Zanim nasz przekochany maluszek przekształci się w szczęśliwego dorosłego, musi przejść chyba najgorszy dla obydwu stron, dziecka i rodzica, okres: nastoletniość. To czas, kiedy latorośl zaczynaj krytycznie się nam przyglądać i analizować nasze działania, postawy, poglądy, wypowiedzi. I dochodzą do wniosku, że co wolno wojewodzie… I często mają rację, bo my, dorośli, naginamy jak gumkę…


