Dotychczasowi tłumacze dzieł Josepha Conrada dążyli do jak najwierniejszego oddania oryginału. Kryli się na marginesie jako nośnik, z umiarkowanym naznaczeniem przekładu sobą. Jacek Dukaj podjął się czegoś zupełnie innego. Postanowił napisać własną wersję \”Jądra ciemności\”, zamiast tłumaczyć – spolszczyć i uwspółcześnić. Jego opowiadanie czyta się rzeczywiście inaczej niż klasyczne przekłady. Mam mieszane uczucia do tego…


