Trochę zabawianie wstawiać zdjęcie książki w jesiennym anturażu, ale tak się złożyło, że zrobiłam bardzo dawno, książkę również przeczytałam dawno, a jakimś nieoczekiwanym splotem wydarzeń, umknęło mi napisanie opinii. Na szczęście nic straconego, może być w jesiennej odsłonie, chociaż teraz bliżej do wiosny, bo z zimy raczej niewiele w tym roku skorzystamy. A zatem dziś…


