Mistrz Pilipuk przyzwyczaił nas do tego, że jedyne, czego możemy być pewni, to fakt, że… niczego nie możemy być pewni. Gdy sięgnęłam po opowiadania „Czasy, które nadejdą”, nie mogłam zrozumieć, o co chodzi. Czyżby pisarz tym razem chciał pokazać, że potrafi napisać tekst w konwencji pozytywistycznej lub naturalistycznej? Skąd takie przypuszczenie? Otóż pierwsze z opowiadań…


