Duzeka.pl

Niedziela

22 Października 2017 r.  

KSIĄŻKA

KONKURS: WIECZNA PRAWDA

Teraz, kiedy Nikki uratowała Jacka, jedyne czego chce, to być z nim i ukończyć szkołę. Lecz Cole podstępem nakłonił Nikki, by się nim pożywiła, przez co sama rozpoczęła proces przemi...

KSIĄŻKA

KONKURS: CZESŁAW MIŁOSZ. INSPIRUJĄCE PRAGNIENIE BOGA

Zainteresowanie religią Miłosz wykazywał od lat najmłodszych i wyraźnie rosło ono wraz z wiekiem noblisty. Krystyna Hoła prowadzi czytelnika przez cał

KSIĄŻKA

KONKURS: BĄDŹ PRZY MNIE ZAWSZE

Laura, świeżo upieczona absolwentka psychologii, poznaje chłopaka ze wsi. Alek prowadzi odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wzajemn...

ZAWIEŚ PLAKAT, KTÓRY MA MOC!

Kultura Na Widoku to projekt, który dając dostęp do ponad 1000 utworów pokazuje niezwykle bogactwo legalnych źródeł i udowadnia, że kultura jest na wyciągnięcie ręki. Bib...

KSIĄŻKA

WYWIAD Z KATARZYNĄ BERENIKĄ MISZCZUK

Z pochodzenia Warszawianka, zakochana w praskiej części miasta. Szczęśliwa mężatka, właścicielka dwóch kocich indywidualności, które często uniemożliwia...

PROGRAM BRUNO SCHULZ. FESTIWAL WROCŁAW 2017

PROGRAM WYDARZEŃBruno Schulz. Festiwal

Artykuły

Wiadomości - książka
Izabela Nowak
Bardzo często używa się ostatnio pewnego podziału. Czy zdaniem Pań można w ogóle mówić o rozdziale tzw. literatury kobiecej i... literatury w ogóle?
Magdalena Zimniak:  Podział jest sztuczny i nie wydaje mi się, żeby dokonała go kobieta (śmiech). Cóż bowiem jest tą literaturą kobiecą? Przypuszczalnie, jeśli spytać przechodnia na ulicy, odpowiedziałby, że tani, kiczowaty romans. Stąd, jeśli czemuś przyczepia się etykietkę "literatura kobieca", lepiej tego nie czytać. Słyszałam kiedyś inną definicję: literatura kobieca to literatura psychologiczna. Czy w takim razie mężczyzna jako prostak nie jest w stanie jej pojąć i docenić? A może jest to po prostu literatura pisana przez kobiety? Kobiety jednak piszą bardzo różnie, tak samo jak i mężczyźni. Nazywanie czegokolwiek literaturą kobiecą niczego nie wnosi, jedynie plącze. Jestem zdecydowanie przeciwna.
Anna Klejzerowicz:  Zgadzam się z Magdą. To jest podział nie tylko sztuczny, ale i nonsensowny. Często słyszę pytanie: "Dlaczego pisze pani kryminały, czemu nie literaturę kobiecą?" Nie wiem, co na to odpowiadać. Piszę kryminały, bo je lubię, a kieruję je do czytelnika, który dzieli moje zainteresowania, nie wnikając w jego płeć. Literatura jest dla ludzi. Powinna być uniwersalna. Jeśli z założenia ogranicza się ona do jednej tylko zamkniętej grupy, w dodatku uwarunkowanej biologicznie (z wyjątkiem oczywiście literatury dla dzieci), to znaczy, że jest to kiepska literatura. Bo niezależnie od tego, czy książkę napisała kobieta czy mężczyzna, czy powiada ona o kobiecie czy o mężczyźnie - musi być tak napisana, by zainteresowała każdego, w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi, a ludzkość składa się z jednostek żeńskich oraz męskich. Jeśli interesuje nas życie, to w każdym wymiarze. A sztuka autora jest temu sprostać. Zawsze powtarzam: pisarz nie ma płci, pisarz to pisarz. 
 
Jak literatura Pań wyglądała na początku a jak wygląda teraz? Co się w niej zmieniło i dlaczego? 
AK: Zaczynałam od krótszych form, w dodatku była przede wszystkim to literatura grozy. Nadal ją piszę, bardzo to lubię, ale dopiero na dalszym etapie doszedł do tego jeszcze kryminał. Też początkowo w postaci opowiadań, potem nowelek, aż w końcu dojrzałam do napisania powieści - był to "Sąd Ostateczny". Teraz piszę więcej kryminałów, ale opowieści z dreszczykiem wcale nie porzuciłam. 
MZ: Początkowo pisałam opowiadania. Później przerzuciłam się na dłuższą formę. Myślę, że to z powodu pokusy rozbudowania wątków.  Nie odczuwam tego jako postępu, jest to po prostu co innego. W przeszłości niespecjalnie interesowało mnie, jak bohaterowie wyglądają, w co są ubrani, w jakich wnętrzach przebywają. Zwrócono mi uwagę, że te szczegóły są potrzebne, żeby czytelnik poczuł postać i wykreowany świat. Dopasowałam się, chociaż nie do końca zgadzam się z tą opinią.  Wiem, że E. A. Poe bywał krytykowany za brak opisów postaci. Nie, żebym się z nim porównywała?.

Idealnym odbiorcą moich książek jest...? 
MZ: ... osoba w pewnym sensie podobna do mnie, czytelnik, którego interesuje świat wewnętrzny bohaterów, który czasem zastanawia się nad reakcjami  w sytuacjach bardziej lub mniej ekstremalnych.  
AK: Czytelnik, który kocha książki, otwarty, ciekawy świata. 

A jak wygląda kwestia pierwszego czytelnika Pań książek? Kim on/ona jest i jakim jest odbiorcą? 
AK: W moim przypadku jest to najbliższa rodzina: mąż, który jest pierwszym krytycznym czytelnikiem, oraz mama, która czyta i przeżywa, mogę więc wyrobić sobie przybliżone pojęcie o tym, jak czytelnik może reagować emocjonalnie na moją książkę. Na dalszym etapie jest jeszcze brat, który poniekąd łączy obie te "postawy czytelnicze", posiada też jeszcze jedną pozytywną cechę: spostrzegawczość sokoła. Wyłapie nawet najmniejszą literówkę.   
MZ: Moim pierwszym czytelnikiem jest mój przyjaciel, również pisarz. Potrafi pochwalić, dzięki czemu mijają mi momenty zwątpienia, ale również skrytykować, jeśli należy coś poprawić. 

Czyja opinia jest dla Pań bardziej miarodajna: krytyka czy zwykłego czytelnika? I dlaczego? 
AK: Czytelnika, oczywiście! Ja piszę dla ludzi, którzy podzielają moje pasje. Opowiadam historie i cieszę się, jeśli sprawiają one ludziom frajdę. Dostaję mnóstwo maili, a nawet listów czy kartek od czytelników i to jest dla mnie najpiękniejsza nagroda.
MZ: Oczywiście zdanie czytelników, bo w końcu dla nich piszę, a nie dla krytyków. Z mądrych recenzji można wyciągnąć jakieś nauki, wiec też są przydatne, ale opinii czytelników nic nie zastąpi.  

Jak kreują Panie światy i bohaterów swoich powieści? Czy są to osoby, zdarzenia i światy całkowicie fikcyjne czy lubią Panie wesprzeć się istniejącym w rzeczywistości zapleczem? 
AK: Z założenia piszę fikcję. Jest ona oczywiście osadzona w rzeczywistości, ale szczegóły, postacie, zdarzenia są zawsze fikcyjne. Prawdziwe bywa tło: miejsca, środowisko, ewentualnie pewne klimaty czy pewne poglądy. Natomiast zawsze prawdziwe są u mnie wątki historyczne - ponieważ moje kryminały odwołują się do historii lub historii sztuki. Tutaj nie ma żartów, muszę być wiarygodna, i do tego przywiązuję wielką wagę.  
MZ: Moje teksty są osadzone w rzeczywistości, w konkretnym miejscu i czasie. Inspirują się życiem, ale mocno je przefiltrowują. Staram się dbać o zachowanie realiów, lecz równocześnie wplatam wątki fantastyczne czy nawet elementy horroru.  Zawsze powtarzam, że literatura nie jest odzwierciedleniem życia, ona to życie wykorzystuje do własnych celów.  

Ile jest mnie, moich pasji, moich cech w moich bohaterach? Jeśli tak, jaki to jest bohater i bohaterowie i dlaczego? Czy Pań bohaterowie mają swoje realne odpowiedniki?
MZ: W każdym tekście jest kawałek mnie. Nie jest to jednak takie proste przełożenie: wskazuję bohatera i sprawa załatwiona. Marta ze ?Szlaku? uwielbia narty i chodzenie po górach - ja też. To jednak nie wystarczy, aby powiedzieć, że Marta to ja.  Żadna z postaci nie ma odpowiednika w rzeczywistości. Czerpię z realnych ludzi, wyposażam bohaterów w ich cechy, ale czasem je wyolbrzymiam, czasem osłabiam, mieszam ze sobą, aż otrzymam mieszankę piorunującą (śmiech)
AK: W zasadzie Magda odpowiedziała już także i za mnie (śmiech). Jak wspomniałam, tworzę fikcyjne postaci. Nie identyfikuje się z żadną z nich, a zarazem identyfikuję się ze wszystkimi. Gdy o nich piszę, wchodzę w ich psychikę, przynajmniej dopóki nie odejdę od komputera (śmiech). W każdej z pewnością jest jakaś cząstka mnie, ponieważ niejednokrotnie w ich usta wkładam bliskie mi poglądy czy emocje, czasem dzielą też one moje pasje. Ale to przełożenie nie jest ani proste, ani bezpośrednie. Bohaterem mi najbliższym jest chyba Emil Żądło, ale raczej dlatego, że po prostu po ludzku go lubię. Żadna z moich postaci nie jest mną ani tym bardziej kimkolwiek z moich znajomych. Jeśli realne odpowiedniki istnieją, to na zasadzie czystego przypadku, zwanego inaczej losem - ja w każdym razie nic o nich nie wiem.  

Wykreowały Panie korowód postaci. Które z nich zdecydowanie nie zasłużyłyby sobie na Pań sympatię, gdyby istniały w rzeczywistości i dlaczego? 
MZ: Stworzyłam czarne charaktery: Zbyszek i Andrzej ze "Szlaku", Piotr i Andrzej z "Willi".  Sami mężczyźni? (śmiech). W każdym razie nie zasługują na sympatię, bo depczą innego człowieka i posuwają się w tym bardzo daleko. 
AK: Moi mordercy z pewnością nie zasługują na sympatię! (śmiech). Ale i mnóstwo innych, mniej demonicznych postaci. Mojej sympatii z pewnością nie zyskałby na przykład skorumpowany, arogancki redaktor, ani sekretarz-wazeliniarz, ani pazerna na kasę, pyskata i bezwzględna była żona, ani prymitywny mąż w typie maczo i brudnym podkoszulku...  

Pisarstwo to bardziej Pań pasja czy raczej sposób na zarobek? 
AK: Jedno i drugie, naturalnie. Na pisanie poświęcam większość swojego życia. Bez pasji nie da się tego robić, ale z kolei samą pasją człowiek nie wyżyje. 
MZ: Pasja, na której oczywiście chciałabym zarobić. 

Książki i autorzy, którzy mnie inspirują.
MZ: Edgar Allan Poe - bardziej opowiadania niż poezja. On pierwszy połączył grozę i psychologię i nadal pozostaje w tym mistrzem.  Fiodor Dostojewski za genialne, zróżnicowane portrety psychologiczne. Najsilniejsze wrażenie wywarli na mnie "Bracia Karamazow", "Biesy" i "Idiota". Emily Bronte i jej "Wichrowe wzgórza" za niesamowite, wręcz piekielne emocje. William Faulkner "Światłość w sierpniu" - za atmosferę i głównego bohatera, który fascynuje ciemnością. Majgull Axelsson, w zasadzie wszystko, ale najbardziej "Kwietniowa Czarownica" - za niesamowite ukazanie świata wewnętrznego psychicznie okaleczonych ludzi. 
AK: Jest ich za dużo, by wymienić choćby część. Zawsze bardzo dużo czytałam, i prawie każda przeczytana książka w jakimś tam sensie mnie inspiruje. Wymienię więc tylko kilka pozycji z brzegu: Umberto Eco, głównie jego powieści, ale i opracowania o sztuce. Wszystkie, ale z powieści najbardziej lubię "Imię róży", "Wyspę Dnia Poprzedniego" i "Baudolino". Podobnie Arturo Perez-Reverte. Moje ulubione jego książki to "Szachownica flamandzka" oraz "Batalista". Obaj - Eco i Reverte - za klimaty i tematykę, związaną z tajemnicą, zagadką, książką i sztuką. Walter Moers, szczególnie "Miasto śniących książek" i "Kot alchemika" - za klimaty i za wyobraźnię. Akif Pirincci - za koty. Agatha Christie i Joe Alex - za perfekcyjne zagadki kryminalne. "Mag" Fowlesa - za język. Paweł Huelle - za wszystko, dla mnie to absolutny geniusz, ale najbardziej kocham jego "Castorpa" oraz nieziemsko piękne "Opowieści chłodnego morza". Jeszcze Michał Choromański, za magię - w szczególności "Kotły Beethovenowskie" oraz "Słowacki Wysp Tropikalnych"... I chyba lepiej ma tym już poprzestanę (śmiech).   

Do AK - Co jest  lepszym wyrazicielem Pani ekspresji: fotografia czy literatura? 
Ostatnio literatura. Po prostu dlatego, że poświęcam jej więcej czasu. Ale każda dziedzina twórczości w równym stopniu może wyrażać ekspresję. Tę samą - choć przy pomocy różnych środków wyrazu. Różę można sfotografować, namalować czy napisać o niej wiersz. Albo skomponować suitę na jej temat. Każda z tych dziedzin w równym stopniu może oddać nasze zauroczenie różą. Moim marzeniem jest połączenie tych różnych - oczywiście tych dla mnie dostępnych - środków wyrazu... może kiedyś?  

Do MZ - Co jest bardziej wymagającym zajęciem: bycie pisarką czy nauczycielką? 
MZ: Ciężko zdecydować; oba zajęcia są wymagające, lecz oba wdzięczne. W obu wypadkach trzeba dać kawałek siebie, ale gdy widzi się rezultaty; studenta, którego się czegoś nauczyło czy czytelnika, któremu sprawiło się frajdę, człowiek czuje, że warto.

Czego życzą sobie Panie nawzajem?
MZ: Czasu na realizację pasji i rzeszy wiernych fanów.
AK: Tego samego, bo czegóż więcej może pragnąć pisarz?...

Tekst - Izabela Nowak 
Foto - Joanna Pruszyńska
Miejsce - Bookarnia w Sopocie


Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy










Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook