Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

15.09.2017, 22:38
  • Autor Rybski Jarosław
  • Wydawnictwo SQN
  • Język wydania polski
  • Język oryginału polski
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2017-07-19

OCENA

Warkot
Miej oczy szeroko otwarte.
Nigdy nie wiesz, z której strony nadjedzie...

Takiej draki Wrocław jeszcze nie widział!

Początek lat 50. Funkcjonariuszom milicji i ubecji sen z powiek spędza bestialski morderca pozostawiający makabryczny szlak zwłok pozbawionych krwi. Na dodatek tajemnicza sekta poszukuje w mieście relikwii zaginionej podczas wojny. Kto stoi za niewytłumaczalnymi morderstwami? Jaki związek ze sprawą ma czarna pobieda krążąca nocami po ulicach powojennego Wrocławia? I czy w starych podaniach kryje się ziarno prawdy?

Jedną z najdziwniejszych kryminalnych zagadek Wrocławia rozwiązać może tylko grupa złożona z prawdziwych oryginałów: młodego i ideowego studenta, żywiołowego majstra z drukarni, ostatniego sprawiedliwego porucznika milicji i pewnego leciwego jegomościa. A to zwiastuje prawdziwe kłopoty.

"Warkot" to błyskotliwy retrokryminał, w którym rzeczywistość historyczna misternie przeplata się z fikcją, a całości dopełnia subtelny humor.


RECENZJA
Od kiedy zaczęłam współpracę z portalem Duże Ka, moja czytelnicza przygoda stała się znacznie ciekawsza. To prawda, że znaczna część z otrzymywanych przeze mnie pozycji okazuje się, mówiąc delikatnie, kiepska, ale zdarzają się perełki, których zapewne w inny sposób bym nie poznała, takie jak "Kolekcjoner motyli", "Na skraju strefy:, czy "Obrońca". Najciekawsze jest to, że przysiadając do książki, robię to z umysłem nieskażonym opinią innych.

Nie inaczej było z omawianą przeze mnie pozycją. Jarosław Rybski ma dość spory dorobek jako tłumacz, pracował jako dziennikarz muzyczny, jednak wcześniej książek nie pisał. Opis jego debiutu wskazywał na coś idealnego dla mnie, więc postanowiłam zobaczyć, co też autor ma czytelnikowi do zaoferowania.

Na początek może słówko o oprawie graficznej. Niezwykle podoba mi się okładka. Oryginalna, minimalistyczna, przemyślana, pasująca do treści. Każdy rozdział zaczyna i kończy grafiką komponująca się z klimatem powieści. Na wewnętrznych stronach okładek znajduje się mapa Wrocławia. Pozwólcie, że nie będę oceniać jej wiarygodności. Cała książka sprawia wrażenie dopracowanej. Obcowanie z nią sprawia prawdziwą przyjemność.

Autor postawił sobie niełatwe zadanie. Połączenie obrazu podnoszącego się z gruzów Wrocławia, komentarza odnośnie do poprzedniego ustroju, intrygę kryminalną z odrobiną fantastyki jest niełatwy zadaniem nawet dla doświadczonego pisarza. Byłam ciekawa, jak sobie poradzi debiutant.

"Miasto stawało się coraz bardziej swojskie, wszędzie dało się słyszeć lwowski zaśpiew; pod względem mieszających się tu kultur i dialektów Wrocław był miejscem, które wywoływałoby zażenowanie u budowniczych wieży Babel. Tu wciąż w ruinach domów Kain zabijał Abla, żona Lota obracała się w słup soli, widząc bezeceństwa sąsiadów, Noe klecił coś tam w szopie na Praczach Odrzańskich, a Maria Magdalena z zapamiętaniem godnym lepszej sprawy uprawiała najstarszy zawód świata. Owoce z drzewa wiadomości dobrego i złego były po trzydzieści złotych, a te przejrzałe, na kompot, po piętnaście. Niewierny Tomasz w gronie kolegów odwiedzał budynek komitetu, szerokim łukiem omijając gotyckie świątynie, namiestnika nowego Rzymu wciąż męczyły migreny, a Judasz w domowym zaciszu liczył ciężko zarobione srebrniki. Wrocławskie forsycje cudem przeżyły próbę obrony najwspanialszej kultury europejskiej przed słowiańską dziczą i uginały ciężkie od kwiatów gałęzie, a kasztany tego roku zakwitły jak nigdy. Wszędzie pachniało bzem."

