„Księżniczka Bari” to jedno z ośmiu dzieł Hwanga Sok-yonga, które odniosły międzynarodowy sukces. Historia Księżniczki Bari jest przekazywana ustnie na Syberii, w Północnej Mandżurii i na całym Półwyspie Koreańskim. Księżniczka Bari urodziła się z przeznaczeniem udania się na koniec świata umarłych, aby zdobyć wodę życia i uratować świat przed śmiertelną chorobą. Bohaterka, która została nazwana na jej cześć, coraz bardziej odkrywa, że jej życie, a w szczególności jej marzenia, pokrywają się z mitologiczną historią swojej imienniczki. Szamanistyczne elementy opowieści dają unikalny wgląd w starożytną kulturę.
Pierwsza połowa książki opowiada fikcyjną historię rozgrywającą się w Korei Północnej i wyraźnie zarysowany zostaje profil Korei Północnej jako kraju opresyjnego. Zasiewa nasiona, abyśmy mogli utożsamić się z bohaterką, młodziutką Bari, która następnie zacznie po cichu stawiać opór. Bari, która nie miała wolności i spędziła życie, tocząc jedną z najcięższych bitew o prawo do życia. Wraz z Bari rozprawimy się z Korei Północnej do Chin, potem na statku przemytników do Anglii. W surowy sposób opowiada o imigracji, terroryzmie i prostytucji, nie tracąc przy tym tonu magicznego realizmu, który sprawia, że wszystko staje się łatwiejsze do strawienia.
Bari jest młodziutką dziewczyną, która doświadczyła niesamowitego głodu lat 90. w Korei Północnej. Jest to osoba obdarzona mocą. Potrafi nie tylko widzieć duchy zmarłych, ale i poznać przeszłość człowieka poprzez dotykanie jego stóp. Pomaga jej to w pracy masażystki stóp.
To, co najbardziej uderza, to tło czasowe. Historia wydaje się osadzona gdzieś w dalekiej przeszłości, gdzie głód i totalitaryzm oraz wykorzystywanie ludzi jest na porządku dziennym. To jednak czasy obecne! Mamy tu wzmiankę o ataku na WTC. To sprawia spory dysonans poznawczy.
W przypadku tak brutalnych tematów, jak głód, gwałt, narkomania, śmierć niemowląt i wykorzystywanie, księżniczka Bari bada je w fascynująco odległy sposób. Magiczny realizm naprawdę uczynił je bardziej znośnymi zarówno dla Bari, jak i dla czytelnika.
Chociaż tematyka nielegalnej emigracji nie jest nowa, „Księżniczka Bari” robi to w naprawdę fascynujący sposób. Trudna sytuacja Korei Północnej, handel ludźmi, problem imigracji do Europy i przekraczanie kultur, wszystko to owinięte w intrygujący mit o ratowaniu świata i dlaczego musimy żyć chwilą, a nie tylko końcem. Przepiękna opowieść, którą należy smakować, a nie tylko pożerać.
Monika Kilijańska






