Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

8.09.2017, 09:49
  • Tytuł Nienawistna ósemka
  • Tytuł oryginalny The Hateful Eight
  • Reżyser Quentin Tarantino
  • Obsada Kurt Russell, Jennifer Jason Leigh, Samuel L. Jackson, Walton Goggins, Tim Roth, Michael Madsen, Channing Tatum, Bruce Dern
  • Dystrybutor monolith
  • Data premiery 2016-07-06

OCENA

Nienawistna ósemka
Kilka lat po wojnie secesyjnej przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują łowca nagród John Ruth (Kurt Russell), znany jako "Szubienica", oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych. Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach.


RECENZJA
OSIEM KROKÓW W MIEJSCU

O ile na temat "Django" byłem w stanie z miejsca napisać całkiem sporo, o tyle zebranie się do podsumowania moich wrażeń po "Nienawistnej ósemce" okazało się nie lada wyzwaniem. Nie dlatego, że jest to zły film, a raczej dlatego, że jest to tytuł bodaj najmniej wyrazisty w dotychczasowym dorobku Quentina Tarantino. I nie, nie chodzi wcale o to, że to "kolejny western".

Gdyby tak na to spojrzeć, większość wczesnych filmów tego reżysera należałoby uznać za wtórne, ponieważ opierały się one na konwencji kina gangsterskiego. A jednak herezją byłoby tak ostre ich potraktowanie. Geniusz Tarantino polega bowiem na tym, że niezależnie od tego, z jakich schematów korzysta, zawsze pięknie się nimi bawi, zaprzęgając je do realizacji pomysłu, który przyświeca powstawaniu danego filmu, postawieniu pewnej tezy, wyśmianiu czegoś albo oddaniu czemuś hołdu. No właśnie: "zawsze" aż do teraz.

"Django" zamykał pewien okres w życiu Quentina Tarantino. Zamykał też projekt określany mianem trylogii resentymentu. Owa trylogia to cykl trzech filmów ("Death Proof", "Bękarty Wojny" i "Django" właśnie), w których dokonuje się swoista symboliczna zemsta historycznie krzywdzonych grup społecznych (kolejno: kobiet, Żydów i czarnoskórych) na ich oprawcach; popkulturowa, fantazmatyczna wersja sprawiedliwości dziejowej. Opowieść o Django była więc nie tylko pastiszem westernu, ale także historią o względnie czytelnej wartości na poziomie sensów. Innymi słowy: wiadomo było, że o coś Quentinowi chodziło. Przy "Nienawistnej ósemce" chodzi z grubsza o nic, albo raczej o wszystko ? o wszystko, o co dotąd chodziło w twórczości tego reżysera.

Akcja filmu rozgrywa się kilka lat po zakończeniu wojny secesyjnej. Fabuła opowiada o spotkaniu tytułowych ośmiu osób, których ścieżki los splata ze sobą pewnego mroźnego zimowego dnia, kiedy to wszyscy kryją się przed zamiecią śnieżną w tym samym zajeździe w Wyoming. Łowca nagród John "Szubienica" Ruth (Kurt Russel) trafia tam wraz z pochwyconą przestępczynią Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh), weteranem majorem Marquisem Warrenem (Samuel L. Jackson) oraz podającym się za szeryfa Chrisem Mannixem (Walton Goggins). Na miejscu trafiają zaś na erudycyjnego i gadatliwego Oswaldo Mobraya (Tim Roth), rzeczowego i pracowitego Boba (Demián Bichir), wycofanego i tajemniczego Joe Gage?a (Michael Madsen) oraz niemniej tajemniczego i małomównego starca, generała Sandy?ego Smithersa (Bruce Dern).

"Nienawistną ósemkę" widziałem dwa razy - raz kiedy film wchodził do kin, drugi raz rok później, na DVD. Nie bez powodu obydwie te okazje przypadały na okres zimowy. Oglądanie go o tej porze roku koresponduje z doskonale uchwyconą w filmie atmosferą mroźnej, skąpanej w niebezpiecznym śniegu rzeczywistości, w której każdy podróżny szuka bezpiecznego schronienia. I, jak to u Tarantino bywa, nawet jeżeli schronienie udaje się bohaterom znaleźć, to na bezpieczeństwo nie mają co liczyć. Pod tym względem "Nienawistna ósemka" przypomina nieco klaustrofobiczne horrory, których akcja rozgrywa się w odosobnionych, oderwanych od reszty świata placówkach otoczonych skrajnie nieprzyjazną rzeczywistością zabójczej kosmicznej próżni (np. seria "Aliens"), głębin oceanu (np. gra "BioShock") czy wreszcie właśnie mroźnych terenów (np. kultowe "Coś").

Zamknięcie akcji w jednej ciasnej przestrzeni to proste, ale skuteczne narzędzie narracyjne, które pozwoliło Tarantino po raz kolejny popisać się jedną z umiejętności opanowanych przezeń do perfekcji: kunsztownym rozpisaniem dialogów. Skazani na swoje towarzystwo bohaterowie od razu pałają do siebie nieufnością, a napięcie wiszące w powietrzu gęstnieje z każdą kolejną minutą i każdym wypowiedzianym zdaniem. Emocje kumulują aż do momentu kulminacji, która nie powinna rozczarować fanów tego reżysera - jest krwawo i brutalnie, w typowo przerysowanej skali i formie. Brutalizm Tarantino rzadko bowiem oznacza naturalizm, ale trzeba przyznać, że sceny przemocy w "Nienawistnej ósemce" są momentami dość sugestywne.

Nie brakuje też plot twistu, połączonego z ciekawym zabiegiem formalnym. Otóż, kiedy intryga mocno się zacieśnia, a atmosfera gęstnieje, w pewnym momencie narracja wchodzi w chwilowe zawieszenie i... poznajemy bieg niektórych wydarzeń z innej perspektywy. Podobny chwyt pamiętam wciąż z jednego z najbardziej niedocenianych filmów Tarantino, czyli "Jackie Brown". I choć nieczęsto reżyser ten bawi się w taki właśnie sposób opowiadaniem historii, to nie jest to wcale nowość w jego wykonaniu; z pewnością jednak służy "Nienawistnej ósemce" na plus, bo dodaje fajny smaczek do z grubsza prostej fabuły.

Większych zaskoczeń nie ma też zbyt wiele w obsadzie filmu - niemal wszyscy aktorzy i aktorki zatrudnieni do grania w "The Hateful Eight" to część tak zwanej "stajni Tarantino", czyli grupy artystów, którzy składają się na swego rodzaju drużynę stałych współpracowników reżysera, ekipę dobrze zaprawioną w boju. Co ciekawe, o ile część z nich obsadzono w rolach głównych (cała tytułowa ósemka), o tyle również niektóre epizodyczne postaci na dalszych planach przypadły w udziale ludziom doświadczonym w pracy z Tarantino (jak choćby Zoë Bell czy James Parks). Podkreśla to tylko pewien "rodzinny" czy też "przyjacielski" kontekst, komentowany głośno przy okazji kolejnych filmów tego reżysera przez osoby z nim współpracujące. A że do świty dołączają w każdym kolejnym projekcie nowi artyści, oglądanie ich inicjacji zawsze przynosi sporo satysfakcji, zwłaszcza gdy dobrani są oni w jakimś zaskakującym kluczu, tak jak ma to miejsce choćby właśnie w "Nienawistnej ósemce", gdzie także pojawia się w zaskakującej roli aktor dotąd z Tarantino nie kojarzony.

Nie tylko aktorzy jednak należą do tego kręgu wtajemniczonych, do elity sprawdzonych fachowców chętnie zatrudnianych przez Tarantino. "Nienawistna ósemka" to już piąty film tego reżysera, za którego zdjęcia odpowiada Robert Richardson. Zdecydowanie widać, że lata współpracy zrodziły doskonałą nić porozumienia pomiędzy oboma panami, bo wizualnie najnowsze dzieło Tarantino wypada wręcz olśniewająco. Kiedy trzeba, w kadrze jest odpowiednio duszno i ciasno, zaś w innych fragmentach skąpane w śniegu otoczenie ukazane zostało tak, by na zasadzie kontrastu sprawiać wrażenie przestrzennego, acz wciąż nieprzyjaznego. Majstersztykiem jest piękne, ekstremalnie rozciągnięte w czasie ujęcie otwierające film, muzycznie zilustrowane cudnie mroczną uwerturą "L'ultima diligenza di Red Rock" Ennio Morricone - jednego z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej, odpowiedzialnego za ścieżki dźwiękowe m.in. wielu kultowych westernów, który właśnie za efekt swoich prac przy "Nienawistnej ósemce" dostał wreszcie pierwszego Oscara, zresztą w pełni zasłużonego.

Piękna muzyka, cudne zdjęcia, świetne dialogi, gęsty nastrój, doborowa obsada... Wyliczankę atutów "The Hateful Eight" można byłoby pewnie jeszcze chwilę kontynuować. I faktycznie warsztatowo całość prezentuje się bardzo dobrze, fabularnie zresztą też Tarantino trzyma wciąż wysoki poziom (jest zarówno reżyserem, jak i scenarzystą filmu), a jednak... Jednak czegoś w tym utworze zabrakło. Być może tym, czego zabrakło przede wszystkim jest pomysł, jakieś nowe wyzwanie, z którym twórca mógłby się zmierzyć, by postawić kolejny znaczący krok w swojej karierze. Dotąd tak to właśnie wyglądało ? pomimo serwowania widzom tego, co niby już sprawdzone i z czego Tarantino słynął, za każdym razem stawiał sobie jednak jakieś zadanie do wykonania; coś, dzięki czemu czuć było progres w jego artystycznym rozwoju.

Tymczasem "Nienawistna ósemka" jest świetnie zdanym testem, dowodzącym wprawdzie perfekcyjnego opanowania wszystkich sztuczek, których reżyser dotąd się nauczył, ale w żadnym wypadku nie podnoszącym poprzeczki. To trochę za mało jak na wizjonera, który dowiódł całemu światu, że przejawiając miłość do kina i przekuwając ją w twórczość, inwestując w swoją pasję dużo serca i pracy, nie trzeba profesjonalnego przygotowania, by stać się artystą kinematografii - i to artystą ze ścisłej światowej czołówki w swojej profesji.

Kamil Jędrasiak

FILM

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Posiadacz
Przejmująca, pełna namiętności opowieść o miłości, zdradzie, posiadaniu i śmierci.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook