W tej książce jest naprawdę troje głównych bohaterów: żonaty mężczyzna, Oki, znana artystka, Otoko, obecnie 39-letnia, która miała romans z żonatym mężczyzną wiele lat temu i młoda protegowana artystki, Keiko, z którą ta utrzymuje lesbijski związek. Postacie wydają się typowo japońskie, uprzejme na zewnątrz i często wypełnione niewypowiedzianymi tęsknotami i namiętnościami w środku. Wyjątkiem jest żona Okiego, która wiele zniosła i teraz mówi, co myśli oraz młoda Keiko, która jako artystka robi wszystko po swojemu, czasem wbrew konwenansom, a nawet rozumowi.
Romans Otoko i Oki, którego miłość podsyciła ich istnienie i zmieniła nie tylko ich życie, ale także życie jeszcze nienarodzonych, staje się centrum opowieści. Ich związek był krótki, ale intensywny. Otoko, miała zaledwie piętnaście lat, Oki był żonatym mężczyzną po trzydziestce z nowo narodzonym synem. Kiedy nieślubne dziecko Otoko umiera podczas porodu, a Oki ją porzuca, Otoko próbuje popełnić samobójstwo.
Mija dwadzieścia lat, a Oki stał się celebrytą dzięki swojej najsłynniejszej powieści opartej na jego romansie z Otoko. Książka na zawsze uwieczniła ich miłość, wzruszała młodych czytelników, stała się bestsellerem, dzięki któremu Oki mógł wieść spokojne życie.
Miłość Otoko do Okiego nigdy się nie skończyła. Przełomowe spotkanie Otoko i Oki otwiera na nowo niezagojone rany z przeszłości i uruchamia ciąg zdarzeń, których żadne z nich nie mogło przewidzieć. Zaciera cienką granicę między miłością a nienawiścią, współczuciem a zemstą.
„Piękno i smutek” to jedna z tych rzadkich, ale nie niemożliwych historii miłosnych, których nie da się wymazać z pamięci. To krótka powieść, ale prozę należy smakować powoli. Jest bardzo zmysłowa, czasami erotyczna, ale nie przeseksualizowana. Zwraca szczególną uwagę na widoki i dźwięki, na kontemplowanie szczegółów życia. Wszystkie te szczegóły wydają się autentyczne w książce, w której centrum jest przecież troje artystów. Nie trzeba dodawać, że książka spełnia obietnicę tego tytułu: jest tu dużo piękna i równie dużo smutku.
Monika Kilijańska






