Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

20.11.2016, 03:27
  • Tytuł Nice Guys. Równi goście
  • Tytuł oryginalny Nice Guys
  • Reżyser Shane Black
  • Dystrybutor Monolith
  • Obsada Ryan Gosling, Russel Crowe, Kim Basinger
  • Data premiery 2016-05-20

OCENA

Nice Guys

Pełna akcji komedia na miarę fenomenu "Zabójczej broni", o dwóch facetach, których dzieli wszystko oprócz sprawy zaginionej dziewczyny, w którą zostają wplątani.  

Nagrodzony Oscarem ("Gladiator") Russell Crowe oraz nominowany do Oscara ("Szkolny chwyt") Ryan Gosling w najnowszym filmie twórcy "Zabójczej broni? "raz "Iron Mana 3".  

Film napisany i zrealizowany z myślą o tej wyjątkowej parze aktorów, których komediowe talenty zostaną wreszcie w pełni ujawnione.  

Film wyprodukowany przez Joela Silvera, producenta takich hitów jak wszystkie części "MATRIXA", "ZABÓJCZEJ BRONI" czy "SHERLOCKA HOLMESA".  

Prywatny detektyw Holland March (Ryan Gosling) i gruboskórny mięśniak do wynajęcia Jackson Healy (Russell Crowe) nie pałają do siebie sympatią. Zostają jednak wynajęci do rozwikłania tej samej sprawy zaginionej dziewczyny. Zapewne każdy prowadziłby ją na własną rękę, gdyby obaj nie stali się celem wynajętych morderców. Niechętnie muszą połączyć siły, by rozwiązać sprawę i ocalić życie. Tym bardziej, że wkrótce odkryją, że wdepnęli w większe bagno niż sądzili. Zaginięcie dziewczyny jest jedynie szczytem góry lodowej w sprawie, której nie tknąłby nikt komu życie miłe. Historia staje się więc coraz bardziej dramatyczna, ale mimo zagrożenia Holland i Jackson skupiają się głównie na dogryzaniu sobie nawzajem.



RECENZJA

Shane Black to ważna postać w świecie kina rozrywkowego. Jako reżyser lub scenarzysta odpowiada on za tak głośne, niekiedy wręcz kultowe tytuły, jak "Zabójcza broń", "Bohater ostatniej akcji", "Kiss Kiss Bang Bang" czy "Iron Man 3". Nic więc dziwnego, że i jego najnowszy film, "Nice Guys. Równi goście", spotkał się ze sporym zainteresowaniem.


Analizując dotychczasowy dorobek Blacka łatwo zauważyć, że jego twórczość charakteryzuje łączenie konwencji - zwykle takich, które pozwalają balansować elementy akcji i humoru. O ile w starszych spośród wyreżyserowanych przez niego filmów (bądź do których pisał scenariusze) równoważenie tych aspektów wychodziło bardzo sprawnie, o tyle już w "Iron Manie 3" dało się wyczuć pewną przesadę, owocującą poczuciem niespójności. Może to kwestia wyjścia z wprawy - przed współpracą z Marvelem Black miał siedmioletnią przerwę w działalności kinematograficznej - a może po prostu braku szacunku (dla kina komiksowego, dla konwencji superhero, dla widza?). Nie przeszkodziło to jednak promocji "Nice Guys"; w końcu mowa o "filmie twórcy 'Zabójczej broni'", jak głosi napis na rewersie okładki DVD.


Na szczęście najnowszy obraz Shane'a Blacka dowodzi, że twórca ten nie tylko wraca do formy, ale też robi to z niebywałą wręcz lekkością, jakby od niechcenia. Można oczywiście tłumaczyć ten dramatyczny wzrost jakości na wiele sposobów, np. faktem, że praca nad "Nice Guys. Równymi gośćmi" jako nowym, swobodnym przedsięwzięciem, prawdopodobnie nie wiązała się z koniecznością tak licznych ustępstw względem producentów, jak miało to zapewne miejsce w przypadku "Iron Mana 3" (a więc filmu wchodzącego w skład ogromnego projektu, zwanego Marvel Cinematic Universe). Można też założyć, że reżyser po prostu musiał rozkręcić się po dłuższym artystycznym zastoju. To wszystko jednak mało istotne. Ważne, że "Nice Guys" daje radę.


Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie jest to raczej film dla każdego. Oglądając "Równych gości" można odnieść wrażenie, że Black dokonał zestawienia różnych scen, które "gdzieś już kiedyś widzieliśmy"; nawet ogólna koncepcja fabularna i charakter relacji między bohaterami sprawiają wrażenie dobrze znanych. Największą inspiracją dla twórcy zdaje się konkretnie "Big Lebowski" braci Coen. Wskazuje na to wiele podobieństw scenariuszowych i specyficzny, nieco... dziwny i absurdalny humor. Ten momentami balansuje na granicy prostactwa, by w innej scenie bazować na hermetycznych, intertekstualnych nawiązaniach i postmodernistycznej grze z konwencjami.


