Zawsze lubiłam czytać literaturę popularnonaukową. Odkąd pamiętam chciałam dowiedzieć się, jak działa nasz świat, chociaż trochę zrozumieć otaczającą mnie rzeczywistość. Nadal niebycie zupełną ignorantką, znalezienie się w gronie wtajemniczonych, znaczy dla mnie bardzo wiele. Gdy jednak wzięłam do ręki książkę profesora Svante Pääbo to, żeby powiedzieć to delikatnie, miałam mieszane uczucia. Rozumiem, że można czytać…


