Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

1.04.2017, 18:28
  • Autor Bartek Biedrzycki
  • Wydawnictwo Fabryka Słów
  • Język wydania polski
  • Język oryginału polski
  • Ilość stron 425
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2017-02-24

OCENA

Dworzec Śródmieście
Warszawa po Zagładzie to o wiele więcej, niż metro. Ludzie żyją tu na podziemnych dworcach, w piwnicach, w zapomnianych przejściach. Mieszkańcy tych miejsc śmieją się i płaczą, kochają i nienawidzą, czekają - czasem sami nie wiedzą na co; szukają - rzadko wiedząc czego. Żyją i umierają. Ale czasem, kiedy umierają zbyt gwałtownie, krucha równowaga i prowizoryczna umowa społeczna zostają naruszone. Czasem za krew można zapłacić nabojami, czasem książkami, a czasem odpłatą może być tylko krew.

Czy po wojnie atomowej nie ma już dobrych ludzi? Czy każdy człowiek, nawet ten z pozoru najlepszy, ma w sobie utajonego zbrodniarza, który za godziwą zapłatę zrobi wszystko? Ile warte jest w takim świecie życie - życie brata, życie męża, życie syna...

Napisana z wielkim rozmachem kulminacja przygód rudobrodego stalkera Borki z Kryształowego Pałacu, pokazująca życie Warszawy poza systemem stołecznego metra od chwili Zagłady, aż po czasy najnowsze. Klucz do zrozumienia wydarzeń trylogii warszawskiej, odkrywający wszystkie tajemnice i misterną siatkę powiązań między pozornie nieznajomymi bohaterami.


RECENZJA

Był czerwiec 2014 roku, gdy założyłam pierwszy blog recenzencki. Był sierpień tego samego roku, gdy Bartek Biedrzycki debiutował na scenie polskiej literatury postapokaliptycznej. Gdy ukazał się "Kompleks 7215" to nie ja poddałam go krytyce, lecz współprowadząca ze mną stronę autorka. Pierwszy tom "Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji" nadrobiłam gdzieś w międzyczasie i rok później podjęłam się recenzji powieści Biedrzyckiego - już nie "Kompleksu", a "Stacji: Nowy Świat". Mamy rok 2017, w stosunku do mojego recenzenckiego początku jestem bogatsza o jakieś 1000 (sic!) tekstów doświadczenia. To widać. Tak samo widać, że czas wpłynął na pióro Biedrzyckiego, którego wydany w lutym "Dworzec Śródmieście" jest zdecydowanie najlepszą książką autora.


Trójkąt toksycznej zieleni gorejący u szczytu obwoluty, to znak rozpoznawczy "Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji". Podobnie jak portret wybranego z bohaterów kolejnych tomów cyklu. Tym razem na okładce, uzbrojona po zęby i łypiąca zza wielkich gogli, prezentuje się gotowa do walki, nieznana mi przed lekturą "Dworca Śródmieście" fioletowowłosa postać. Kim jest? Tego czytelnik domyśla się po ledwie kilku stronach lektury. Jedno jest pewne - na pierwszy rzut oka widać, że i tym razem nie obejdzie się przez sporej dawki przemocy.


Lato, 2015 roku. Ludzie w popłochu, niepewni, co oznaczają wojskowe myśliwce na niebie, szukają kryjówki w centrum Warszawy. Wśród zbiegających do dworcowych piwnic znajduje się bliźniacze rodzeństwo. W tym samym czasie, również w Warszawie o schronienie walczy kobieta z kilkuletnim synem. Niewiele później pewna dziewczynka zakochuje się po raz pierwszy i ostatni. A gdzieś w Puszczy Kampinoskiej, tuż po detonacji bomb na całym świecie, z zamkniętymi na cztery spusty, wielkimi wrotami schronu zmaga się młody porucznik. Co łączy te wszystkie postacie? I dlaczego dwadzieścia lat później gotowe będą zginąć, byle stanąć twarzą w twarz? Tajemnice bohaterów świata Biedrzyckiego wreszcie wychodzą na jaw.


Oj, uważnie trzeba było śledzić kolejne odsłony cyklu Biedrzyckiego, żeby się nie zgubić. Relacje między frakcjami zamieszkującymi Warszawę, sympatie i antypatie mnożących się bohaterów, sekrety skrywane przed poszczególnymi postaciami - pojawiało się to wszystko i znikało, to samo jak ciągłość czasowa opowieści. Autor skakał od lokacji do lokacji, od stalkera do stalkera, od czasów poprzedzających Zagładę do dwóch dekad po niej. W tym pełnym napięć kotle, niczego nie można było brać za pewnik. I tylko tlące się wątle przeczucie, że dokądś ten chaotyczny niekiedy miks prowadzi, trwało przy czytelniku uparcie, już od pierwszej strony "Kompleksu 7215".


Kiedy "Dworzec Śródmieście" otworzyła historia nieznanych mi dotąd bliźniaków, pomyślałam sobie, że Biedrzycki raz jeszcze postanowił namącić mi w głowie i oderwać od fragmentów, które interesowały mnie najbardziej -poszukiwań ojca przez Borkę. Raptem kilka akapitów wystarczyło jednak, bym to historię rodzeństwa uznała za najciekawszy wątek całego cyklu. Pozostało tak do samego finału, niemniej muszę przyznać, że wszystkie z przedstawionych w "Dworcu Śródmieście" historii zaspokoiły mój apetyt poznawczy świata "Kompleksu" i wreszcie załatały dziury, które nie pozwalały mi w pełni cieszyć się z lektury kolejnych tomów.


I nie chodzi tu oczywiście wyłącznie o niejasności czy sekrety fabuły, ale o pewną ewolucję świata przedstawionego i zgromadzonych w nim postaci. Dotąd większość bohaterów wydawała się płaska i mało przekonująca. Ich motywacje nie trafiały do racjonalnej strony mojego umysłu, przez co większość postaci uważałam za niedojrzałych łobuzów, którzy dorwali się do pukawek i postanowili wykorzystać chylenie się świata ku ostatecznej zagładzie. Intrygi, które proponował Biedrzycki stawały przede mną jako grubymi nićmi szyte schematy zebrane z innych tytułów. Okazało się jednak, że wszystkie te braki - celowe niedopowiedzenia - znalazły swoje wyjaśnienie w "Dworcu Śródmieście", który dzięki temu czyta się, jak finalny wywód detektywa z dobrego kryminału, który na ostatnich stronach tłumaczy czytelnikowi, w jaki sposób doszedł do tego, że winny jest lokaj.


"Dworzec Śródmieście" odróżnia od poprzednich odsłon cyklu zdecydowanie spokojniejsza narracja. Bohaterowie wciąż tłuką się, plują, piją i przelewają krew, ale więcej miejsca autor poświęcił na dookreślanie relacji międzyludzkich i stanów ducha, niż opisom rozrywanych tętnic. Nie oznacza to, że w finale "Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji" brakuje starć, bo są i te z ludźmi, i te z mutantami. Świat po Zagładzie pokazał jednak wreszcie i swoją drugą, tę bardziej emocjonalną stronę, gdzie świadomi prawa silniejszego ludzie pozwalają sobie na słabość tylko w samotności, często wyłącznie w izolacji własnego umysłu. Naciski, błagania, awantury, brawura ? okazuje się, że wszystkie one miały swoje sensowne podłoże.


Książka, tak jak poprzednie, uzupełniona została o ilustracje Roberta Adlera znanego mi już dzięki współpracy z Jakubem Ćwiekiem przy serii ?Chłopcy? oraz poprzednich tomach cyklu Biedrzyckiego. Surowe, czarno-białe rysunki o dynamicznej, mocnej kresce wiarygodnie oddają ducha świata "Kompleksu". Ich sugestywność działa na czytelnika stymulująco na tyle, że nierzadko przekształca pierwotnie wytworzone w umyśle - pod wpływem tekstu - obrazy. "Dworzec Śródmieście" wyróżnia się także przypisami, umieszczonymi w tych punktach narracji, które odnoszą się do przeszłych wydarzeń. Niezaznajomiony z poprzednimi odsłonami cyklu odbiorca, zaintrygowany konkretnymi wątkami, natychmiast dowiaduje się, po którą historię powinien sięgnąć, by zaspokoić swoją ciekawość solidną dawką konkretów. Z kolei kilka ostatnich stron "Dworca Śródmieście" zawiera minisłowniczek, klarujący funkcje i znaczenie dla fabuły wybranych bohaterów, frakcji, stworów czy lokacji.


Przemyślana i wciągająca fabuła, nawet wzbogacona o ilustracje i słownikowe podpowiedzi, niczym byłaby bez pisarskiego warsztatu. A tutaj sporo się zmieniło. Biedrzycki wykorzystuje wiele z dotychczas prezentowanych umiejętności, jak przypisywanie postaciom charakterystycznych powiedzonek, ale nawet w tej materii idzie o krok dalej, wskazując na wypowiedzi charakterystyczne wyłącznie dla mieszkańców określonych punktów czy konkretnych społeczności postapokaliptycznej Warszawy. Byłam również pod ogromnym wrażeniem niektórych zabaw językowych, wynikających z zestawienia choćby nazwy grupy ze specyficznym związkiem frazeologicznym w następnym zdaniu (np. nastroje Psów były pod psem). Poza tym Biedrzycki wykazuje się w "Dworcu Śródmieście" językową precyzją, porządkującą nawet bardziej zagmatwane ze względu na nagromadzenie akcji czy wątków fragmenty. Mam jednak i pewne uwagi do językowych wyborów autora. Głównie za sprawą powtórzeń, które szczególnie uwidaczniają się w chwilach rozpaczy bohaterów (nagromadzenie "wycia").


Trzymam za słowo Bartka Biedrzyckiego, który w posłowiu obiecał, że wybrani z mieszkańców warszawskich podziemi "dostaną swoje opowieści, swoje przygody, swoje historie". Świat "Kompleksu" okazał się bowiem dużo bardziej skomplikowany i rozbudowany niż wydawało mi się na początku tej literackiej przygody. Co więcej, doskonałe rozwiązanie niektórych wątków i zawiązanie kolejnych w "Dworcu Śródmieście" napędziło moją wyobraźnię, podsuwając szereg różnorodnych wariantów potencjalnie mogących pojawić się jeszcze w "Opowieściach z postapokaliptycznej aglomeracji". Jeżeli choć ułamek z możliwości zostanie przez kolejnych autorów tegoż cyklu wykorzystany, to jeszcze wiele czytania przede mną. Tym, co nie mieli okazji spotkać się ze światem Biedrzyckiego, polecam w związku z tym nie zwlekać. Bo i po co robić sobie takie gargantuiczne zaległości?


Alicja Górska

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy

Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Następnym razem
Następnym razem to historia o sile pierwszej miłości, która nigdy nie daje o sobie zapomnieć.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook