Apolonia musiała opuścić swoje miejsce na Ziemi. Z powodu wojny trafiła do okupowanej Łodzi, gdzie musi na nowo uczyć się życia. A rzeczywistość wcale nie pomaga.
Miałam duże oczekiwania co do tej książki, nawet biorąc pod uwagę to, że to debiut autorki. Jednak mimo tego, że starałam się o tym wciąż pamiętać, doznałam dość bolesnego rozczarowania. Tak naprawdę skończyłam tę książkę tylko dlatego, że w pewnym momencie przerzuciłam się na audiobook. Inaczej odłożyłabym ją na półkę po kilku rozdziałach. Dlaczego?
Początek jest bardzo toporny. Wspomnienia Apolonii są dla mnie sztywne, pozbawione kompletnie uczuć, jakby przekazywał je prezenter wiadomości, a nie osoba, która wojnę przeżyła. Brakowało mi emocji, wzburzenia, te opisy nie wywołały we mnie niczego. A właśnie tego oczekuję od książek muskających wojnę. Wiedzy, która porusza i pozwala lepiej zrozumieć. Tu tego zabrakło. Nie pomagały też powtórne opisy rzeczy lub zdarzeń, które niczego do historii nie wnosiły.
Liczyłam na spacer ulicami Łodzi i cofnięcie się w czasie. I owszem, mamy skoki w czasie, jednak początkowo nie mogłam się w nich połapać. Część z nich wydawała mi się w ogóle niepotrzebna. Być może dlatego, że byłam bardziej zainteresowana „wtedy”, niż „teraz”.
Wraz z biegiem stron autorka się trochę wyrabia, traci na sztywności i dodaje więcej emocji do opisywanych wydarzeń. Wierzę przez to, że mogłaby tę książkę napisać dużo lepiej, gdyby bardziej skupiła się właśnie na emocjach i przeżywaniu. Bo książka ma naprawdę duży potencjał, podoba mi się pomysł. Trzeba jednak popracować nad wykonaniem, by te ulice naprawdę opowiedziały historię, którą widziały i pamiętają.
Nie ma tu wielkich dat i wielkich historycznych wydarzeń. Tłem jest wojna, więc to ona jest wielkim wydarzeniem, ale chwilami traktowanym bardzo po macoszemu. Gdyby to poprawić, dodać życia bohaterom, na pewno bardziej zapadliby w pamięć. A teraz stali się świadkami historii, którzy przeminęli, jak tamte czasy.
Polecam tym, którzy lubią raczej lżejsze historie osadzone w realiach wielkich wydarzeń. Miłośnicy historii fabularyzowanej na pewno poczują niedosyt. I, owszem, jest to debiut, trzeba to brać pod uwagę. Jednak porywając się na tak naszpikowany emocjami okres historii, jak wojna, należy choć trochę starać się udźwignąć ten ciężar. Tu zabrakło mocy. Jestem jednak pewna, że przy kilku poprawkach powstałaby z tego wspaniała saga, opisująca losy rodziny od tamtych, trudnych czasów, po czasy teraźniejsze.
Autor: Wioletta Filipowska
Tytuł: Ulice, które pamiętały wojnę
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Wydanie: I
Data wydania: 2026-03-18
Kategoria: literatura obyczajowa, historia fabularyzowana
ISBN: 978-83-8441-059-2
Liczba stron: 312





