Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

20.12.2017, 22:23
  • Autor Harris Charlaine
  • Tłumacz Plisenko Martyna
  • Wydawnictwo Replika
  • Język wydania polski
  • Język oryginału angielski
  • Ilość stron 344
  • Data premiery 2017-05-25

OCENA

Aurora Teagarden. Tom 9. Małe kłamczuchy
Autorka zajmująca pierwsze miejsce na liście bestsellerów "New York Timesa", Charlaine Harris, powraca z kolejną powieścią kryminalną z serii o Aurorze Teagarden, bibliotekarce z małego miasteczka.

Pewnego popołudnia z boiska do piłki nożnej znika czwórka dzieciaków. Jednym z nich jest piętnastoletni brat Aurory, Phillip. Znika również dwójka jego przyjaciół i jedenastoletnia dziewczynka. Następnie dochodzi do koszmarnego odkrycia - w ostatnim znanym miejscu pobytu dzieci leżą zwłoki?

Podczas gdy miejscowa policja i biuro szeryfa przeczesują hrabstwo w poszukiwaniu dzieciaków i przesłuchują wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć, Aurora i jej nowy mąż, Robin Crusoe, rozpoczynają własne śledztwo. Czy ta śmierć i porwanie mają coś wspólnego z młodocianą grupką dręczycielek? Czy zniknięcie Phillipa wiąże się z hazardowymi długami ojca Aurory? Czy to może sam Phillip, który dopiero niedawno zjawił się w miasteczku, jest odpowiedzialny za porwanie pozostałych dzieci? Mijają kolejne dni, a pytania pozostają bez odpowiedzi.

Czy dzieci nadal żyją? Kto je przetrzymuje? Gdzie mogą być?

Prawda zaskoczy wszystkich...


RECENZJA
W swoim czasie byłam fanką twórczości Charlaine Harris. Przeszłam nie tylko przez wszystkie sezony ?Czystej krwi? oraz ich literackie odpowiedniki (co przyznaję było dużo trudniejsze niż obejrzenie serialu - to nieczęsty przypadek, gdy adaptacja jest wyraźnie lepsza od pierwowzoru), ale również przez mniej popularne tytuły autorki, jak cykl "Lily Bard". Po nim nastąpiła dla mnie kilku letnia przerwa od Harris. Przerwały ją dopiero "Małe kłamczuchy".

Wizualnie powieść ta nie odstaje od dotychczasowej prezencji tytułów autorstwa Harris. Wydawnictwo Replika przejęło po wydawcy (Znak) cyklu o Lily Bard format książki oraz estetyczne podejście do grzbietu tomu. Niemal bliźniaczo prezentują się również wykorzystane czcionki. Dla mnie to plus - spójność wizualna książek w obrębie jednego autora, szczególnie gdy inwestuje się w liczną kolekcję, zachęca do eksponowania zbioru na półce. Sam front obwoluty nie robi jednak najlepszego wrażenia. Modelka wygląda sztucznie i tandetnie, a zabudowania w tle jak efekt amatorskich działań samozwańczego grafika-architekta. Poza tym okładka nieszczególnie oddaje charakter powieści. Nie budzi też żadnych konkretnych emocji czy oczekiwań względem tekstu.

"Małe kłamczuchy" to dziewiąta odsłona serii o Aurorze Teagraden, ale nauczona doświadczeniem poprzednich serii autorki wiedziałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, by czytać zgromadzone w cyklu powieści nie po kolei, czy nawet na wyrywki. Oczywiście pewne konteksty z pewnością przy podobnym podejściu czytelnikowi umykają, ale nie utrudnia to zrozumienia treści danego tomu. Zwłaszcza, że Harris ma tendencje do natrętnego przypominania fatów z przeszłości bohaterów. Swoją drogą przy tak krótkim tekście jest to na przemian irytujące i nudne. 

Aurora Teagarden to bibliotekarka w niewielkim miasteczku. Niedawno wyszła za mąż za znanego pisarza, spodziewa się dziecka, a poza tym pełni funkcję matki swojego przyrodniego nastoletniego brata, Phillipa. Zdecydowanie nie potrzebuje więcej życiowych rewolucji. Pech jednak chce, że nietypowe zdarzenia lubią się do niej przyplątywać. I tak pewnego przedświątecznego popołudnia Phillip z grupą znajomych po prostu znikają. Nikt nie wie, gdzie ich szukać, trop jest słaby i szybko się urywa, a jedna osoba z paczki zostaje znaleziona martwa. Wkrótce na jaw wychodzą długi hazardowe ojca Aurory. Czy to możliwe, że przeszłość mężczyzny ściągnęła kłopoty na jego rodzinę? A może to sam Philip stoi za porwaniem dzieciaków? Prawda zaszokuje całą lokalną społeczność.

Przyznaję to z pewnym bólem, ale "Małe kłamczuchy" to powieść ponadprzeciętnie nudna i nijaka. Być może tendencyjnie, ale po podobnej protagonistce spodziewałam się bardziej dynamicznego charakteru. Z pewnością znacie ten typ pierwszoplanowych postaci - samozwańczych detektywów i bohaterów, których poważne służby przeganiają z kąta w kąt, a którzy ostatecznie rozwiązują skomplikowaną zagadkę porwania czy morderstwa. Wtrącają nos w nie swoje sprawy, są pyskaci i uparci, ale i tak się im kibicuje. Aurora tymczasem może i angażuje się w sprawę (oraz ostatecznie ją rozwiązuje), niemniej ma się wrażenie, że udaje jej się to jakby mimochodem, przypadkiem. Nie daje ani popisu erudycji, ani wyjątkowego charakteru. Więcej czasu poświęca na przypominanie sobie przeszłości i biadolenie niż faktyczne działanie. 

Sama zagadka porwania wypada mało realistycznie i niewiarygodnie. Na osi wtórności znajdowałaby się gdzieś w centrum skali - nie jest ani szczególnie oryginalna, ani też boleśnie wyświechtana. Na rozwiązanie wpada się dość szybko i bez cienia emocji. Wszystko dzieje się bowiem szybko i nieszczególnie angażuje czytelnika. Ma się nawet wrażenie, że autorka więcej uwagi niż samej intrydze kryminalnej poświęciła... wszystkiemu innemu.

Z tego "wszystkiego innego" tylko jeden wątek wydaje się ważny i interesujący. Mam tu na myśli przemoc (fizyczną oraz psychiczną) wśród młodzieży. Nastolatkowie dręczą siebie nawzajem, a rodzice i dorośli w ogóle pozostają w dużej mierze bezsilni. Rodzice, bowiem trudno im uwierzyć w winę swojego - w domu przecież zawsze kochanego i uroczego - dziecka. Większość nie ma też zwyczajnie pojęcia jak zareagować na skargę związaną ze znęcaniem się. U kilkunastolatka szlaban i "to nieładnie, przestań" już nie działa. Zwłaszcza, jeżeli problem był wcześniej długo ignorowany. Z drugiej strony inni dorośli obawiają się interweniowania ze względu na niejasne granice angażowania się w sprawy cudzych dzieci - co można, a czego nie można robić? Zwykle najprostsze zwrócenie uwagi kończy się zresztą atakiem ze strony rodzica dziecka oraz tekstem w stylu ?to moje dziecko, a nie twoje i nie masz prawa mówić do niego w ten sposób?. W "Małych kłamczuchach" ta bezsilność w walce z niewłaściwym zachowaniem młodych ludzi wybrzmiewa najpełniej i najciekawiej ze wszystkich wątków.

Poza tym nie ma szczególnie o czym pisać. Język Harris jest wyjątkowo nieskomplikowany. Autorka niechętnie eksperymentuje tak z formą, jak i metaforami. Całość utrzymana jest więc w niemal informacyjnym stylu, który na dłuższą metę okazuje się zwyczajnie monotonny (szczególnie, że nie równoważy jego bezbarwności np. dynamiczna akcja). Momentami ze znudzenia niemal zamykały mi się oczy.

Podsumowując: "Małe kłamczuchy" prezentują się nadzwyczaj słabo. Harris, która przyzwyczaiła czytelników do licznych zwrotów akcji i nierzadko pokręconych fabuł, najwyraźniej wyszła w formy. Nie wiem jak powieść prezentuje się na tle całej serii, ale dziewiąta odsłona cyklu o Autorze Teagarden zdecydowanie zniechęciła mnie do nadrabiania podobnej zaległości. Szkoda czasu.

Alicja Górska

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook