Wampiry w literaturze mnożą się jak grzyby po deszczu. Tę swoistą lawinę zapoczątkowała Pani Meyer, której saga utorowała wymuskanym krwiopijcom drogę do niewieścich serc. Celowo nie wspominam o przypadkach pojawiania się przedstawicieli wampirzego gatunku na kartach takich powieści jak Dracula, czy też Wywiad z wampirem, gdyż kierując się własnym pojęciem estetyki, zaliczam te lektury do…


