Zacznę od wyznania, że nie oglądałam żadnego filmu, w którym grał Elliot Page, ale też jego autobiografia, „Pageboy”, nie na tym w głównej mierze się skupia. To portret osoby zagubionej, dość długo szukającej swojej tożsamości, dzieciaka o trudnym dzieciństwie, młodzieńca o burzliwym życiu. Dopiero gdzieś z boku tego wszystkiego jest szołbiznes i kariera w Hollywood….