Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

30.10.2016, 01:14
  • Autor Mark Greenside
  • Wydawnictwo Świat Książki
  • Ilość stron 288
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2015-12-18

OCENA

Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji (nie jest łatwo)
Dwadzieścia pięć lat temu, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, kupiłem dom we Francji. Najpierw długo się dziwiłem wszystkiemu, co mnie otaczało, a potem doszedłem do wniosku, że i tak nie zostanę Francuzem ? choćbym nie wiem jak się starał. I tak zatytułowałem moją pierwszą książę opisującą początki życia na francuskiej ziemi. Łatwo nie było. I nie jest. Ciągle popełniam gafy, choć zdarzają się i trafy, wszystko przeplatane szaleństwami. To znaczy ? szaleństwami z punktu widzenia Francuzów, bo dla mnie wszystko normalka... Na ile normalka, starałem się pokazać, zestawiając charakterystyczne dla Francji zachowania, obyczaje, nawyki i opatrując je komentarzami niezmiennie wiecznie zdziwionego obcego, zza oceanu.

Dwadzieścia pięć lat temu kupiłem dom we Francji. I nigdy, nawet przez chwilę, nie żałowałem!


RECENZJA

Ponad rok upłynął od czasu, gdy trzymałam w rękach książkę Marka Greenside'a "Nie będę Francuzem". Pomimo entuzjastycznej recepcji utworu Amerykanina długo zwlekałam z sięgnięciem po kolejne z jego historyjek, a wszystko za sprawą... bałaganiarstwa. "Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się Francji (nie jest łatwo)" - to właściwy, pełny tytuł tekstu - schowały się gdzieś pomiędzy obszerniejszymi tomami i zginęły w recenzenckim stosie. Może maczała w tym paluszki opatrzność? Dykteryjki Greenside?a rozjaśniły bowiem niczym letnie słońce, pochmurne już, jesienne dni, powodując wzrost endorfin (niech żyje zdolność autora do rozśmieszania czytelników!) i ogólną poprawę wtłaczanego przez pogodę w chandrę, samopoczucia.


Drugi tom opisów zmagań Amerykanina z przyzwyczajeniami i zasadami Francuzów jest równie wizualnie naiwny, co poprzedni. Grafika beretu i mustache w połączeniu z nałożoną na marmurowy deseń czerwienią, sprawiają wrażenie obcowania z lekturą dla młodzieżowego czytelnika (być może nawet jedną z tych w stylu "Tylko nie jedz tej książki"). Eklektyzm stylistyki obwoluty ­- cztery rodzaje czcionki, ozdobne zawijasy i minimalistyczny dobór kolorów (tylko biel i czerwień) - powoduje swoisty rodzaj zagubienia, w którym chodzi o balansowanie na granicy nowoczesnego pojmowania smaku i kiczowatej przesady. Niezależnie jednak od oceny wizualnej strony książki, trzeba przyznać, że trudno spodziewać się po niej tego, z czym spotyka się ostatecznie czytelnik.


A spotyka się ze starym, dobrym Markiem Greensidem, który tym razem nie opisuje już początków swojego pobytu na francuskiej wsi, a to, jak sytuacja prezentuje się po latach - gdy autor wdrożył się już (czy aby na pewno?) w otaczającą go rzeczywistość i odnalazł w niej swoje miejsce. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się co nieco o zasadach związanych z francuską bankowością, płaceniem za usług, służbą zdrowia czy postępowaniem w przypadku stłuczek i kolizji, czyli rzeczy, które dotykają częściej "miejscowych" niż turystów. Nie brakuje też zabawnych historyjek związanych z różnicami rozwiązań ułatwiających codzienne funkcjonowanie w Europie i Stanach Zjednoczonych.


To wszystko, niezmiennie, okraszone jest sporą dawką humoru i ogromnego dystansu do własnych wad i niewiedzy. Greenside bez wstydu opowiada o tym, co go we francuskich zwyczajach szokuje i szokowało, do czego nie może się przyzwyczaić, czego nie rozumiał i wciąż nie rozumie oraz jakie wpadki zaliczył. A tego ostatniego były sporo - zaczynając od podawania posiłków, przez szok związany z opłatami za wózki w supermarketach (to jeden z najzabawniejszych fragmentów tego tomu) do komplikacji na płaszczyźnie językowej (Amerykanin bowiem wciąż nie podjął wysiłku nauki francuskiego - jak twierdzi jest to pozbawione sensu, skoro wie, że nigdy nie nauczy się tego języka na poziomie, który zadowoliłby jego francuskich przyjaciół, a poza tym brak umiejętności komunikacji przynosi mu w niektórych sytuacjach znaczące profity, o czym to można się wielokrotnie podczas lektury "Szaleństw, gaf i trafów" przekonać).


Obraz Francji w relacji Greenside?a wciąż jest nieco idylliczny. Zwłaszcza w fragmentach opisujących system opieki zdrowotnej, można odnieść wrażenie, że Amerykanin wychował się w gąszczach amazońskiej puszczy (tudzież w jakiejś odległej od większego miasta polskiej wsi) - tak dalece dziwi go dostępność do usług medycznych i dbałość o stan pacjenta. Zadziwia także (zarówno autora książki, jak i czytelnika) gościnność i pomocność przypadkowo napotykanych Francuzów ? od sprzedawców, przez mechaników aż do lekarzy i policjantów. Może to kwestia pochodzenia? Jeżeli wierzyć słowom Greenside?a Amerykanów we Francji tratuje się nawet z większą wyrozumiałością i pobłażliwością niż wariatów i osoby niepełnosprawne umysłowo. Ciekawe skąd podobne podejście...


Nie da się ukryć, że przebywający na "półobczyźnie" autor chwilami bardzo przerysowuje swoje perypetie. Miejscami może aż zanadto, dochodząc do granicy absurdu, kiedy to historyjki przestają być zabawne, a stają się nieco żenujące. Na szczęście nie ma w "Szaleństwach, gafach i trafach" wielu takich fragmentów, niemniej sprawiają one, że ta odsłona zmagań Greenside'a z francuskimi obyczajami wypada, pod względem humorystycznym, gorzej niż poprzednia. Książka posiada jednak inną zaletę, która - przynajmniej w moim odczuciu ? niweluje nieco czytelnikowi tę przykrość. Mam tu na myśli dużo bardziej szczegółowe podejście do niektórych tematów. Greenside stworzył np. listę potraw, za którymi wyjątkowo we Francji przepada. Jako kulinarny smakosz i kucharz-amator z radością przyjęłam możliwość poznania choćby niewielkiego skrawka francuskich pyszności. Nawet ten skrawek bowiem każe spojrzeć na polskie wydania rzekomo francuskich książek kucharskich z dystansem właściwym dla stereotypów - takimi właśnie okazują się znane mi zbiory przepisów, które nie uwzględniają znacznej części, skądinąd niedługiej przecież, listy przysmaków Greenside'a.


"Szaleństwa, gafy i trafy" okazały się strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o dobór literatury względem pogodowej aury, ale i literatury w ogóle. Chociaż książka odbiega nieznacznie poziomem od poprzedniej tegoż autora, "Nie będę Francuzem", to wciąż stanowi przyjemną, napisaną z lekkością i odpowiednią dawką językowej zadziorności, rozrywkę. Potwierdzeniem niech będą tutaj nie tylko moje zapewnienia, ale i historyjka o niepewnym, zagubionym wyrazie twarzy mojego chłopaka, gdy po raz kolejny śmiałam się do książki. No i może jeszcze wyznanie, że znowu zamarzyło mi się rzucić wszystko i kupić jakąś rozlatującą się chatkę pośród francuskich pól. 


Alicja Górska

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy




Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook