Drugi, wyczekiwany przeze mnie tom serii Dwór w Zaleszycach rozpoczyna się sielankowo, idyllicznie. Lia jest szczęśliwie zakochana z wzajemnością w Danielu, choć lęka się o jego życie. Ma pracę, która daje jej satysfakcję, ukochanego mężczyznę i przybraną babcię Nusię, którą kocha jak własną. Czuje, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Czegóż chcieć więcej? I choć martwi…


