Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

  • Wielkość - 155x235
  • Okładka - twarda
  • Stron - 402
  • Wydawnictwo - Telbit
  • gatunek - biografie

LINKI

OCENA

Ja, Ozzy. Autobiografia
Ozzy bez cenzury opowiada o dorastaniu w ubogiej rodzinie z Birmingham, o muzycznych początkach, o Black Sabbath, kilkunastoletniej karierze solowej, wreszcie o żonach, dzieciach, telewizyjnym show i ciężkich nałogach. 

Historia jest bogata w szczegóły i anegdoty, które muzyk przytacza z charakterystyczną dla siebie dosadnością i rozbrajającym poczuciem humoru. Książka zawiera unikatowezdjęcia z prywatnych zbiorów oraz mnóstwo nieupublicznianych dotąd faktów (!), które bawią, gorszą lub szokują, ale na pewno nie pozostawiają czytelnika obojętnym.
RECENZJA

Małe wyjaśnienie na początku. Ozzy - moim zdaniem - nie napisał tej książki. Facet, który ledwo ukończył szkołę i po drodze na szczyt muzycznej kariery wciągnął sporą piaskownicę koki, wypił kilka olimpijskich basenów wódki i piwa (zwymiotował drugie tyle) oraz zassał przez wszelkie możliwe otwory każdą dostępną substancję otępiającą dekiel (oprócz asfaltu, kostki brukowej i samochodów Volvo) nie byłby w stanie tego zrobić! Ten chłopina ma trudności z wysławianiem i zapewne podpisuje się na licznych kontraktach trzema krzyżykami (oczywiście odwróconymi), więc jak!? Na dodatek ostatnio w prasie mocno brukowej napisali, że uprawia pięć razy w tygodniu seks z Sharon. W obliczu tych faktów nasuwa się kolejne pytanie - kiedy miałby do cholery to zrobić!? Owszem, na okładce widnieją dwa nazwiska, ale z góry wiadomo kto w tym towarzystwie dzierżył pióro... 


Czy mam o to pretensje? Gdybym dostał zestaw źle podanych przebłysków przywiędłego staruszka, wegetującego pomiędzy kolejnymi sprzężeniami obu półkul, miałbym do tego prawo! Tymczasem otrzymałem jedną z najlepiej napisanych (sic!) biografii jakie kiedykolwiek czytałem - pozycję niezwykle pozytywnie zniesmaczającą. Coś jak literacki seks analny, który w towarzystwie kwitowany jest stosownym fujem, a wytrwale przerabiany w zakamarkach alkowy. Ozzy Osbourne urodził się w 1948 roku w Aston, dzielnicy Birmingham. Z trudem ukończył szkołę, wylądował w pierdlu, pracował w rzeźni, przeżył zderzenie z samolotem, chorobę weneryczną, mało się nie zabił na quadzie i wedle każdego zdroworozsądkowo myślącego konowała, kierującego się w swym osądzie dostępną powszechnie wiedzą medyczną, powinien dawno nie żyć! Tymczasem chłopina nie dość, że żyje, to na dodatek napisał/podyktował świetną pozycję, która przez 400 stron bawi, śmieszy i oczy otwiera. Ozzy nie tylko wspomina, lecz również obnaża zasady działania show-businesu, który w niczym nie przypomina pociągniętej lukrem fasady oglądanej na czerwonych dywanach. Opowiada o powolnym wspinaniu na szczyty popularności i starających się nadążyć za nim dwóm małżeństwom. Pierwsze niestety przegrało z karierą, drugie - głównie za sprawą charyzmatycznej Sharon, która wedle potrzeby i zasług może przytulić lub z liścia w cymbał strzelić - dotrwało do dziś. Przez karty książki przewija się też wiele postaci, które dorobiły się swojego miejsca na panteonie gwiazd branży muzycznej. Mało kto wie, że Madonna praktykowała w chórku u Ozzy'ego i nikomu nie udało się upić Lemmy'ego z Motörhead (który jest przy okazji najbardziej oczytanym muzykiem na świecie). Te i inne smaczki znajdziecie na kartach książki "Ja, Ozzy", wydanej nakładem Wydawnictwa Telbit. A czy warto po nie sięgać? Cholera - warto! Bo Ozzy mógł tej książki nie napisać - kogo to tak właściwie obchodzi. Mógł to wklepać duch buldoga Baldricka lub potomek jedynej kury, której udało się uniknąć rzezi w kurniku Bulrush Cottage. Ja mam to, żeby nie użyć bardziej dosadnego określenia, głęboko w sobie! Wam też radzę mieć! 

Grzegorz REDnacz Raczek  

FILM

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

Kids' Choice Awards 2012
Dzieci uhonorowały swoich idoli nagrodami Kids' Choice Awards!
Dzieci gotują!
Akcja tworzenia kucharskiego ebooka dla dzieci.
Brian Detmen - rzeźbiarz książek
Człowiek, dla którego tworzywem do tworzenia dzieł sztuki są książki.
Wielkie kufra otwarcie!
Nagroda w naszym konkursie na najlepszego bloga książkowego właśnie dotarła do laureatki!