Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

4.03.2017, 15:25
  • Tytuł Pokój
  • Tytuł oryginalny The Room
  • Reżyser Lenny Abrahamson
  • Dystrybutor Monolith
  • Obsada Brie Larson, Joan Allen, William H. Macy, Jacob Tremblay
  • Data premiery 2016-02-26

OCENA

Pokój

Zwycięzca Nagrody Publiczności Warszawskiego Festiwalu Filmowego i Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto.

Poruszający dramat o intensywności najlepszego thrillera z oscarowymi kreacjami aktorskimi Brie Larson, Joan Allen i debiutującego Jacoba Tremblay'a.

Jack ma pięć lat, gdy dowiaduje się od mamy, że pokój w którym mieszka z nią od urodzenia nie jest całym światem. Wychował się tu myśląc, że po drugiej stronie ścian jest pustka. Teraz matka decyduje się powiedzieć mu prawdę i z jego pomocą podjąć walkę o wolność. Od prawie 6 lat są tu więzieni przez człowieka, który każe nazywać się Dużym Nickiem. Izoluje ich od świata, grożąc, że próba ucieczki zostanie ukarana śmiercią. Mama obmyśla niezwykle ryzykowny plan, którego głównym bohaterem ma być właśnie Jack.
Wkrótce okaże się, że nie samo odzyskanie wolności jest największym wyzwaniem, ale konieczność odnalezienia się w niej i nauka życia na nowo.
Niezwykła opowieść o wielkiej miłości matki i dziecka, która daje moc stwarzania własnego świata.

"Abrahamson bezbłędnie przekłada język powieści na obraz filmowy".
Eric Kohn, indieWIRE

"Znakomity Pokój to film dający do myślenia i poruszający zarazem, a czasami wręcz obezwładniający".
Jason Gorber, TwitchFilm



RECENZJA

Historię Josepha Fritzla, więżącego córkę w piwnicy przez dwadzieścia cztery lata, podczas których regularnie ją gwałcił, zna chyba każdy. W chwili, gdy okrutny proceder Austriaka został odkryty, najmłodsze z siedmiorga dzieci Elisabeth miało sześć lat. Ta tragiczna historia zainspirowała Emmę Donoghue do napisania powieści. Jej powieścią z kolei zainspirowali się twórcy "Pokoju", który w 2016 roku otrzymał cztery nominacja do Oscara (w tym za najlepszy film i reżyserię) i ostatecznie skończył z jedną statuetką dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, Brie Larson.


Wszystko zaczyna się od człowieka z psem. "Znalazłem rannego pieska, chyba ktoś go potrącił. Mogłabyś mi pomóc?Trzeba go zawieźć do weterynarza? - być może tak brzmiały pierwsze słowa, jakie Stary Nick (Sean Bridgers) skierował do Joy (Brie Larson), wabiąc ją w swoje paskudne łapska i przypieczętowując jej los na kilka najbliższych lat. Mając nadzieję na pomoc zwierzęciu, dziewczyna nie sądziła na pewno, że zaniepokojony o zdrowie pupila obywatel planuje ją zgwałcić i zamknąć w Pokoju - ogrodowej szopie. Nie sądziła też na pewno, że efektem brutalnego zbliżenia okaże się dziecko, z którym przyjdzie jej dzielić przestrzeń o powierzchni kilku metrów kwadratowych. A Jack (Jacob Tremblay)? Jack długo nie wiedział, że istnieje jakiś świat poza ciasnymi czterema ścianami. Straszny, wielki świat.


Klasycznym rozwiązaniem byłoby uczynienie narratorką tej historii Joy, zwanej też przez Jacka "Ma". "Pokój" jednak zawdzięcza zainteresowanie widzów i krytyków właśnie temu, że od spodziewanych chwytów trzyma się z daleka. Historię poznajemy więc z perspektywy nie matki, a dziecka - dziecka nieświadomego swojego tragicznego położenia; szczęśliwego w świecie, który dla kogoś znającego życie poza Pokojem, nie mógłby być dalszy od pojęcia radości i bezpieczeństwa. Widz, rzecz jasna, posiada wiedzę dużo bardziej rozległą niż przedstawiony w filmie pięciolatek i głównie dlatego poczyniając kolejne obserwacje dotyczące codzienności Joy i Jacka z jeszcze większą intensywnością przeżywa następujące po sobie zwroty akcji.


Początkowo wściekłość i napięcie towarzyszące oglądającemu skupiają się przede wszystkim na Wielkim Nicku. Nawet rozczulające zachowania Jacka, takie jak codzienny rytuał witania i żegnania każdego przedmiotu w Pokoju czy umiejętności chłopca do wykorzystywania konstruowanych przez mamę naprędce i z niczego zabawek (jak wąż z nanizanych na sznurek skorupek po jajkach), zagłuszane są przez tlącą się z tyłu głowy agresję względem porywacza. Jego rzadka obecność we wszechświecie głównych bohaterów, wchodzenie w rolę pracującej głowy rodziny i absolutny brak skrępowania patologiczną sytuacją, zmuszają do zaciskania pięści i przygryzania warg. A kiedy widz myśli, że już intensywniej nie będzie, że po prostu wytrwa na poziomie emocjonalnej skali ulokowanej gdzieś na "tuż przed wybuchem" miejsce wściekłości zajmuje... paląca nienawiść.


Trudny, oj trudny jest seans tego filmu. Spokojne, niemal statyczne kadry i niespieszna narracja bez prostackich chwytów rodem z "Dlaczego ja?" - po które twórcy w przypadku podobnych historii sięgają bardziej niż chętnie - potęgują jeszcze bardziej stan wiecznego napięcia. Widz zastanawia się nieustannie, skąd w jego ciele ta paląca potrzeba ciśnięcia czymś w ekran. Jasne, historia jest straszna, ale większość "strasznych rzeczy" rozgrywa się w głowie oglądającego, a nie na ekranie. Jack, wychowany przez Joy w poczuciu bezpieczeństwa, wynikającego z nieświadomości nie obarcza w swojej narracji widza natłokiem negatywnych emocji. Spodziewalibyśmy się dysfunkcyjnych zachowań dziecka (w końcu wychowało je nieprzygotowane również dziecko, które doświadczyło i wciąż doświadczało licznych traum; pozbawione przez upływ czasu nadziei i wiary w inną przyszłość), tymczasem Jack to po prostu chłopiec. Później nieco przytłoczony światem i zagubiony, ale wciąż niepozbawiony dziecięcej ufności i wrażliwości.


Jak dziecko wychowane w przekonaniu, że Pokój to cały świat reaguje na prawdziwy świat? Oczywiście strachem. Gdy widz przetrawi już optykę wpajaną przez Ma Jackowi o wszechświecie czterech ścian, historia zmienia się drastycznie. Nagle problemem przestaje być zamknięcie, a zaczyna być otwarcie. Nieznający "normalnego świata"Jack traktuje nową sytuację jak zagrożenie, unikając kontaktu z ludźmi, ze światłem i napotykanymi przedmiotami. Pokój funkcjonujący w jego głowie jako dom, długo nie przestaje być synonimem bezpieczeństwa. Bez lampy, kwiatka czy szafy, którym chłopiec mógłby powiedzieć "dobranoc", czuje się nie na miejscu. Raz jeszcze narasta w widzu frustracja, po raz kolejny zresztą wydając się dziwnie nieuzasadniona w kontekście spokoju wyzierającego z kadrów.


Zresztą nie tylko widz nie umie poradzić sobie z emocjami. Joy, która w świecie Pokoju zachowywała godny najwyższego uznania stoicyzm - wytrzymanie z energicznym pięciolatkiem bywa trudne i przy higienicznym, bogatym w świeże powietrze oraz witaminy życiu, nieograniczonym do kilku metrów kwadratowych, a co dopiero na równie małej przestrzeni - wynikający w pewnym sensie z misji zapewnienia dziecku bezpieczeństwa oraz przekonania o beznadziejnej stagnacji, po powrocie do "normalności" nie umie się w niej odnaleźć. Bardzo szybko orientuje się, że świat zdążył się zmienić. Sytuacja rodzinna, za którą tęskniła, uległa transformacjom. Ona sama, zamknięta w Pokoju jako nastolatka musiała szybko dorosnąć i nie zastanawiała się nad tym, jak potoczyły się życia jej rówieśników. Kiedy wróciła do świata, okazało się, że ten po prostu już nie istnieje. Co gorsza, Joy nie ma wątpliwości, że już nigdy nie dogoni rzeczywistości, która pod jej nieobecność nieustannie się od niej oddalała. Kreowanie nowego świata nie napawa dziewczyny (a właściwie kobiety) optymizmem. Szybko wpada więc w trudną do pokonania depresję.


Trudną do pokonania w podwójnym wymiarze ze względu na rządny sensacji świat i niedelikatne pytania dziennikarzy, którzy w sensie logicznym może i wysnuwają ciekawe wnioski, ale dla widza, który przez pewien czas stanowił część Pokoju, brzmią one jak pozbawiony empatii atak. Trudną także dlatego, że matka Joy po kilku latach rozłąki widzi w córce dorosłą już kobietę. Podchodzi do niej z ciepłem, ale również z wyraźnym dystansem. Tymczasem sama Joy na poziomie emocjonalnym w pewnym sensie wciąż jest nastolatką. Odcięta od społeczeństwa nie wykształciła w sobie wielu z podstawowych elementów zachowania, nie myśli jak osoba dorosła - potrafi krzyczeć i irracjonalnie wybuchać; buntować się jak nastolatka.


Ten niełatwy stan psychiczny protagonistki i jego liczne przemiany każą z jeszcze większym entuzjazmem przyjąć oscarowe wyróżnienie Brie Larson. Nawet oko niewprawionego widza dostrzeże naturalność, z jaką aktorka wchodzi w skórę Joy. Na jej poszarzałej od braku słońca i właściwego pokarmu twarzy malują się prawdziwe, zepchnięte w głąb ze względu na dziecko, emocje. Stoicyzm i odwaga bohaterki budzą podziw, ale z drugiej strony widz zastanawia się, kiedy postać Larson wybuchnie. Ten dualizm wrażeń - zewnętrzny spokój i wewnętrzne tornado - od początku podsuwał mi słowa: "nie, to niemożliwe, ona nie może być aż tak dobra". A jednak. Bardzo zbliżone myśli towarzyszyły mi zresztą w kontekście umiejętności Jacoba Tremblay'a, który w "Pokoju" raz jeszcze pokazał, że posiada ujmującą zdolność do przyjmowania naturalnych postaw. Chłopiec - zarówno w wymiarze postaci jak i samego aktora ? wnosił w brudny mrok świata filmu jakiś blask, dodając mu niespodziewanego ciepła.


Zdarza się, że zapominamy jak rozległy i różnorodny jest nasz wszechświat. Jakimi szczęściarzami jesteśmy, że możemy wyjść poza metraż naszego pokoju i zobaczyć cuda codzienności. Nawet te tuż za rogiem. "Pokój" w ostatecznym rozrachunku nie daje nam tylko ogromnej porcji wrażeń, z których prym wiedzie wściekłość, ale również każe zastanowić się nad własnym życiem. Jak duży jest nasz świat? Czy korzystamy z jego rozległości? Czy mamy w sobie odwagę by mówić "dzień dobry" napotykanym na drodze ludziom i zjawiskom? Zdecydowanie jedna z najlepszych - najlepiej pomyślanych i zagranych - produkcji ostatnich lat, która na stałe wyryje się w historii kinematografii. 


Alicja Górska

FILM

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy







Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook