Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

4.05.2017, 17:55
  • Autor Dalton-Brooks Lily
  • Tłumaczenie Słysz Magdalena
  • Wydawnictwo Czarna Owca
  • Język wydania polski
  • Język oryginału angielski
  • Ilość stron 272
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2017-01-11

OCENA

Dzień dobry, północy

Przejmująca historia dwojga robinsonów, którzy zmagają się z tęsknotą, miłością, żalem i walczą o przetrwanie w odmienionym świecie.


Augustine od lat bada gwiazdy w odległych placówkach naukowych. Do obserwatorium, w którym pracuje, docierają informacje o katastrofie. Naukowcy muszą pilnie opuścić ośrodek badawczy, ale astronom odmawia wyjazdu. Samotnie czeka na nadejście nocy polarnej na kole podbiegunowym, do którego - jak sam mówi - pasuje jego wnętrze. W tym samym czasie pojazd kosmiczny z astronautką Sully na pokładzie zmierza w kierunku Ziemi. Wszystko przebiega zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy członkowie załogi tracą łączność z centrum kontroli lotów. Uświadamiają sobie, że prawdopodobnie nie uda im się wrócić do domu.


Losy Augustine i Sully się splatają. Łączy ich samotność. Najgłębsze, dojmujące poczucie niespełnienia. Dwoje ludzi kochających gwiazdy.



RECENZJA
Chyba większość czytelników, zachwyciła się okładką tejże książki. Ma bowiem w sobie coś, co przykuwa. I nie chodzi o pięknie połyskliwe gwiazdy, a jeszcze jeden szczegół. Pewną tajemnicę, może i niepewność? Tak było w moim przypadku gdy zobaczyłam książką po raz pierwszy. Oczywiście spodobała mi się faktura, ale byłam ciekawa czy kryje się za nią coś głębszego. Poznałam wcześniej kilka opinii, mniej więcej byłam świadoma czego się spodziewać, ale czy na pewno?

Poznajemy dwoje przewodnich postaci. Augustine'a oraz Sully. Oboje dzieli przerażająca odległość. Ona gdzieś daleko w przestrzeni kosmicznej. On natomiast na kole podbiegunowym. Oddający się swoje pracy, robiący to, o czym całe życie marzyli i dążyli do tego, by teraz znaleźć się w tym właśnie miejscu.

Jesteśmy świadkami, zmagania się starszego już badacza z zimą, surowością natury, która nie ma litości. I chociaż Augustine radził sobie doskonale w podobnych warunkach, teraz odczuwa, czym jest nieprzenikniona natura. Całe życie patrzył w gwiazdy, na to, co ukrywają, co można z nich wyczytać. I nagle po latach spędzonych z oczami w niebie, zauważa otaczającą go ziemię, naturę oraz jej siłę, z którą często trudno sobie poradzić. Zwłaszcza gdy, dociera do mężczyzny postęp upływających lat, jego ziemska podróż dobiega końca. Nie ma pewności czy i jak przetrwa kolejną zimę. Dodatkową niepewnością napawa cisza, cisza świadcząca o czymś złym. Czy na całej planecie pozostał on jeden? Ten, który odmówił ewakuacji?

Między czasie przenosimy się w kosmos, gdzie załoga statku wraca z dwuletniej, badawczej misji na Jowiszu. Grupa astronautów jest zadowolona z postępu swojej pracy, można rzec, czują dumę z tego, co udało się im dowiedzieć i zbadać. I gdy znajdują się w miejscu, gdzie powinni otrzymać jakikolwiek sygnał z ziemi, nie słyszą nic. Zupełnie nic. Przez długi czas mają nadzieje, że wynikiem braku sygnału są zakłócenia, może opóźnienia. Jednak im bliżej celu, tym cisza wydaje się donośniejsza. Do świadomości każdego członka, wkrada się straszna myśl, że oto nie ma pewności, co wydarzyło się na ich planecie. Czy jeszcze mają dokąd wracać?

Sully i Augustine, tak daleko od siebie, a jednak coś ich łączy. Każde było świadome decyzji, jaką podjęli. Ona, gdy wyruszała w misję, On, gdy dobrowolnie zrezygnował z ewakuacji, ale to nie ta ostateczna decyzja wpłynęła na jego życie. Teraz po prostu znaleźli się na takim etapie, gdy poczuli się zagrożeni, niewiadoma tak dotkliwa i wdzierająca w każdy zakamarek duszy skłaniała do przemyśleń. Nad własnym postępowanie, czy byli egoistami? Czy wyrządzili komuś krzywdę? I najważniejsze, co przyniesie przyszłość, jest w ogóle jakaś przyszłość?

Samotny mężczyzna w opuszczonej stacji badawczej, osamotniona w kosmosie kobieta. Dwoje ludzi dzielących tak wiele, a jednak mających ze sobą więcej wspólnego, niż mogą wyobrazić.

Trudno jest mi pisać o tej książce. Lily Brooks-Dalton stworzyła historię, która z jednej strony może wydawać się mało interesująca, ale gdy już rozpocznie się przygodę z bohaterami, nagle zostajemy wciągnięci w ich życie. I oto, raz jesteśmy w fascynującym i zarazem przerażających kosmosie, by po chwili zmagać się z zimową aurą, gdzieś w odległym obserwatorium. Natomiast opisywane postaci, zaczynają stawać się nam bliskie.

Zastanawiamy się, czy Sully będzie miała jeszcze możliwość zobaczyć Ziemię? Czy misja, nad którą tyle lat się przygotowywali, miała jakikolwiek sens? Co zrobić przebywając tak daleko od własnej planety, gdy nagle okazuje się, że może nic na niej nie pozostało?

Jak poradzić ze świadomością ewentualnej zagłady, do kogo, czego wrócić? Czy zdołają poradzić sobie, bez pomocy z lądu?

Podobne myśli nachodzą, gdy przyglądamy się bezowocnym zmaganiom Augustine'a szukającego łączności. Gdy dochodzi do niego straszna myśl, że prawdopodobnie on jeden przeżył. Tylko On przetrwał cudem, na tej zamrożonej ziemi, gdzie przetrwać potrafią nieliczni. Co dzieje się dalej? Może nastała awaria sprzętu, może jest szansa na odbudowanie i w końcu, któregoś dnia otrzyma sygnał...

Czytając książkę, zastanawiałam się, czyje położenie bardziej mnie przerażało. Sully wprawdzie miała towarzystwo na statku, ale co z tego? Lecieli, mając nadzieje na podzielenie się swoimi odkryciami. I nagle, dociera do nich wieść, że na Ziemi wydarzyło się coś strasznego. Nie mają żadnej wiedzy, jaka tragedia spotkała mieszkańców, czy i na nich czeka zagrożenie?

Znowu samotny Auge też nie stanowił pocieszenia. Sam jeden, oczekujący jakiegokolwiek znaku, powoli tracący nadzieje. Tak, wybrał samotność, ale chyba nie o to mu chodziło. Świadomość, że nigdzie nie ma żadnego człowieka, dobijała.

Dzień dobry, północy, jest książką, która daje do myślenia, ja przeżywałam i to bardzo. Wczuwałam się w sytuacje w której znaleźli się bohaterowie. Co więcej, autorka daje nam wgląd na wydarzenia przed wylotem, czy misją na koło. Możemy dowiedzieć się jakie życie prowadzili Sally i Augustine. Dzięki temu intensywniej przeżywamy nadchodzące później zdarzenia, rozumiejąc, jaki miały na nich wpływ.

Nie jest to jednak lektura z wartką akcją, tutaj trzeba się przygotować na pewne analizy, przemyślenia i przechodzenia przez etapy emocjonalne. I nie, nie są one męczące, autorka nie przynudza. Czyta się lekko, ale  też  odpowiednio pobudza. Uważam tę lekturę za udaną, chociaż troszkę ubolewam nad formą zakończenia... No cóż, widać Brooks-Dalton miała taką wizję. Trzeba się z nią pogodzić, chociaż niekoniecznie zgodzić. Niemniej jednak książkę szczerze polecam.

Agnieszka Bruchal

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Posłaniec burzy
Oparta na mitologii Majów, pełna przygód opowieść z serii "Rick Riordan Przedstawia"!

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook