Kosmetyki to dla mnie wyższa szkoła jazdy. Nie wystarczy po prostu sięgnąć po produkt, przeczytać skład i dokonać wyboru. Po pierwsze, nie rozumiem prawie żadnego słowa z listy składników, po drugie, nawet jak je rozszyfruję, to niewiele mi to da. Nie mam w małym paluszku najnowszym badań. Czym się kierować? Ceną? Reklamą? A może właśnie…