Lata 70. XX wieku, USA. Tragiczna śmierć gwiazdki porno i zaginięcie młodej dziewczyny - dwie pozornie osobne sprawy, z powodu których dwójka niepałających do siebie sympatią facetów zmuszona zostaje do współpracy. Holland March (Ryan Gosling) to prywatny detektyw, któremu zdecydowanie nie po drodze z Jacksonem Healy'm (Russel Crowe), mięśniakiem do wynajęcia z zapomnianym heroicznym epizodem na koncie. Los zmusza ich jednak do współpracy i ściąga na mężczyzn śmiertelne niebezpieczeństwo. Wspólne śledztwo nie tylko odsłoni drugie dno sprawy, ale też pozwoli im dowiedzieć się czegoś o sobie, a także o sobie nawzajem, zbliżając ich do siebie.


Partnerstwo Marcha i Healy?ego przywodzi na myśl różne komediowe, filmowe lub serialowe, duety detektywów, agentów czy policjantów. Stosując pewne uproszczenie, można by porównać ich relację do partnerów pokroju Dave's Starsky'ego i Kena Hutchinsona ("Starsky i Hutch"), Illyi Kuryakina i Napoleona Solo ("Kryptonim U.N.C.L.E.") czy Martina Riggsa i Rogera Murtaugha ("Zabójcza broń"). To wszystko jednak w otoczce wspomnianej komedii braci Coen "Big Lebowski", przez co target "Równych gości" zdaje się mimo wszystko inny niż docelowa widownia pozostałych spośród wspomnianych tytułów.


Zarówno bohaterowie, jak i reszta świata przedstawionego w "Nice Guys" są mocno... brudne, nieoczywiste, za pozorem sztampowości skrywając pokłady oryginalności. Fakt, że w rolach głównych obsadzono właśnie Ryana Goslinga i Russela Crowe?a wydaje się znamienny - choć obaj mają doświadczenie w kinie rozrywkowym głównego nurtu, to chętnie podejmują się wymagających wyzwań i równie chętnie bawią się swoimi wizerunkami. Aż miło patrzeć na tak utalentowanych, pozornie niepasujących do siebie (niczym grani przez nich bohaterowie) aktorów, tworzących duet w tak oryginalnej, zrobionej jakby od niechcenia, komedii.


Dodatkowym atutem, związanym wciąż z kreacją świata przedstawionego, jest oprawa audiowizualna. Świetna ścieżka dźwiękowa, na której znalazły się m.in. funkowe przeboje lat 70., doskonale uzupełnia stylizowane na ten okres efekty prac scenografów czy kostiumografów. "Stylizacja" wydaje się tu zresztą kluczowym hasłem, ponieważ realia świata "Równych gości" są nie tyle wiernym odtworzeniem minionej epoki, co jej nostalgicznym przekształceniem, wyobrażeniem na temat. Retro-otoczka nie wystrzega się więc pewnych anachronizmów i nieprawdopodobieństw, zarówno na poziomie językowym, jak i zdarzeniowym, ale nie psuje to ogólnie pozytywnych wrażeń towarzyszących seansowi.


"Nice Guys. Równi goście" to niestety nie "Big Lebowski". Dzieło braci Coen zyskało status ponadczasowego z uwagi na szereg atutów, spośród których wyczucie smaku w serwowaniu absurdu oraz przełomowe na swoje czasy "udziwnienie" było jednymi z kluczowych. Właśnie unikatowy styl tych twórców przesądził o kultowości filmowej historii tytułowego Lebowskiego - "Kolesia" (ang. Dude), czyli slackera, który dał początek popularnej dziś postawie, określanej humorystycznie właśnie za nim mianem "dudeizmu". Najnowsza komedia Shane'a Blacka skrupulatnie korzysta natomiast z tego, co wypracowali wcześniej Coenowie. To wciąż dobry, zabawny i interesujący film. Może i brakuje tu nieco odkrywczych pomysłów, ale nie sposób zarzucić mu wtórności, zwłaszcza w kontekście kilku odważnych (przede wszystkim jak na komedię) rozwiązań fabularnych i niesztampowości (w zestawieniu z kinem głównego nurtu).


Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkim widzom ten styl narracji i - ogólnie - konwencja przypadnie do gustu, ale zdecydowanie warto dać "Równym gościom" szansę. Zwłaszcza, że spora część gagów jest tu uniwersalnie zabawna, więc komedię Blacka można obejrzeć choćby dla licznych scen prowokujących do śmiechu niezależnie od indywidualnych upodobań i poczucia humoru.


Kamil Jędrasiak

FILM

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy







Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook