Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

3.01.2018, 13:05
  • Autor Marcel Proust
  • Tłumaczenie Maciej Żurawski
  • Wydawnictwo Wydawnictwo Mg
  • Data premiery 2016-01-13
  • Seria W poszukiwaniu straconego czasu
  • Ilość stron 320

OCENA

Nie ma Albertyny
Nie ma Albertyny to szósty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł "W stronę Swanna", druga"W cieniu zakwitających dziewcząt", trzecia "Strona Guermantes", czwarta "Sodoma i Gomora", piąta "Uwięziona").

Albertyna odchodzi. Zostawia bohatera, potem umiera, a następnie odchodzi z pamięci. Proust opisuje z chirurgiczną dokładnością proces znikania człowieka z życia i pamięci ludzkiej.


RECENZJA

Kiedyś nie spodziewałabym się, że dotrę do szóstego tomu "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta. Tworzyłam oczywiście plany tej lektury - majaczyły gdzieś w wizji, w której miałam siwe włosy, bujany fotel i zdecydowanie za dużo czasu - ale zawsze wydawały mi się bardziej pobożnym życzeniem niż nadchodzącym faktem. Tymczasem, choć trochę mi to zajęło, odstawiam na półkę "Nie ma Albertyny" i... cierpię.


To sensualna i intymna okładka, jakby chwytająca ulotną chwilę, której jesteśmy świadkami wyłącznie jako podglądacze. Nagie kobiece ciało jednocześnie wydaje się i nie wydaje upozowane. Subtelna fałdka na brzuchu fotografowanej daje wrażenie efektu swobody i komfortu, odsuwających na nieco dalszy plan świadomość estetyki własnego ciała. Zamglona, rozmazana skryta twarz modelki nadaje całości pewnego romantyzmu. Czyżbyśmy mieli stać się wreszcie świadkami finału związku Marcela i Albertyny? - myślałam sobie biorąc ten tom do ręki.


Okazało się, że odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Wieloletnie gierki bohaterów, ich rozstania i powroty wieńczy odejście Albertyny. Czy to jednak odejście prawdziwe? A może kochanka wróci do Marcela, gdy tylko wymusi na nim wyimaginowaną deklarację lub prezent? Być może to kolejne podchody bohaterów? Jeszcze jedna przepychanka, popis umiejętności do budowania intryg i knucia? Być może. Być może bohaterowie zeszliby się raz jeszcze, by prowadzić ten magnetyczny taniec o zmiennych biegunach, lecz... Albertyna umiera.


"Nie ma Albertyny" to zdecydowanie krótsza od poprzednich tomów historia. Licząca nieco tylko ponad 300 stron powieść charakteryzuje się również mniejszą dynamiką oraz zawężeniem wątków. Z kolejnych stron bije melancholia. Wydaje się, że świat wyblakł, poszarzał, posmutniał. Bohater odcina się od niego i zamyka w kokonie własnych myśli, do którego dopuszcza tak naprawdę jedynie matkę. Jej cierpienie po stracie babki oraz ból Marcela po śmierci Albertyny zbliżają ich do siebie i jednocześnie oddalają. Proust z wyczuciem nakreśla obraz różnic w przeżywaniu straty w zależności od relacji łączących dane postaci oraz w zależności od charakteru tych, którzy musieli pożegnać kogoś bliskiego.


Jednak nie sama śmierć Albertyny sprawia, że czytelnik oddaje się lekturze szóstego tomu powieści, mimo przeświadczenia, że jest to czynność trudna i zgubna. Nie ciekawość losów bohatera po utracie kochanki zachęca odbiorcę do przewracania kolejnych stron. Nie chęć znalezienia odpowiedzi na pytania o to, czy Marcel znowu kogoś pokocha, czy wróci do towarzystwa, czy będzie jeszcze szczęśliwy. Tym, co czytelnika hipnotyzuje jest sam proces znikania drugiego człowieka z naszej pamięci. Autor raz jeszcze bowiem udowadnia, że kształtowanie się, przekształcanie i wreszcie zanikanie wspomnień nie mają dlań żadnych sekretów.


Wraz z powieściowym Marcelem czytelnik przechodzi przez kolejne etapy żałoby, wspominania i zapominania. Od lamentu i drobiazgowej pamięci, poprzez mgliste przeświadczenie o wspólnych przeżyciach, aż do tego nieuchwytnego momentu, gdy przeszła obecność zmarłego staje się tylko tłem. Marcel stopniowo zapomina nie tyle Albertynę, co ból jej utraty. Stopniowo zaczyna cieszyć się światem i interesować ludźmi. I tylko czasami - jak w codziennym, także dzisiejszym życiu - odnajdzie jakiś rys twarzy, gest dłoni, spojrzenie Albertyny w kimś obcym lub dopiero co poznanym.


Przy całej tej eksploracji nowych dla czytelników Prousta pól ludzkiego doświadczenia, autor pogłębia również przemyślenia dotyczące dotychczas podejmowanych tematów. Pisarz odsłania przez odbiorcami kolejne twarze zawiści i zazdrości, męczarnie wynikające z niedopowiedzeń i fałszu. Marcel nawet po śmierci Albertyny nie może zapomnieć o dręczących go wątpliwościach. Miota się w kleszczach splątanej z miłością zazdrości i prowadzi prywatne śledztwo, które raz na zawsze miałoby rozwiać niedopowiedzenia. W głowie układa kolejne historie, kolejne wersje kolejnych wersji wydarzeń, pogrążając się w szale pragnienia wiedzy ostatecznej, której po śmierci Albertyny w ostatecznym i jednoznacznie prawdziwym kształcie nie może już uzyskać. Zresztą czy mógł uzyskać wcześniej, skoro i tak Albertynie nie ufał? Czy jego pragnienie pewności było w tym układzie możliwe do zaspokojenia?


"Nie ma Albertyny" wrzuca czytelnika w wir niejasnych, często skrajnych emocji. Na przemian budzi uczucie tęsknoty, żalu, irytacji i groteskowego śmiechu. Niekiedy chce się Marcelem mocno potrząsnąć, a innym razem zawyć razem z nim. Przetrwanie kolejnych stron "Nie ma Albertyny" sprawia, że coś się w czytelniku i w bohaterze powieści nieodwracalnie zmienia. Zostaje w nich (w nas) jakaś pustka, wyrwa, ciemność. Jakaś czerń, która z czasem - zamiast zniknąć - z lodowatego odcienia samotności i bólu przechodzi w cieplejszą barwę zrozumienia i pogodzenia się z losem. 


Alicja Górska

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy










Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Szeptucha
Olena rezygnuje z marzeń o studiach medycznych i zostaje wioskową szeptuchą.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook