Pyszna, lekka i powabna opowieść o jednym z najwspanialszych polskich malarzy, nieidealizująca go bynajmniej, lecz ukazująca człowieka z krwi i kości, który tyleż geniuszem pędzla, co i człowiekiem w każdym tego słowa znaczeniu właśnie był. Ciekawy, dowcipny i nad wyraz przystępny język sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Wplecione weń listy ubarwiają treść i…


