Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

18.03.2017, 18:37
  • Autor Mliczewska Weronika
  • Wydawnictwo Muza
  • Język wydania polski
  • Język oryginału polski
  • Ilość stron 352
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2017-02-15

OCENA

Na początku jest koniec. Na szlakach duchowości Majów

Reportaż z ponad półrocznej wyprawy do świata dzisiejszych Majów. Autorka, antropolożka stając się cichym obserwatorem ich codziennego życia, podejmuje próbę poznania i zrozumienia różnić kulturowych oraz odmiennego pojmowania czasu. Książka jest nie tylko relacją z niezwykłej wędrówki przez świat Majów (Mundo Maya), czyli tereny dzisiejszej Gwatemali, Meksyku, Hondurasu, Belize i Salwadoru, lecz przede wszystkim zapisem spotkań z ludźmi i wsłuchiwaniem się w ich historie. Zgłębiając kolejne opowieści, stajemy się świadkami odkrywania prawdy o dzisiejszych Majach i ich życiu, bez ubarwień i bez romantycznego mitu o duchowości i szamanach. Poznajemy Majów uwikłanych w swój kontekst kulturowy i społeczny, zarówno takich, którzy chcą odciąć się od korzeni i zapomnieć o swoich tradycjach, jak i tych, którzy nadal podtrzymują kulturę przodków i odprawiają rytuały związane z kalendarzem duchowym.


Wśród wielu niezwykłych historii, tworzących mozaikowy obraz świata Majów, są między innymi i te o majańskich kobietach i ich doświadczeniu wojny domowej. Autorka poznaje ich strach i chęć odcięcia się od korzeni, które skazały ich mężów na śmierć. Inna opowieść dotyczy Santiago, który ryzykując wszystko, wysyła swojego syna do USA i chciałby zapomnieć o swoich tradycjach. W Hondurasie antropolożka pokazuje oblicze trzymiesięcznego głodu, który przychodzi do nich co roku. W Gwatemali zostaje wolontariuszką w więzieniu, co pozwala jej zaprzyjaźnić się z dziewczyną z gangu i tym samym poznać zasady jego działania. Ostatni ?etap? podróży prowadzi do ukrytych i odciętych od cywilizacji wiosek, gdzie autorka wnika w świat majańskiej duchowości. Pozwala jej to na nowo zrozumieć otaczający ją świat. Obserwuje między innymi ceremonie Nowego Roku Majów i rytuały ?pięciu dni nieszczęśliwych? agrarnego kalendarza Majów. Dzięki cierpliwemu zagłębieniu się w kulturę Majów oraz ich problemy autorka poznaje wymiary duchowości ukryte poza europejskimi sposobami rozumienia ich, co zmienia ją i jej pojmowanie świata.


Książka Weroniki Mliczewskiej to przede wszystkim piękna historia o cierpliwości, pokorze oraz szacunku do drugiego człowieka, do jego odmienności i tradycji. To książka o sile ciszy i milczenia.



RECENZJA

Większości z nas dumna, starożytna cywilizacja Majów kojarzy się z monumentalnymi piramidami schodkowymi, genialnymi odkryciami matematycznymi i astronomicznymi, tajemniczymi hieroglifami czy wyjątkowo skomplikowanym systemem rachuby czasu. Upadek tej imponującej kultury spowodowany XVI-wieczną hiszpańską konkwistą nie oznaczał jednak, że została ona całkowicie i bezpowrotnie zmieciona z powierzchni ziemi. Spadkobiercy majańskiej tradycji nadal żyją na terenach dzisiejszej Gwatemali, Meksyku, Hondurasu, Belize i Salwadoru. Kim są współcześni Majowie? Czy pielęgnują swoją kulturę czy wręcz przeciwnie, odcinają się od jej korzeni? Co to znaczy być Majem we współczesnym świecie?


Szukając odpowiedzi na te pytania, Weronika Mliczewska, młoda antropolożka, zaopatrzyła się w bilet w jedną stronę i wyruszyła na wyprawę do świata współczesnych Majów. Spędziła wśród nich kilka miesięcy, starając się poznać i zrozumieć ich samych, codzienność, świat wierzeń i duchowość, zgłębić sposób postrzegania świata, pojmowania czasu, filozofię życiową. Zadanie, jakie autorka sobie wyznaczyła, nie należało do najłatwiejszych - w końcu chodziło o przekraczanie granic kulturowych nie tylko w sensie fizycznym, ale głównie mentalnym i duchowym, o zmianę sposobu myślenia, rozumienia świata i własnej kultury, otwarcie się na to, co nowe, inne i nieznane. Odnalezienie prawdziwych Majów wbrew pozorom nie było takie proste i przyniosło więcej pytań niż odpowiedzi. Efektem wielomiesięcznej podróży po ich świecie - w wymiarze fizycznym i duchowym - jest ten oto reportaż.


Weronika Mliczewska zwraca uwagę na to, że aby poznać i zrozumieć Majów konieczne jest odrzucenie taniej egzotyki i romantycznych mitów, przede wszystkim pokutującego w powszechnej świadomości wyobrażenia szlachetnego dzikusa: czystego, nieskażonego wpływem zachodniej cywilizacji, przepełnionego mądrością przodków i żyjącego w zgodzie z naturą - co jest tworem z gruntu fałszywym, będącym wyrazem naszej tęsknoty za pierwotnym pięknem i prostotą życia, jakiej nigdy nie doświadczyliśmy. Autorka przekonała się, że współcześni Majowie nie mają z tym stereotypem nic wspólnego, ba! Oni wręcz wstydzą się własnych korzeni, nie przyznają do nich, odżegnują od kulturowej spuścizny. Według statystyk w Gwatemali jest ponoć około sześciu milionów Majów, jednak nikt się tam do swojej tożsamości nie przyznaje. Lata prześladowań, ludobójstwo, jakie miało tam miejsce podczas ostatniej wojny domowej w latach 80-tych XX wieku, wewnętrzne podziały osłabiające poczucie tożsamości kulturowej, zajmowanie najniższej z możliwych pozycji społecznej - wszystko to odcisnęło swe piętno na współczesnych Majach.


Autorce nie było łatwo natrafić na ich ślad, zdobyć zaufanie, nakłonić do rozmowy, a jednak, przemierzając odcięte od cywilizacji wioski udało jej się przekonać do siebie i porozmawiać z szamanami wciąż praktykującymi dawne rytuały, majańskimi kobietami, które przeżyły koszmar czystek etnicznych, więźniarkami opowiadającymi o zasadach działania gangów wpisujących się w ponurą, brutalną rzeczywistość w Salwadorze. Mliczewska poznała codzienne życie Majów, które nie ma nic wspólnego z dumną przeszłością, jest za to przepełnione przemocą, nędzą i różnego rodzaju patologiami: niewolnictwem dzieci, głodem, kazirodztwem, alkoholizmem, wojnami gangów, wyzyskiem, wysoką śmiertelnością głównie w młodym wieku, a także wszechobecnym ? i niestety uzasadnionym - brakiem jakiejkolwiek nadziei na odmianę losu - to ich chleb powszedni. W swoich próbach zrozumienia majańskiej kultury i tradycji musiała odrzucić wszystko, czego dotąd się nauczyła, a co okazało się zupełnie nieprzydatne i nieprzystające do zastanych realiów. Aby dotrzeć do jej rdzenia - wielowiekowej tradycji opierającej się na magicznych rytuałach, mieszającej się z elementami kultury Zachodu - zmuszona była odrzucić fałszywy, kolorowy i wizualnie atrakcyjny jej obraz, kreowany na użytek turystów, by móc przeżyć coś może mniej widowiskowego, ale za to bardziej autentycznego, a przy okazji mocno osobistego. Zdobycie zaufania tubylców, by dopuścili ją do swojego świata, wiele ją kosztowało, a polegało w dużej mierze na wypracowaniu w sobie otwartości na kulturę zupełnie odmienną od tej, w jakiej się wychowała, opierającej się na całkiem innym sposobie myślenia i postrzegania świata. Mliczewska niejednokrotnie przeżywała chwile zwątpienia, frustracji, rozgoryczenia, a nawet załamania, a kiedy wreszcie udało jej się odrzucić próby interpretacji otaczającej ją rzeczywistości bez odniesień do kultury, w której wyrosła, zaczęła uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące ją pytania; odpowiedzi, które wstrząsnęły jej wizją świata i zapoczątkowały w niej duchową przemianę.


Ogromnie spodobało mi się podejście autorki reportażu: do siebie samej, do kultury, którą zapragnęła poznać, do ludzi, których napotkała na swojej drodze. Z wykształcenia antropolog kulturowy, potrafiła zdobyć zaufanie swoich rozmówców, nie wartościować, nie oceniać, nawet jeśli to, z czym się stykała, wywoływało w niej szok kulturowy. Jej otwartość i pokora wobec nowych doświadczeń pozwoliły jej nie skupiać się przesadnie na własnych doznaniach i sobie, ale skoncentrować na sednie poszukiwań. Miarą rzetelności tego reportażu niech będzie fakt, że powstawał on przez pięć lat. Tyle czasu potrzebowała autorka nie tyle na jak najwłaściwszy i najbardziej oddający rzeczywistość opis i zapis wydarzeń, ale na przefiltrowanie ich przez siebie. Zbieranie informacji to jedno, a przepuszczanie ich przez własną wrażliwość, próba ich interpretacji wymagało najwięcej pracy i wysiłku. Moim zdaniem próba okazała się ze wszech miar udana; Weronice Mliczewskiej udało się z powodzeniem przekazać to, co dotknęło ją najgłębiej podczas podróży do świata Majów, w głąb ich kultury. Jej słowa o tym, że doświadczyła duchowości Majów, jakkolwiek górnolotnie i patetycznie by to brzmiało, są wiarygodne, czytelnik czuje prawdziwość tej deklaracji. Niezwykle cenne są ponadto spostrzeżenia autorki dotyczące różnic w postrzeganiu świata, koncepcji czasu i filozofii życiowej między ludźmi wychowanymi w kulturze Zachodu a spadkobiercami tradycji Majów. Niebywale atrakcyjnym uzupełnieniem lektury są fotografie Mliczewskiej - niepokojące, intrygujące, nieoczywiste, dokumentujące jej podróż, z których każde stanowi osobną historię. A zapewniam, że warto zagłębić się w każdej z nich.


Karolina Małkiewicz

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

W słońcu i we mgle
Niepozorny hotelik w centrum Wałcza, trzy przyjezdne kobiety i właścicielka obiektu...

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook