Do Adama Mickiewicza mam ogromną słabość. Poprzez jego \”Świteziankę\” i część II \”Dziadów\” widzianą dziecięcymi jeszcze oczyma odkrywałam niegdyś absolutnie niesamowite bogactwo opowieści z ludowych przekazów, znacznie przewyższające podsuwane mi dziecięce lektury i programy telewizyjne. Jego poezje towarzyszyły mi przez trudy nastoletnich zgryzot a słowa którymi tchnął w nie duszę wzbudzały żywsze uczucia do polskiej…


