Duzeka.pl

Piątek

10 Lipca 2020 r.  

KSIĄŻKA

RECENZJA POWIEŚCI WYRWA WOJCIECHA CHMIELARZA

Wyrwa - AudiobookŚwiat nie chce stanąć dla nas w miejscu. Czasu na czytanie miewamy naprawdę&

KSIĄŻKA

5 KSIĄŻEK OBYCZAJOWYCH, KTÓRE MOGĄ ZOSTAĆ ZEKRANIZOWANE

Pierwszym tytułem, o którym pomyślałam to cała seria Cukiernia pod Amorem, według mnie to jedna z najpiękniejszych, najciekawszych sag rodzinnych napisanych współcześnie....

KSIĄŻKA

KONKURS: PAKIET C. S. LEWIS

Jego prace zostały przetłumaczone na ponad czterdzieści języków i sprzedały się w ogromnym nakładzie (samych Opowieści z Narnii kupiono ponad 120 milionów egzemplarzy na całym świecie i szacuj...

KSIĄŻKA

NAJSŁYNNIEJSI OJCOWIE W LITERATURZE

Ojciec jako drogowskaz moralny: Atticus Finch z powieści Zabić

KSIĄŻKA

KONKURS: KULAWY SZERMIERZ

Amber, dyplomatka Heptarchii Oryksejskiej, podąża szlakiem zaginionej siostry, jednak los drwi z jej poszukiwań. Jedyne, co odnajduje, to grób Agnes, ślady okrutnego mordu... oraz trop wskazują...

KSIĄŻKA

WYWIAD Z MICHAŁEM WOJTASEM

Monika Kilijańska: Skąd zainteresowanie cyberpunkiem? Czyżbyś sam grał w RPG „Cyberpunk 2020”?

Artykuły

Artykuły - książka
Irena Bujak
Małgorzata Musierowicz i Emilia Kiereś na Dzień Matki
„Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę” to owoc współpracy matki z córką. Czego się wzajemnie od siebie nauczyły? Co radzą innym zespołom pracującym w takim składzie? Czy opracowały listę zasad, których należy przestrzegać, by rezultaty były tak dobre jak w przypadku „Na Jowisza. Uzupełniam Jeżycjadę”? O wspólnej pracy nad książką opowiadają Małgorzata Musierowicz i Emilia Kiereś.
Emilia Kiereś: Owszem, zdarzało nam się współpracować już wcześniej, ale nigdy nie była to od początku do końca wspólna praca nad jedną książką. Kiedy mama pisała gawędy kulinarne „Musierowicz na Gwiazdkę” i „Musierowicz dla zakochanych”, służyłam tylko skromną pomocą w dostarczeniu niektórych materiałów. Z kolei moje trzy książeczki dla młodszych dzieci zostały zilustrowane przez mamę – ale w tym przypadku każda z nas pracowała zupełnie niezależnie, więc to też innego rodzaju współpraca niż nad „Na Jowisza!”. Tworzenie, komponowanie tej ostatniej książki było dla nas zupełnie nowym doświadczeniem. 
 
Małgorzata Musierowicz: „Na Jowisza!” to pierwsza naprawdę wspólnie napisana książka, na moich ponad czterdzieści i na dziesięć napisanych przez Emilię. Na co dzień jednak nie jesteśmy zespołem, wręcz przeciwnie! Owszem, w razie potrzeby bardzo łatwo i dobrze nam się ze sobą pracuje, pewnie dlatego, że i w życiu świetnie się ze sobą zgadzamy. 
 
EK: „Na Jowisza!” od podstaw stworzyłyśmy razem. Począwszy od pomysłu, poprzez zmieniającą się w toku prac koncepcję, przetasowywanie haseł, dobieranie materiału ilustracyjnego, decyzje o usuwaniu nadmiarów tekstu czy dodawaniu go, a skończywszy na tytule, który wymyśliłyśmy wspólnie (ja: „Na Jowisza!”, mama: „Uzupełniam Jeżycjadę”). Oczywiście najważniejszą część książki, czyli rozwinięcie wymyślonych przeze mnie haseł, napisała mama, ale i tutaj stale się konsultowałyśmy. Zdarzało mi się zastawać mamę płaczącą ze śmiechu nad tworzonym właśnie sonetem Ignasia albo powątpiewającą czy dany tekst nie jest za długi albo zbyt osobisty – wszystko to przeżyłyśmy razem. Pracowało nam się doskonale, w radosnej, twórczej atmosferze, jak gdybyśmy szykowały dla przyjaciół skrzynię pełną niespodzianek. Co nie zmienia faktu, że – ponieważ obie jesteśmy indywidualistkami i preferujemy pracę solową – natychmiast po zakończeniu działań związanych z „Jowiszem” rzuciłyśmy się w swoje własne pisanie, i w tej chwili już znowu, tak jak wcześniej, każda z nas zanurzona jest w osobnym świecie: mama z „Chucherkiem” w podpoznańskim otoczeniu, a ja w baśniowej krainie pełnej zagadek i niebezpieczeństw. 
 
MM: Jesteśmy różne, ja – wesołek i szałaput, Emilia – osoba poważna i zorganizowana; ja nie lubię podróży, ona je uwielbia, mnie najlepiej się pisze w nocy, a jej – od wczesnego rana. Z podobieństw: jesteśmy obie samowystarczalne, ponadto bardzo lubimy pracę, każda swoją. Nie przekraczamy nigdy owych intuicyjnie wyczuwanych granic naszych autonomii, to kwestia taktu po prostu. Emilia już od dziecięciu lat jest uznaną autorką – pisze tajemnicze powieści i opowiadania dla dzieci starszych, bardzo pracochłonne. Staram się jej nie przeszkadzać i tylko niekiedy proszę ją o rzeczową pomoc i kontrolę w pisaniu.  „Na Jowisza!” zaś powstało w duecie na specjalną prośbę pani redaktor Anny Czech z którą Emilia współpracowała już wcześniej. A kiedyś, także na prośbę wydawcy, z największą przyjemnością zilustrowałam córce jej trzy książki dla dzieci młodszych – i tu też świetnie się ze sobą zgadzałyśmy, rozumiejąc doskonale jedna drugą.
Wielka to radość, obserwować twórczy rozwój swojego dziecka! – ale trzeba umieć się nie narzucać, trzymać się w dyskretnym dystansie. Każdy pisklak musi sam rozwinąć swoje skrzydła i sam polecieć. Matka tylko uczy go sztuki latania, a potem stoi z boczku i kibicuje, w razie czego wydając jedynie cichy szczebiot ostrzegawczy.
 
EK: Uczyłam się tego latania, owszem! Także jeśli chodzi o pracę twórczą. Na początku pisarskiej drogi potrzebne było te parę bardzo ważnych, fundamentalnych wskazówek z ust mamy, w połączeniu z latami obserwacji i całkiem mimowolnego podglądania, w jaki sposób mama pracuje z tekstem – bo wówczas wcale jeszcze nie planowałam, że będę pisać książki. Studia polonistyczne dały mi też bardzo wiele, podobnie jak doświadczenie zebrane w pracy redaktorki i tłumaczki literatury dziecięco-młodzieżowej, które z kolei pozwoliło mi poznać pracę przy książkach od podszewki. Uczę się zresztą przez cały czas, myślę, że tak trzeba – stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej. Każda kolejna książka, którą piszę, to dla mnie nowa szkoła i nowe doświadczenia. 
 
MM: A czego ja się uczę się od mojej córki? – metodyczności, porządku, dobrej i przemyślanej organizacji. Uważności! Emilii też zawdzięczam potrzebną biegłość w pracy z komputerem – nauczyła mnie wszystkiego!

EK: To prawda – mama śmiga jak rakieta, już nawet nie chodzi o prostą obsługę komputera, ale o prowadzenie, moderowanie i uzupełnianie jej strony internetowej… W tym zakresie w ogóle przestałam być mamie potrzebna!

rozmawiała Agata Szwedowicz


Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook