\”Trędowata\” Heleny Mniszkówny to już symbol nostalgicznego romansu, nieco z politowaniem wymieniany pośród klasycznych powieści. A jednak niegdyś tak jednoznacznie źle się o tej powieści nie wypowiadano, Bolesław Prus na przykład mówił o niej ponoć z uznaniem. Toteż zmierzenie się z nią jest warunkiem niezbędnym, by oceniać. I tak oto po lekturze mam wrażenie, że…


