Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

  • Katherine Howe
  • Wydawnictwo Niebieska Studnia
  • Stron 416
  • 135x210 mm
  • 2011 r.

KUPUJ

OCENA

Zaginiona księga z Salem
"Zaginiona księga z Salem" to urocza, czarodziejska, magiczna powieść, której akcja dzieje się współcześnie, ale ma swą genezę w XVII wieku, w czasach słynnych procesów czarownic z Salem. Connie Goodwin, absolwentka Harvardu, spędza lato w rodzinnym mieście, zbierając materiały do pracy doktorskiej. Podczas porządkowania opuszczonego domu babci trafia na trop tajemniczej księgi, która nie tylko pomoże jej w karierze naukowej, ale również pozwoli odkryć rodzinną tajemnicę...

Zapomnijcie o miotłach i spiczastych kapeluszach. W tej książce występują czarownice, które jutro możecie spotkać na ulicy. W swojej debiutanckiej powieści Katherine Howe nie tylko poetycko czaruje i zadziwia pisarską elokwencją, ale wciąga nas w tajemniczy świat, w którym rządzą nadprzyrodzone moce, i każe rozwiązać zagadkę. 
- Matthew Pearl, autor powieści "Klub Dantego" i "Cień Poego"


RECENZJA
Czy zastanawialiście się kiedyś, czy czary istnieją? Czy są na świecie ludzie potrafiący wykorzystywać te części mózgu, które dla przeciętnego zjadacza chleba są niedostępne i niezbadane? Czy to możliwe, by przed wiekami, gdy nauka kulała, a jedynym sposobem przekazywania wiedzy była relacja z ust do ust i wykonywanie niewielkich notatek na skrawkach papieru, które następnie były kierowane do adresata, działo się coś więcej? Coś tak istotnego, tak przełomowego i tak nieprawdopodobnego, że ludzie uznali, iż jedyne, co można zrobić, to się tego pozbyć? Czy mieszkańcy Salem mieli podstawy, by posądzać kobiety o czarowanie? Ja nad tym wszystkim zastanawiałam się wielokrotnie i, szczerze powiedziawszy, nie doszłam do żadnego konsensusu. Jedno jest pewne, Zaginiona księga z Salem prezentuje czytelnikowi intrygujący punkt widzenia na sprawę magii. Może więc warto się z nim zapoznać? By ułatwić Wam decyzję poniżej moje przemyślenia na temat tej książki. Zapraszam do lektury. 

Connie Goodwin od najmłodszych lat pragnęła zostać "kimś". Wierzyła, że jeśli będzie dostatecznie mocno się starała, jeśli wszystkie posiadane siły skieruje na jeden cel, to osiągnie wymarzony sukces. Wielu ludzi, którzy tak jak Connie pragną coś osiągnąć, scharakteryzować można za pomocą jednego, wszystkim znanego, sformułowania tj.: po trupach do celu. Panny Goodwin nie można jednak do tego grona zaliczyć, chyba że tym trupem byłaby ona sama. Bo jakich celów by nie obierała, jak bardzo nie chciałaby dotrzeć do mety, która czai się tuż za rogiem, gdy tylko ktoś poprosi ją o pomoc, ta niezwłocznie wyciąga pomocną dłoń. Nie inaczej było i tym razem. Zaraz po wyśmienicie zdanym egzaminie, którego zaliczenie było ostatnią przeszkodą na drodze Connie do odgórnej zgody na rozpoczęcie pisania pracy doktorskiej, z naszą bohaterką kontaktuje się jej matka. Nie ma w tym nic dziwnego, Grace od przeprowadzki do Santa Fe dość regularnie kontaktowała się z córką. Ich rozmów nie można jednak było zaliczyć do ciepłych i rodzinnych. Podczas ich odbywania od Connie bił ewidentny chłód, a Grace notorycznie zapominała (lub wypierała) istotne według jej córki fakty z jej życia, takie jak na przykład wspomniany wcześniej egzamin. Kto w końcu przejmowałby się takimi nieistotnymi szczegółami, kiedy do zbadania czekają aury, a za drzwiami ustawia się kolejka ludzi pragnących poznać zawiłości własnej przyszłości. W przeciwieństwie jednak do poprzednich rozmów, tym razem Grace kontaktuje się z córką w konkretnej sprawie. I tak właśnie, zamiast siedzieć w bibliotece i żmudnie wynajdywać niewykorzystane jeszcze przez nikogo źródła, które można byłoby  uwzględnić w pracy doktorskiej, Connie jedzie do Marblehead. To tam właśnie, w jednej z maleńkich wioseczek stanu Massachusetts, urodziła i wychowała się Grace, która w chwili obecnej pragnie sprzedać swą spuściznę, tak by w spokoju móc na stałe osiąść w Santa Fe. Connie w tym wszystkim stanowi oczywiście konia pociągowego, który grzecznie, zaraz po poleceniu wydanym przez matkę, udaje się na miejsce zesłania z wyraźnymi wytycznymi: niezwłocznie zająć się porządkami i poszukiwaniem potencjalnego kupca domu. Na miejscu okazuje się jednak, że cała operacja nie będzie taka prosta, jak się tego spodziewała nasza bohaterka. Na swojej drodze, co i rusz napotykać będzie kłody uniemożliwiające jej właściwe zajęcie się domkiem. Do tego wszystkiego, podczas porządków, odnajdzie kartkę z zapisanym imieniem i nazwiskiem, które zupełnie nic jej nie mówią. Kim jest, lub była tajemnicza Deliverance Dane? Czy to możliwe, by kobieta ta miała coś wspólnego z procesami czarownic mającymi miejsce w Salem w XVII wieku? Jakimi ścieżkami podąży Connie by dowiedzieć się, co wydarzyło się w przeszłości? Dokąd ją one doprowadzą? Jakie będą skutki podejmowanych przez dziewczynę działań? Kogo jeszcze spotka na swej drodze? Kto ostatecznie okaże się tym złym, a kto czyniącym dobro? By się tego dowiedzieć koniecznie musicie sięgnąć po powieść autorstwa Katherine Howe, zatytułowaną Zaginiona księga z Salem. 

Jak wszem i wobec dobrze wiadomo, lubuję się w paranormalnych lekturach. Tak więc gdy tylko się dowiedziałam, że Zaginiona księga z Salem trafi w moje ręce, niezmiernie się ucieszyłam. Szczerze powiedziawszy nawet nie wczytywałam się w noty wydawcy czy recenzje czytelników. Jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mi, że dobrze robię, decydując się na tę pozycję. I po raz kolejny moja intuicja mnie nie zawiodła. Jak się jednak okazało, trafiłam na powieść zupełnie innego typu, niż się spodziewałam. Sama nie wiem czemu, ale utkwiło we mnie przeświadczenie, że książka w zdecydowanej większości zawierać będzie opis tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce wieki temu w słynnym i chyba wszystkim znanym Salem. Nie mówię, że tego w tej powieści nie znalazłam. Bo znalazłam. Fakty te zostały jednak przedstawione w zupełnie nieznany mi do tej pory sposób. Było to jednak niesamowite przeżycie, dzięki któremu, tak mi się przynajmniej wydaje, zyskałam odrobinę wiedzy, do której inni nie mają na ogół dostępu. 

Książka napisana została w interesujący i przyciągający czytelnika sposób. Część rozdziałów przedstawia wydarzenia mające miejsce w 1991 roku, kiedy to główna bohaterka powieści udaje się do domu swej babki w celu przygotowania go do sprzedaży. W pozostałych rozdziałach autorka zaprezentowała nam dzieje kobiet z rodziny Dane, których linię zapoczątkowała Deliverance. Czy to możliwe, by miały one jakiś wyjątkowy, wrodzony dar? A może zawarły pakt z diabłem, dzięki czemu posiadły moce piekielne, umożliwiające im robienie tego, na co tylko przyszła im ochota? A może to wszystko to jedynie wymysły ludzi, którym działa się krzywda, i którzy jedynej jej przyczyny poszukiwali poza murami własnego domostwa, najlepiej w czarnej magii? Jaka jest prawda? Co wydarzyło się przed wiekami w Salem? Kto może odpowiedzieć na te pytania? Jedno jest pewne, Katherine Howe znalazła sposób, by w ciekawy sposób zaprezentować czytelnikom swój własny punkt widzenia. Polecam gorąco wszystkim miłośnikom rozwiązywania epokowych zagadek, miłośnikom czarów oraz całej reszcie populacji czytelniczej. Naprawdę warto przeczytać tę książkę. 
Sylwia Szymkiewicz-Borowska

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Czesław Miłosz. Inspirujące pragnienie Boga
Krystyna Hoła prowadzi czytelnika przez całą historię życia i twórczości poety

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook