Fantastyczny Świat

eBuka 2012 - finałowa dzisiątka

Książki Warte Przeczytania

Medium Sweet Books

Kroniki Nomady

Force Books

Zaginiony Almanach

Kącik z Książką

Living Among The Books

Książki Moimi Oczami

Oczami Jenny

BOOKS-SILENCE

Książki Zbójeckie

Niebiańskie Pióro

Filmowe Refleksje

Papierowy Azyl

Druga edycja eBuki!

Tydzień dla Twojego bloga!

Marek Generowicz
Living Among The Books
Dzisiaj wtorek, a to dla każdego blogera oznacza, że na Duże Ka pojawi się kolejna edycja "Tygodnia dla Bloga". Jeśli to wasz blog promujemy tym razem, wystarczy się cieszyć i dzielić ze znajomymi. Jeśli to nie wasza pora - próbujcie dalej! W tym tygodniu wybraliśmy Sihhinne, której blog postaramy się wam bliżej przedstawić!
Living Among The Books powstało 13 marca zeszłego roku.W ten sam dzień ukazała się tam pierwsza recenzja - wybór padł na książkę "Uśmiech Lisy". Autorką bloga jest Sihhinne, która, jak pisze o sobie, "nadużywa słowa nie" i kocha mangę.
Zapraszam do lektury wywiadu, aby bliżej poznać blog, jak i autorkę oraz jej poglądy!


Jak długo zajmuje ci pisanie recenzji?
To zależy od dnia. Czasem potrafię usiąść i napisać w niecałą godzinę recenzję, czasem nie mogę się zebrać, a potem piszę i poprawiam kilka dni, a efekt i tak mnie nie zadowala. Więc to jest sprawa indywidualna dla każdej książki ? o niektórych pisze się o wiele łatwiej, o niektórych trudniej. Np. bardzo trudno było mi pisać o ,,1Q84? Murakamiego, ale gdy już się rozkręciłam, napisałam recenzję na dwie strony w Wordzie! :D

Biorąc pod uwagę jak często to robisz, musisz to lubić! Wiążesz swoją przyszłość z językiem polskim? Może dziennikarstwo?
Prawda jest taka, że uwielbiam pisać o książkach, ale nie ciągnie mnie na dziennikarstwo. Jakoś nie widzę siebie w tym zawodzie. Bo jednak aż taka dobra z języka polskiego nie jestem, niektóre recenzje poprawiają mi wspaniałe korektorki z ekipy PB, bo.. cóż.. czasem zdarza mi się kompletnie wyłożyć na składni i interpunkcji.

Myślisz, że blogowanie to swoisty rodzaj wprowadzenia do świata wydawniczego i wstęp do przyszłej pracy w takich działach jak wydawnictwo, dziennikarstwo czy public relations?
Wydaje mi się, że tak. Dzięki blogowaniu poznaje się pracę w wydawnictwie od podszewki, dowiaduje się, jak to naprawdę wygląda, dlaczego zdarzają się opóźnienia, itd. Dzięki temu, że jako bloger ciągle się pisze, z dnia na dzień człowiek się rozwija i sądzę, że jest to bardzo dobry ,,start? dla przyszłych dziennikarzy.

Swoje teksty publikujesz tylko na swoim  blogu?
Hm, nie tylko. Piszę także dla ParanormalBookS i Nastka. Czasem wrzucam swoje recenzje na lubimyczytać, granice czy nakanapie. Kiedyś, gdy byłam redaktorką Sztukatera, także tam publikowałam moje teksty i dotąd można je tam znaleźć.

Ile miesięcznie generujesz odsłon?
Moim rekordem było 6000 w lutym, ale zwykle suma wacha się pomiędzy 2000, a 5000

Myślisz, że blogi są w tej chwili takim samym źródłem informacji czy promocji jak portale?
Tak. Bo nie można zapomnieć, że większość portali działa na podobnej zasadzie jak blogi, tylko są prowadzone przez większą ilość osób. Oczywiście, jest to sprawa indywidualna, bo na niektórych blogach może być więcej promocji i informacji, niż na innych.

W blogach siła?
Oczywiście! Blogerów jest dużo i mogą dużo zdziałać, jeżeli dobrze się zorganizują. Być może niektóre wydawnictwa nie liczą się z ich zdaniem, ale to dzięki recenzjom na blogach wielu czytelników sięga po dane książki.

Myślałaś nad poszerzeniem swojego bloga do działów muzyki czy filmu?
Tak. Co do filmów, to zaplanowałam już w głowie pewien cykl i mam nadzieję, że w wakacje uda mi się wprowadzić go w życie. A co do muzyki.. Chciałabym, ale muszę jeszcze nabyć umiejętności fachowego oceniania płyt, żeby nie wyjść na jakiegoś głupka

A mimo to jesteś wierna książkom?

Staram się. Ale przyznam, że jednak bardziej kocham muzykę od książek. Czasem jak mam zły dzień, to nawet dobra książka mi nie pomoże, a gdy włączę odpowiednią piosenkę, humor mi się poprawia. Zawsze przed snem włączam sobie cichutko wieżę i zasypiam przy dźwiękach muzyki ? czasem przy Indie rocku, czasem przy metalu symfonicznym, czasem przy thrashu.

Lubisz literaturę słowiańską? A może wolisz typowo amerykańską?
Lubię obydwie. Amerykańską czytam, gdyż ciekawi mnie życie amerykańskich nastolatków. Lubię się pośmiać z ich zachowania. A słowiańska, np. polska, pozwala mi się odprężyć. Uwielbiam czytać polską ,,babską? literaturę, np. książki Katarzyny Michalak, czy Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Aktualnie czytam książkę Anny J. Szepielak, która doskonale pozwala mi zapomnieć o dręczącym mnie katarze :D

Dzięki za wywiad!
Ja również dziękuję!

Blog wart jest oglądania, komentowania, przenoszą wartości wiarygodne. Przede wszystkim autorka stara się pisać językiem przystępnym, tak aby dotrzeć do większej ilości czytelników, przy tym być miła i uczciwa. Nie znajdziecie na tym blogu fałszywego słowa, co więcej gustowi Sihhinne można zaufać. I na konie roku szkolnego - piąteczka!

Z recenzji "Erebos" Ursuli Poznanski:
"Czasem zdarza się, że od danej powieści nic nie jest w stanie mnie oderwać, jednakże w tym przypadku nawet przez najmniejszy problem przerywałam czytanie, i momentami wracałam niechętnie."

Z recenzji "Santa Olivia" Jacqueline Carey:"
Spodziewałam się kolejnego romansu paranormalnego z silną bohaterką, ale okazało się, że źle myślałam. Książka Jacqueline Carey nie ma w sobie nic z tego gatunku, zaliczyłabym ją bardziej do literatury dla dorosłych."

Z recenzji "Piosenek dla Pauli" Blue Jeansa:
"Nie umiem stwierdzić, czy książkę mam polecić? Bo jednak niektórzy mogą być bardzo oburzeni poziomem książki, inni zupełnie obojętni."