II miejsce: Jeż i Wiewiórka

II miejsce: Czarownica i znaleziony smok Bolek

II miejsce: Przefarbowani

II miejsce: Rajfurka

II miejsce: Bajka o Trefliku

II miejsce: Bajka o Smoku Obiboku

II miejsce - Spacer po paczki

II miejsce - Bajka o Smoku, który został smakoszem

II miejsce - Opowieść o Gustawie

I miejsce - Jasne strony

Laureaci 3. edycji Bazgroła!

Okładka Papierowego Psa na 2. Targach Książki dla Dzieci w Krakowie

VIP-y fundują nagrody w Bazgrole!

Bazgrołowy komunikat

Gotowiec: Diana Karpowicz

Gotowiec: Elżbieta Kidacka

Gotowiec: Emilia Dziubak

Gotowiec: Karina Znamirowska

Gotowiec: Marta Ignerska

Gotowiec: Beata Zdęba

Gotowiec: Katarzyna Bajerowicz

Gotowiec: Jan Siwmir

Gotowiec: Anna Błaszczyk

Gotowiec: Graham Masterton

Gotowiec: Elżbieta Jędrzejewska

Gotowiec: Jakub Porada

Gotowce dla samotników

Sportowcy też czytają bajki

Historia Bazgroła

Z kim, czyli patroni, partnerzy, sponsorzy...

Gra bazgrołowa

Co zrobić?

Jury konkursu

Regulamin

REDnacz
Gotowiec: Elżbieta Jędrzejewska
Przedstawiamy "Gotowca" przygotowanego przez Elżbietę Jędrzejewską - polską aktorkę teatralną i filmową. Teraz wystarczy, że wykonacie do niego ilustracje i prześlecie na adres redakcji z dopiskiem, że są one dopełnieniem zamieszczonej poniżej historyjki.

Co to są GOTOWCE przeczytacie TUTAJ.

ROZMOWY W SKLEPIE Z ZABAWKAMI 

Pewnego dnia w sklepie z zabawkami, wysoko na półce pojawiła się nowa postać. Piłeczka. Jej pojawienie się natychmiast wzbudziło zazdrość lalek, które dumnie prezentowały swoje loki i najmodniejsze sukienki. Jedna miała na imię Lila, a druga Klara. Stały na półce i czekały, aż zjawi się dziewczynka, która wybierze którąś z nich i zabierze do domu, a potem będzie przebierać w coraz to inne stroje i czesać ich piękne włosy. 
- Ach, kiedy nastąpi ten wspaniały dzień? - Wzdychały, raz po raz zerkając na nowego przybysza. Przyglądały się piłeczce z zainteresowaniem. Od początku wzbudzała ich zazdrość. Nie miała wprawdzie na sobie pięknych ubranek ani bucików, wyglądała zupełnie inaczej niż zabawki, które stały obok nich.
Ale piłeczka nie widziała siebie nigdy w lustrze, więc patrzyła na lalki i myślała: 
- Jakie one są piękne... Mają takie śliczne sukienki z falbankami, i buciki czerwone, i tak pięknie mrugają oczami...
Piłeczka posmutniała..
- Dlaczego ja nie jestem taka piękna? Nie mam takich cudownych blond loków. Tak bardzo chciałabym mieć takie piękne ubrania. 
Nagle z półki obok odezwał się głos
- Hej mała, dlaczego masz taka smutna minę?  
Piłeczka rozejrzała się. Nie wiedziała skąd dochodzi głos. Tuż obok siedział brązowy Miś i patrzył na nią czarnymi guzikowymi oczkami.
- Smutno mi trochę, że nie mam takich pięknych loków i sukienek. - odpowiedziała piłeczka
- Przecież jesteś piłeczką. Piłki nie mają ubrań. Nie mogą też mieć włosów. Piłeczki są inne niż lalki. Ja jestem misiem i tez nie mam loków, ani sukienek. I wcale się z tego powodu nie smucę. Wręcz przeciwnie. Dzieci uwielbiają misie. Mamy miękkie futerka i dzieci lubią się do nas przytulać. A lalki cały dzień myślą tylko o tym żeby pięknie wyglądać. Poza tym, lalkami mogą bawić się tylko dziewczynki. A misiami i piłkami bawią się też chłopcy. Jestem dumny, że jestem misiem. I muszę Ci powiedzieć, że jesteś bardzo ładna.
Piłeczka uśmiechnęła się nieśmiało. Ale ciągle nie wierzyła, że może być tak ładna jak Lila i Klara. 
- Misio dobrze mówi- odezwał się inny głos, który należał do czerwonego samochodu, stojącego na półce niżej.
- Ja jestem samochodem, nie mam, więc loków, nie noszę ubrań a chłopcy mnie uwielbiają i każdy chce mieć taki samochód w swoim domu. Aż wypieków na twarzy dostają jak mnie widzą. A potem bawią się mną całymi dniami, zabierają ze sobą wszędzie?I niektórzy nawet, w tajemnicy przed rodzicami kładą mnie pod poduszkę w czasie snu. Tak jakby myśleli, ze gdzieś odjadę, kiedy oni śpią. Kuzyn mi mówił, ze dziewczynki też czasami bawią się samochodami. Uwielbiają zwłaszcza te w różowym albo żółtym kolorze. Jestem dumny, że jestem samochodem - Misio kiwnął głową, jakby zgadzał się z tym, co przed chwila powiedział samochodzik.
- Powiem Ci jeszcze w tajemnicy, że tak naprawdę nie liczy się tylko jak wyglądasz. Ale to czy wierzysz w siebie czy nie. Czy masz dobre serduszko i czy lubisz innych? Klara i Lila lubią tylko siebie. Nigdy z nikim z nas nie zamieniły słowa, bo uważają, ze są ładniejsze i lepsze od innych. Ciągle się tylko przechwalają. Ale my je lubimy. Stoją tu na półce z nami już tyle czasu. Może i one kiedyś nas polubią?
- Oj tak... westchnęła zielona Żabka, która przebudziła się ze snu. Ja mogę coś o tym powiedzieć... Dokuczają mi cały czas. Mówią, że jestem brzydka żabą. Ale żabki przecież przynoszą szczęście... Poza tym jestem miękka i pluszowa jak Misio. I mam śliczny zielony kolor. A moja prapraprababka Żaba była najmądrzejszą żabą w stawie, do której wszyscy zawsze przychodzili po radę. Więc nie przejmuję się tym, co gadają Klara i Lila. Bo nie szata zdobi zabawkę!
Piłeczka słuchała i słuchała tych wszystkich opowieści i coraz bardziej zaczynała wierzyć w to, co mówili Misio, Samochód i Żaba. A może rzeczywiście jest tak jak oni mówią? Przecież oni wyglądają zupełnie inaczej niż Lila i Klara, a są tacy mądrzy i sympatyczni. I lubią siebie takimi, jakimi są. I coraz bardziej zaczynała wierzyć w siebie. 
Patrzyła jak dzieci ze swoimi mamusiami i tatusiami wchodzą do sklepu i przyglądają się wszystkim zabawkom. Dziewczynki z zachwytem patrzyły na lalki z lokami, a chłopcy z wypiekami na twarzy oglądali samochody.
I nagle ktoś chwycił piłeczkę z półki. Trafiła do małych ciepłych rączek dziecka.
- Mamusiu... zobacz, jaka ta piłeczka jest śliczna i jak pięknie się odbija. - powiedziała mała piegowata dziewczynka - Czy mogłabyś mi ją kupić? Proszę mamusiu. Kup mi ja.
- Dobrze kochanie - odpowiedziała mama. Masz dzisiaj swoje święto, więc sama możesz sobie wybrać prezent.
- Chcę tylko tę piłeczkę. Będzie tylko moja. Będę się nią bawiła z innymi dziećmi. 
Piłeczka nie wierzyła we własne szczęście. Mała śliczna dziewczynka wybrała ją. Właśnie ją. I zabiera ją do domu. Chociaż nie jest piękną lalką z lokami. Piłeczka naprawdę uwierzyła w to, co mówił Misio, Samochód i Żaba. A mała piłeczka nareszcie wiedziała, że jest komuś potrzebna i dzieci będą miały dużo radości bawiąc się nią.