Polany, nie zaś od Puszkina, który, choć niewątpliwie związany z władzą, nie znalazł skutecznego sposobu przeciwstawienia się carskiemu samodzierżawiu.


W dalszej części książki Wołkow rysuje panoramę życia kulturalnego i społecznego najpierw w przededniu rewolucji, później w ogarniętej wojną domową Rosji, wreszcie w Związku Radzieckim. Nie skupia się, co często bywa bolączką opracowań dotyczących kultury, na jednej dziedzinie, z równą uwagą traktuje muzykę, literaturę i film. W mniejszym stopniu uwzględnia sztuki plastyczne, być może ze względu na to, iż w tej akurat dziedzinie kultury rzadziej zdarzały się wyraziste starcia na linii artysta ? władza. Czytelnik niewtajemniczony w delikatną materię siateczki powiązań kultury i polityki ZSRR jest prowadzony za rękę. Wołkow cierpliwie wyjaśnia, kto na kulturalnej scenie grał pierwsze skrzypce, a kto znalazł się tam przypadkiem. Historię ubarwia ciekawostkami z życia elit - i z życia władzy. Momentami zdaje się ze zrozumieniem pochylać nad losami sekretarzy generalnych, co też jest zjawiskiem rzadkim w podobnych opracowaniach. Wołkow nie tyle usprawiedliwia władze, co próbuje zrozumieć kierujące nimi motywy i cechy charakteru, które sprawiły, że Stalin czy Chruszczow postępowali w dany sposób. Tyle plusów "Czarodziejskiego chóru".


Część poświęconą minusom rozpocznę od cytatu: "[muzyka, balet i teatr] często wydają się stanowić terra incognito dla historyków, którzy zdają się zbyt polegać na ekipach współpracujących z nimi researchów, w efekcie dopuszczając się skandalicznych pomyłek" (strona 6). Na podstawie takiej oceny można wysnuć wniosek, że Wołkow pomyłek się nie dopuszcza. Tymczasem jego piętą achillesową okazują się fakty dotyczące literatury. Mamy więc pomyłki w datach napisania utworów, pomylone osoby (w jednym z akapitów Lew Gumilow w tajemniczy sposób z syna Anny Achmatowej przemienił się w jej męża), ale także błędy większego kalibru. Sprowadzenie Zinaidy Gippius, jednej z najbardziej wpływowych kobiet literatury Srebrnego Wieku, do bycia żoną Mierieżkowskiego i rudowłosą pięknością, jest zwyczajną ignorancją. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej.


Największym problemem, utrudniającym odbiór tej książki, jest wyzierająca spomiędzy stron buta autora. Uważam, że pisanie o kulturze wymaga pewnej wrażliwości i empatii, której Wołkowowi zwyczajnie brakuje. Jest w swoich ocenach kategoryczny, zbyt kategoryczny, jakby zapominając, że każdy medal ma dwie strony. Co wybacza władcom, bezlitośnie punktuje u artystów. Majakowskiemu zarzuca, iż ten popełnił samobójstwo, kiedy "łatwiej był umrzeć niż żyć". Achmatowej wielokrotnie wytyka przesadną egzaltację i teatralizację życia, Cwietajewej - nieszczerość deklarowanej apolityczności (nie sądzę, by potępienie nazizmu jako ideologii implikowało zaangażowanie polityczne; może to być zwyczajnie ludzka niezgoda na zbrodnie systemu). Co najgorsze, rozmiłowany w czarno-białym postrzeganiu rzeczywistości Wołkow sam sobie wydaje się obiektywny, o czym świadczy cytat ze wstępu: "[Josif Brodski] powiedział mi kiedyś, że swój ?status kulturowy? w Nowym Jorku zwykł przyrównywać do sytuacji obserwatora znajdującego się na szczycie wzgórza, skąd roztacza się widok na oba zbocza [tj. świat Zachodu i blok wschodni ? dop. JK]" (strona 7). W przypadku autora rolę odgrywa raczej perspektywa wertykalna. Z perspektywy kilkudziesięciu lat łatwo ferować wyroki i prawić kazania, jak należało postępować słusznie. O wiele trudniej wyobrazić sobie siebie w skórze tamtych artystów, rozdartych między własnym sumieniem a pragnieniem bycia docenionymi. Takiej próby Wołkow nawet nie podejmuje. Zazwyczaj nie zwracam uwagi na notki biograficzne i opisy na tyle okładki (zwłaszcza gdy książka w jakikolwiek sposób tyczy się Rosji), ale w tym przypadku nie sposób nie odnieść się do fragmentu: "to od niego [tj. od Wołkowa] (...) Rosjanie w Rosji dowiadywali się o życiu kulturalnym swego kraju". Niestety, idealnie współgra on z postawą prezentowaną przez autora na kartach "Czarodziejskiego chóru". Dla mnie ten brak empatii, brak zrozumienia dla głównych bohaterów jest w przypadku tekstów poświęconych historii kultury dyskwalifikujący.


Złą pracę wykonał też tłumacz. Zdania są sztywne, niektóre terminy - błędnie przetłumaczone. Chwyt "udziwnienia" stał się nagle niezrozumiałym "odswojeniem". Tłumacz ma też wyraźne problemy z rosyjskimi imionami i nazwiskami. Przywykłam do błędów transkrypcyjnych (Mierieżkowski został Mereżkowskim), ale zdumiała mnie niekonsekwencja w przekładzie/transkrypcji imion. Mamy więc w książce Aleksych i Aleksiejów, Konstantych i Konstantinów, mamy też wspomnianego już Mereżkowskiego/Mierieżkowskiego, który na przestrzeni dwóch stron jest raz Dmitrijem, a raz Dymitrem. Wypadałoby się zdecydować na jedną wersję.


Mimo wszystkiego, co napisałam wyżej, polecam tę książkę. Polecam ją tym, którzy chcieliby się dowiedzieć o kulturze rosyjskiej czegoś wykraczającego poza "poziom podstawowy" i nie wiedzą, od jakiej lektury zacząć. Praca Wołkowa to dobry przewodnik, jeżeli dla kogoś wartość merytoryczna jest ważniejsza od tonu autora. To, co ja uznałam za zasadniczą wadę, dla innego czytelnika może być całkowicie nieistotne.


Joanna Krystyna Radosz

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy




Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook