Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

19.01.2018, 13:42
  • Autor Harrer Heinrich
  • Wydawnictwo Zysk i S-ka
  • Data premiery 2017-11-20

KUPUJ

OCENA

Siedem lat w Tybecie
Austriacki alpinista Heinrich Harrer w 1939 roku wyruszył z niemiecką wyprawą w Himalaje. Niestety plany zdobycia Nanga Parbat pokrzyżował wybuch II wojny światowej, która zastała podróżników w Indiach. Po internowaniu przez Anglików Harrer próbował wielu ucieczek z obozu, aż w końcu dopiął swego, w 1944 roku z Peterem Aufschnaiterem dotarli do odciętego od świata Tybetu.

Spędzili w tym niezwykłym miejscu zwanym dachem świata kilka lat, aż do komunistycznej inwazji Chin. Opisywany w autobiograficznej książce Harrera Tybet to tradycyjne, zamknięte na cywilizację zachodnią państwo, w którym czas i tradycja działają zupełnie inaczej. Autor miał okazję nie tylko poznać tę egzotyczną dla Europejczyków kulturę, ale też zaprzyjaźnić się z XIV Dalajlamą.

"Siedem lat w Tybecie" - zekranizowana w 1997 roku z Bradem Pittem w roli głównej - to opowieść o magicznym świecie i tradycji, które już nie istnieją. Pozwala powrócić do ich magii i zrozumieć Tybet na nowo.


RECENZJA
Czytając opis książki, miałam nadzieję na mądrą, kształcącą lekturę. Wszak miała być to książka o zderzeniu kultur, o czymś, co nawet dziś jest dla Europejczyków egzotyczne, inne, tajemnicze. Jak głosi blurb jest już zapomniane. Liczyłam na poznanie innego spojrzenia na świat, innego myślenia, innych wartości. Innego, fascynującego świata. Sądziłam, iż z doświadczenia z tą książką wyjdę bogatsza wewnętrznie. Niestety się rozczarowałam.

Nie przeczę, że autor przeżył wiele niesamowitych przygód. Że to, co on przeżył, było niezwykle, niebezpieczne, niespotykane. Autor wiele razy ocierał się o śmierć, był na granicy ubóstwa, przeżył wyłącznie dzięki dobrej woli ludzi, których spotykał, dużej sprawności fizycznej i własnemu sprytowi. Ale czytając tę książkę, najczęściej odczuwanym uczuciem była irytacja.

Harrer Heinrich spędził siedem lat w Tybecie.

Bohater był zapalony sportowcem. Wybrał się do Indii z misją na Himalaje. Przeszkodził mu w tym wybuch drugiej wojny światowej. Został zamknięty w brytyjskim obozie w Indiach, z którego wielokrotnie próbował uciec. Raz mu się udało prawie, został złapany, choć nie poniósł poważniejszej kary. Następna próba się powiodła.

Mężczyzna razem z innym więźniem przedostał się do Tybetu. Nie raz cierpieli głód, nie raz odmarzały mu stopy, czy dłonie, nie raz prosił obcych ludzi o jedzenie. Na szczęście miał pieniądze, choć nie zawsze mógł handlować z tubylcami. Aż dotarł do Lhasy - miasta zamieszkiwanego przez Dalajlamę. Chłopca będącego inkarnacją Buddy.

Emocjonująca przygoda?

Pisałam wyżej, czego oczekiwałam po lekturze. Dostałam całkowicie pozbawione emocji, niemal kronikarskie relacje. Autor nie potrafił (może nie chciał - do tego przejdę później) oddać klimatu tego świata, zwyczajów, wyjątkowości. Oczywiście czytelnik w przedmowie otrzymuje informację, że autor będzie trzymał się "nagich faktów", ale nie spodziewałam się, że będzie tak źle. Jakbym czytała opis zwiedzania Muzeum Maszyn Rolniczych w Borkach Małych. Nie wątpię, że doświadczenie w tym miejscu jest pouczające, ale na książkę się nie nadaje.

Podobnie, jak autor kompletnie potrafił oddać żadnych emocji. Miejscami jego styl pisania jest toporny, momentami byłam przytłoczona suchymi danymi. Na pewno autor pisał zbyt jednostajnie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie oczekuję malowania słowem, poetyckich hiperboli i metafor niezrozumiałych dla przeciętnego człowieka, ale jeśli czytam, że bohaterowie uciekają przed pościgiem, a u mnie emocje jak na grzybach, to chyba coś jest nie tak.

Kim jest autor?

W oczy rzuciła mi się lekka, niemal niewidoczna pogarda względem tubylców. Wyraźnie można było odczuć, że autor czuje się lepszy, bardziej cywilizowany. Nie miał problemu z łamaniem zasad, prawa, kłamstwem i podstępem. Zachowywał się, jakby mu się należała pomoc od mieszkańców, Głównie mam na myśli sytuacje, gdy autor oskarżył człowieka, który nie chciał dać mu opału o to, że przez niego ukradli mu zwierzę, albo gdy stwierdził, że dzieci tybetańskiej arystokracji "zdolnością pojmowania nie ustępowały naszym [niemieckim] dzieciom". A już fakt, że naraził szereg osób na konsekwencje karne, pominę milczeniem.

I choć wiem, w jakich czasach ta historia się wydarzyła, tak nie zaakceptuję nazywania kobiety ?roześmianą istotką?, narzekania, że użyczona służąca nie jest wystarczająca młoda i urodziwa, ani podchodzenia do obcej kobiety, z nieznanej kultury, w celu skomplementowania jej urody.

Miałam wrażenie, że autor do zwyczajów podchodzi z niechęcią, jeśli nie pogardą, opisuje Tybetańczyków jako lud zacofany, okrutny, niesprawiedliwy, który religię wykorzystuje do kontroli nad ludem i manipulacji nim oraz do uciskania mieszkańców, głównie poprzez feudalizm i teokrację. Oczywiście pisze on również o przywiązaniu do tradycji, ciekawości, skromności i umiejętności cieszenia się prostymi rzeczami, lecz czasem i to jest przedstawione w złym świetle.

Przez całą książkę zastanawiałam się, czy to, co o czym piszę, jest wynikiem braku umiejętności literackich autora. Sądziłam, że po prostu autor nie umie przelać i pomyślałam, że wydanie dziennika podróży wraz ze szkicami i zdjęciami byłoby znacznie lepszym pomysłem.

Aby oddać sprawiedliwość, muszę powiedzieć, że końcówka nawet mnie zainteresowała. Mówię o spotkaniach z młodym Dalajlamą. Niestety były one znów opisane zbyt oszczędnie, a autor i tak skupiał się na tym, jak fajnie się być arystokratą w Tybecie. Opisywał rzeczy, które dostawał, miejsca, w których bywał. Dość zainteresowało mnie także to, co się zdarzyło po wyjeździe Autora. Mam ochotę poczytać więcej o okupacji Chińskiej w Tybecie. Na tych stronach można nawet było wyczuć coś na kształt podziwu na postawą Tybetańczyków i ich działaniami.

Po skończeniu książki dowiedziałam się, że autor był członkiem partii NSDAP I należał do SS. Pytanie, czy to, na co zwróciłam uwagę, wpływ miały jego poglądy.

Z tej lektury nie wychodzę ani o jedną mądrość bogatsza. Nie potrafiłam znaleźć ani grama obiecanej magii. Autor nie sprawił, że pokochałam ten świat, wręcz przeciwnie - gdybym ślepo ufała autorowi, zniechęciłabym się do niego. Muszę sięgnąć po coś bardziej obiektywnego, lepiej wyczerpującego temat. 

Agata Róża Skwarek

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Łańcuch dowodzenia
Plany ataku na Ziemię zostały pokrzyżowane, jednak Mars wciąż znajduje się w rękach obcych.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook