Co myśli blogosfera o sprzedawaniu książek pod szyldem znanego nazwiska ? wiadomo. Ogólnie to często raczej odpycha, niż zachęca, bo łapiemy się na tym, że wydawnictwo nie ma jak już nas zachęcić do kupna powieści, chce nas złapać na haczyk głośnego nazwisku. Książkę Kozioł ofiarny, moim zdaniem szata graficzna niezbyt się wyróżnia i chociaż ostatnio…


