Tom Fletcher jest autorem, w którym zauroczyłam się od pierwszej książki (konkretnie – \”Gwiazdkozaura\”). Gdy zobaczyłam kolejną historyjkę dla dzieci jego autorstwa, zwyczajnie zapiszczałam z radości jak mała dziewczynka. Ta reakcja to chyba najlepsza rekomendacja tego, jak bardzo spodobała mi się poprzednia pozycja Fletchera i jak bardzo nie mogłam doczekać się kolejnego spotkania z jego…