Pierwsze, co rzuca mi się w oczy, to niezwykle bogaty, plastyczny język. Autor niemalże maluje słowem klimat powojennego Wrocławia. Potrafił sprawić, że zakochałam się w tym mieście. Naprawdę, gdybym miała taką możliwość, z chęcią wybrałabym się na spacer rynkiem, czy parkiem, o których czytałam. Drugim, ogromnym plusem powieści był humor. Ironiczny, uszczypliwy, idealnie w punkt. Autor trafnie komentuje ówczesną rzeczywistość, absurdy i niesprawiedliwości PRL-u. Powiem szczerze, że nie raz wybuchnęłam śmiechem podczas lektury.

Wątek kryminalny. Sprawa, w której nieznani sprawcy porywają i wysysają krew przypadkowych ludzi, jest dość interesujący. Popieram pomysł z rozdziałami, w których występują sprawcy, ale informacje o nich są dodawane stopniowo. Niestety już w połowie wiemy, kto i dlaczego. Nie lubię takiego obrotu spraw. Bohaterowie nie węszą, nie mają żadnej zagadki, wszystko otrzymują na tacy tak jak czytelnik zresztą. Nie powiem, aby był to minus, ponieważ przez pół książki głowiłam się nad zagadką, ale ostatecznie się intrygą rozczarowałam.

"Bo miastem w przebudowie rządziła wszechobecna onomatopeja, wyznaczając jego rytm stukotem kielni o cegły, zgrzytem archaicznych taczek z kołami jak u rydwanów, dzwonkami tramwajów i krokami podkutego obuwia. Jedne stąpały statecznie - stuk, stuk, stuk. Inne śpieszyły dokądś, pozostawiając za sobą dźwiękowy kilwater - stukstuk, stukstuk, stukstuk. A te najstarsze szurały po nierównych chodnikach, starając się wpaść w miarowy rytm, czasem wspomagany kontrapunktem odgłosów drewnianej laski z żelaznym okuciem - stuk, stuk, puk, stuk, stuk, puk."

Największą wadą dla mnie była kreacja bohaterów. O ile Słupecki, Warkot i Gromił byli zbudowani poprawnie (choć szału też nie było), tak reszta była do bólu papierowa i niedopracowana. Źle mi się czyta, gdy czytam o bohaterze bez charakteru, za którym nie stoi głębsza myśl. Nawet antagonista nie wywołał we mnie żadnych emocji. Do tego mam wrażenie, że autor nie chce, lub nie umie tworzyć kobiecych postaci. Nie dość, że obracamy się tutaj w męskim świecie, to dziewczyna, która pojawia się najczęściej z damskich bohaterek, jest niesamowicie wręcz głupia i płytka. Mam wrażenie, że nią pogardzał.

Ostatnie, najmniejsze zastrzeżenie mam do wątku paranormalnego. O ile nadnaturalną postać, którą wykreował autor, polubiłam jako jedyną w całej książce za sarkastyczne podejście do życia i dowcip, tak inne motywy miałam wrażenie, że zostały wciśnięte na siłę. Wprawdzie nie było tego dużo, ale jakoś mi tak nie pasowało.

Autor z początku umiejętnie dawkował napięcie, ale po mniej więcej 3/4 książki, miałam wrażenie, że pomysł się skończył i pan Rybski chciał już dobrnąć do końca. Niby pojawiły się jakieś walki, zagrożenie, przeplatane dialogami, w których bohaterowie starają się wymyślić, jak uratować Wrocław, ale nie sprawiały one wrażenia spójnej fabuły. Bardziej to widziałam jako luźny splot wydarzeń.

Niemniej czytało mi się naprawdę dobrze. Nawet przy mankamentach, jakie wymieniłam, autor nadrabiał językiem i bliskim mi, ironicznym poczuciem humoru. Na okładce jest napis "Bractwo Wrocławskie", czyżbyśmy mieli do czynienia z serią? Jeśli tak, to ja się piszę na pozostałe tomy, podobnie jak następne książki autora. 

Agata Róża Skwarek

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy










Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook