Koło Annie unosi się zapach słodyczy z jej cukierni, ale też magii i perfekcjonizmu. Nic nie może być oddane przypadkowi, wszystko musi mieć swoje miejsce i czas. Być idealne. I różowe. Zmęczyła mnie ta książka. Swą powolnością, rozwlekaniem pewnych rzeczy i ogólną atmosferę. Być może nie trafiła w dobry czas w moim życiu, bo ostatnio…


