Tak się złożyło, że moja rodzina nie zdradza inklinacji do dziwnych imion. Wyłączywszy przypadek cioci-babci, to moi krewni mają imiona normalne, takie które były normalne za ich czasów i do dziś jakoś się bronią. Obie moje babcie to Józefy, dziadek Piotr i Mieczysław, Tatko i Matek też w normie, tylko siostra babci – Teodozja. Pradziadkowie…


