Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

30.09.2016, 21:43
  • Tytuł Hardcore Henry
  • Tytuł oryginalny Hardcore Henry
  • Reżyser Tod Harrison Williams
  • Dystrybutor Monolith
  • Obsada John Cusack, Samuel L.Jackson, Isabelle Fuhrman
  • Data premiery 2016-08-24

OCENA

Hardcore Henry

Takiego filmu w historii kina jeszcze nie było! 
Nie jesteś już tylko widzem, ale uczestnikiem wydarzeń!  

Kino zrealizowane bez taryfy ulgowej. Akcja non-stop, stuprocentowy realizm i zero litości!  

Budzisz się, ale nic nie pamiętasz. Nie wiesz kim jesteś, ani jak tu się znalazłeś. Atrakcyjna kobieta twierdzi, że jest twoją żoną. Nieźle. Nie mija pięć minut, gdy padają pierwsze strzały. Ledwo uchodzisz z życiem, ale twoja żona ma mniej szczęścia. Zostaje uprowadzona. Szybko orientujesz się, że jesteś maszyną do zabijania. Jak się tego wszystkiego nauczyłeś? Kto cię szkolił? Kto teraz chce twojej śmierci? Musisz wykorzystać swoje zabójcze umiejętności, by poznać prawdę i ocalić kobietę swojego życia. O ile ona rzeczywiście jest tym za kogo się podaje. Komu możesz ufać? Sobie? Wkrótce się przekonasz. Jeśli przeżyjesz?



RECENZJA
Są takie filmy, których charakterystyczność nie pozwala na docenienie przez szeroką publiczność, chociaż w pewnym sensie można uznać je za nowatorskie czy przełomowe. Nie są to zwykle obrazy łatwe w odbiorze (nie mam tu na myśli koniecznie trudnego tematu czy "artystycznego" skomplikowania, które w stereotypowym ujęciu przeznaczone są tylko dla wybrańców). "Hardcore Henry" również - jakkolwiek na wskroś popkulturowy i przeznaczony przede wszystkim dla fanów gier video i grania - nie należy do obrazów, które przyswaja się z lekkością. Zwłaszcza, jeżeli na liście schorzeń oglądającego wyróżnić można takie choroby, jak np. padaczka.

Wokół biel. Ascetyczne, nowoczesne pomieszczenie kłuje w oczy jasnością. Tylko kojący kobiecy głos sprawia, że postanawiasz zostać na miejscu, a nie zerwać się z niewygodnego, prostego łóżka. Tymczasem postać w kitlu wydaje maszynom polecenia - najpierw zyskujesz przedramię (wcześniej w jego miejscu ziała przykra pustka), później nogę poniżej kolana. Kobieta zachęca cię do wstania. W kolejnym pomieszczeniu grono radosnych mężczyzn każe wybrać ci głos - jak dotąd nie możesz się odzywać. Niestety, procedurę przerywa nagłe wtargnięcie ponadprzeciętnie silnego, władającego dziwaczną mocą blondyna. Wkrótce zyskujesz kilka cennych informacji. Po pierwsze, kobieta w kitlu to twoja żona, której nie pamiętasz. Po drugie, jesteś seryjnym zabójcą. Po trzecie, udoskonalono cię do zabijania. Po czwarte, blondas właśnie porwał twoją ukochaną. Co robisz? Wyjście może być tylko jedno. I to bardzo krwawe.

Zwykle hasła dystrybutorów i marketingowców okazują się mocno przesadzone. Tym razem jednak, zapewnienia Monolithu, że "Hardcore Henry" to "akcja non-stop, stuprocentowy realizm i zero litości" zostały przeze mnie empirycznie potwierdzone. Film w reżyserii Ilya'i Naishullera to po prostu dynamit. Co ja piszę! To cała wiązka dynamitu, cały wagon wiązek dynamitu! Akcja nie zwalnia ani na sekundę. Gdy tylko widz próbuje zaczerpnąć oddechu, odsapnąć nieco, czy nawet mrugnąć - zabawa zaczyna się na nowo. Nawet "Adrenalina" tutaj wysiada. Z kolei wspomniane przymykanie oka grozi pominięciem znaczącej części fabuły. No... może nie fabuły, a po prostu epickiej rozróby.

Po powyższym opisie wydaje się wam, że nieco na wyrost oceniam dynamizm "Hardcore Henry'ego"? Że w blockbusterach i kinie akcji opatrzyły się już wam skoki, strzelanki i ogólna rozwałka? Pora na wisienkę na torcie - otóż cały film kręcony jest jako FPP (z ang. first-person perspective, czyli perspektywa pierwszoosobowa). Widz obserwuje akcję oczami bohatera. Kamera szaleje, w kadrach często znajdują się ręce czy nogi głównej postaci, ale nigdy te części ciała, których zobaczenie bez udziału przedmiotów trzecich nie byłoby możliwe. Kiedy Henry skacze, skacze i kamera. Kiedy Henry spada, sprzęt do filmowania razem z nim. Wszystkie drgania, ciosy, upadki rejestrator obrazu i bohater zaliczają wspólnie. Zdecydowanie urealnia to wrażenia i sprawia, że widz czuje się niemalże uczestnikiem prezentowanych wydarzeń. O ile można tak powiedzieć o nieustannych pościgach, ucieczkach i potyczkach na pięści czy broń palną.

Drugą rzeczą, która wyróżnia "Hardcore Henry'ego" na tle innych filmów akcji, jest jego naturalizm i brutalność. Wszystkie obrzydliwości, jak zdejmowanie płatów skóry okalających klatkę piersiową, czy odstrzeliwanie głowy karabinem snajperskim, pokazane są z precyzyjną dokładnością. Bohater nie raz i nie dwa przeciera oczy (kamerę) by pozbyć się resztek krwi czy tkanek. Każdy zadany cios, łamanie kości czy eksplodujące ciało, opatrzone są odpowiednio wiarygodnymi dźwiękami (chrzęstami, chlupotami, mlaśnięciami). Jeżeli należycie do wrażliwców, od razu odpuśćcie sobie ten tytuł, bo nic dobrego z tego nie wyniknie.

"Hardcore Henry" to bardzo udany eksperyment zbliżenia gier do kina. Wielokrotnie już udawało się to w druga stronę, zwłaszcza w kontekście estetyki serialowej - wystarczy wspomnieć takiej tytuły, jak "Life is Strange" czy "Until Dawn" - jednak w tym kierunku zawsze coś zgrzytało. Obcowanie z produkcją Ilya'i Naishullera jest jednak faktycznie jak śledzenie bardzo dynamicznej rozgrywki jakiegoś profesjonalnego gracza. Można by ją (tę rozgrywkę) nawet określić mianem "walkthrough", czyli szybkiego przemknięcia przez grę, bez skupienia na jej wątkach pobocznych i bonusach. Z pewnością jednak eksperyment ten docenią przede wszystkim gracze i fani akcji. Osoby, które na pierwszym miejscu stawiają ciekawą, uporządkowaną jasno i logicznie historię, mogą być rozczarowane, bowiem w przypadku "Hardcore Henry'ego" kwestia prawdopodobności zepchnięta została na dalszy plan. Żeby cieszyć się tym filmem zdecydowanie należy zawiesić tego typu oczekiwania.

Alicja Górska

FILM

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook