Emilia Dłużewska napisała coś w rodzaju powieści autobiograficznej. W „Jak płakać w miejscach publicznych” opisuje, jak (nie) radziła sobie z depresją. To po trosze osobista opowieść pacjentki, jaką od dwóch lat jest sama autorka, a po trosze próba oswojenia i prześmiania (odróżnić od „wyśmiania”) tej dotykającej coraz większej liczby osób choroby. Pisanie z dystansem i…


