Duzeka.pl

Katalog

Film A-Z

OPIS PRODUKTU

10.10.2017, 17:27
  • Tytuł Chata
  • Tytuł oryginalny The Shack
  • Reżyser Stuart Hazeldine
  • Obsada Octavia Spencer, Radha Mitchell, Sam Worthington
  • Dystrybutor monolith
  • Data premiery 2017-03-10

OCENA

Chata
Ekranizacja światowego bestsellera (ponad 20 milionów sprzedanych egzemplarzy), który stał się literacką sensacją w kilkudziesięciu krajach świata, także w Polsce.  

Film wyprodukowany przez Gila Nettera, producenta "ŻYCIA PI".  

Poruszająca opowieść o niezwykłej podróży, która pozwala zrozpaczonemu ojcu na nowo odnaleźć sens życia i odkryć ostateczną prawdę o miłości, stracie i przebaczeniu.  

Mack jest szczęśliwym mężem i ojcem trojga wspaniałych dzieci. Pewnego dnia jego rodzinę dotyka tragedia. Najmłodsza córka Missy zostaje porwana. Wszelkie dowody wskazują na morderstwo, choć ciała nie udaje się odnaleźć. Mack popada w coraz głębszą rozpacz, która powoli oddziela go od świata i rodziny. Kilka lat po tragedii otrzymuje tajemniczy list z zaproszeniem do leśnej chaty, w której rozegrał się dramat Missy. List wydaje się pochodzić od samego Boga. Pełen wątpliwości i obaw Mack decyduje się na spotkanie z nieznanym, które okaże się być niezwykłym doświadczeniem pozwalającym zrozumieć sens rodzinnej tragedii i zupełnie inaczej spojrzeć na życie i świat.


RECENZJA

Chatka z innego światka


Nan (Radha Mitchell) i Mackenzie (Sam Worthington) Phillips to szczęśliwe małżeństwo wychowujące trójkę dzieci. Domek na przedmieściach, przyjacielscy sąsiedzi, urocza dzielnica - wszystko w życiu Phillipsów wygląda doskonale. I to pomimo trudnej, patologicznej wręcz przeszłości Macka, o której dowiadujemy się z mrocznego prologu. Bohaterowi najwidoczniej udało się uporządkować swoje życie i wyjść na prostą. Sielska atmosfera zostaje jednak drastycznie zburzona pewnego feralnego dnia, kiedy to podczas campingu znika jego najmłodsza córka. Śledztwo prowadzi do tajemniczej chaty, w której dziewczynka najprawdopodobniej została zgwałcona i zamordowana, ale Mack nie może pogodzić się ze stratą dziecka. Jakiś czas później, pogrążony w depresji, otrzymuje tajemniczy list, który skłania go do powrotu na miejsce zbrodni. To, co znajduje u celu przekracza jego wszelkie oczekiwania.


Scena powrotu bohatera do tajemniczej chatki jest dla filmu punktem zwrotnym - i gdyby nie fakt, że zwiastuny oraz wszelkie materiały promocyjne zdradzają w tym zakresie znacznie więcej, bałbym się wyjawić kierunek, w którym od tego momentu zmierza dalsza część historii, w obawie, że serwuję czytelnikom spoiler. Bez tego trudno byłoby jednak rzeczowo tę produkcję oceniać, bo właśnie wtedy zaczyna się właściwa, zasadnicza część "Chaty". Otóż dramatyczno-kryminalna tonacja filmu zostaje w tym miejscu przełamana, zresztą bardzo mocno, bo do realistycznego dotąd utworu wprowadzone są elementy nadnaturalne. I to nie byle jakie elementy - Mack spotyka w lesie... Boga.


Początkowo sam ten pomysł wydał mi się co najmniej fajny - stworzenie równie osobliwej sytuacji w dramatycznym utworze to doskonała okazja, by uczynić z niego filozoficzny eksperyment albo chociaż teologiczną przypowieść. I przez sporą część seansu zdawało mi się, że taki właśnie cel mógł przyświecać twórcom filmu lub autorowi książki, na kanwie której powstał. Możliwość skonfrontowania z Bogiem zwykłego człowieka, w dodatku pogrążonego w żałobie rodzica, stanowiła wręcz idealny punkt wyjścia dla intrygujących dialogów, opartych na typowo "ludzkiej" ciekawości i rozdrażnionej emocjonalności zestawionej z mądrością uosobionej boskiej instancji. Ba, nawet zachowując naturalną dla mnie ostrożność i dystansującą dawkę sceptycyzmu do wszelkich religijnych demagogii, byłem gotów opuścić gardę dzięki paru sprytnym zabiegom.


Po pierwsze fakt, że Bóg w trzech osobach grany jest przez Octavię Spencer (Bóg Ojciec, zwany tu "Papa"), Avrahama Aviv Alush (Jezus) oraz Sumire Matsubarę (Duch Święty, występujący pod imieniem Sarayu, czyli "Wiatr") wydał mi się odważny, intrygujący i przemyślany. Nawet, jeśli skład obsady podyktowany był poprawnością polityczną, to sprawiał wrażenie sensownego i nienachalnego. Ta postać, która według podań przyjęła konkretną ludzką formę, Jezus, zagrana została przez aktora z Bliskiego Wschodu, konkretnie z Izraela, czyli etnicznie wszystko się zgadza. Dobór pozostałych dwóch wcieleń Trójcy Świętej jest natomiast dyskursywnie nośny i podatny na rozmaite interpretacje, na które warto byłoby pewnie poświęcić osobny tekst.


Po drugie, "uczłowieczenie" Boga i odmagicznienie jego języka przebiegło sprawnie, może nie tyle desakralizując tę postać, co zbliżając do wizji po-nowotestamentowej. Zabieg ten okazał się skuteczny narracyjnie i dramaturgicznie, jednocześnie zaś nie przekroczono w tym zakresie granicy, po której jakiekolwiek ewentualne zarzuty o bluźnierczość wymowy filmu dałoby się obronić. W efekcie, w mojej głowie co rusz pojawiały się pytania o światopoglądowe zakorzenienie tej historii - czy to dzieło republikanów, czy jednak demokratów; konserwatystów czy liberałów; katolików, a może New Age'owców? Wszystkie te obiecujące pytania i nadzieje szybko zostały jednak pogrzebane.


Mniej więcej w dwóch trzecich filmu protagonista trafia do tajemniczej komnaty, w której poznaje postać Mądrości (w tej roli Alice Braga). To jedna z najbardziej absurdalnych i głupich scen w całej "Chacie", zwieńczona zresztą koszmarnie kiczowatą kliszą "oczyszczającej" kąpieli. Sama postać Mądrości wprowadzona jest jakby z innego porządku, trudnego do umotywowania. Nawet, jeśli w książce jej obecność została jakoś uzasadniona (choć nie twierdzę, że tak jest), to w filmie pojawia się ona kompletnie "od czapy" i sprawia wrażenie zlepku różnych podań, w sumie bliższych spersonifikowanej Sprawiedliwości niż Mądrości. Co więcej, po chwili uważnego wsłuchania się w jej dialog z Mackenziem łatwo dojść do wniosku, że cały ten wywód pozbawiony jest sensownej argumentacji. Scena, która prawdopodobnie odgrywać miała kluczowe znaczenie retoryczne dla ogólnej wymowy filmu, okazuje się zwyczajnym szantażem emocjonalnym i bazującym na prostych, prostackich wręcz banałach ciągiem sofizmatów.


To właśnie w tej scenie pojawia się linijka tekstu odsłaniająca prawdziwe oblicze "Chaty". Postać Mądrości, która powinna zostać nazwana raczej Propagandą, stwierdza bowiem, że "dopóki ten świat ma wybór, by nie podążać za Bogiem, zło może się do niego wkraść". Tego rodzaju stwierdzenia, utożsamiające etyczne postępowanie wyłącznie z Bogiem, jest nie tylko perfidnym łgarstwem, ale też politycznym narzędziem w rękach wierzących, roszczących sobie prawo do osądzania, co jest dobre, a co złe przez pryzmat własnej wiary lub jej zinstytucjonalizowanej postaci, czyli religii. To trochę tak, jakby stwierdzić, że w imię Boga nikt nigdy nie czynił zła, a każdy niewierzący w Boga (ateista, agnostyk, ale też choćby nieuznający spersonifikowanej boskości buddysta czy szintoista) jest bardziej narażony na zło niż wierzący. Wzorcowy wręcz przykład prania mózgu, nie mniej niż dowolna sekciarska agitacja.


Niestety, oglądając "Chatę" już bez taryfy ulgowej - wynikającej z kilku obiecujących pomysłów narracyjnych wplecionych w film i słusznego skądinąd morału o konieczności pogodzenia się ze śmiercią bliskich - trudno przymykać oko na mankamenty tej produkcji. Po pierwsze, całość wydaje się sztucznie przeciągnięta, a przez wtórność wielu kwestii po prostu zbyt długa. Po drugie, część bohaterów wydaje się wręcz antypatyczna, raz za sprawą aktorstwa (Alice Braga sprawia momentami wrażenie erudycyjnej sadystki), a raz przez konstrukcję postaci (choć początkowo Mackenzie wzbudza żal, z czasem zaczyna irytować). Złego wrażenia nie rekompensuje ani świetna rola Octavii Spencer, ani niezłe w gruncie rzeczy kreacje aktorskie pozostałej części obsady (nawet epizodycznych, jak grany przez Tima McGrawa przyjaciel rodziny, Willie). Po trzecie, wreszcie,"Chata" ma wręcz szkodliwy wydźwięk propagandowy, który uniemożliwia pełne docenienie filmu za pozytywne przecież przesłanie o konieczności pogodzenia się ze stratą. Wszelkie inne atuty, takie jak "ciepła" tonacja zdjęć, proste acz ciekawe efekty specjalne czy piękne granie kontrastami, jakoś w obliczu tych trzech zasadniczych wad bledną.


Kamil Jędrasiak

FILM

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy










Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook