Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

31.01.2016, 15:24
  • Autor Marcel Proust
  • Wydawnictwo MG
  • Data wydania 2015-08-26
  • Kategoria klasyka
  • ISBN 978-83-7779-311-4
  • Liczba stron 448

OCENA

Uwięziona

Uwięziona to piąty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł W stronę Swanna, druga W cieniu zakwitających dziewcząt, trzecia Strona Guermantes, czwarta Sodoma i Gomora). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Głównym tematem Uwięzionej jest miłość Marcela i Albertyny. Ale miłość ta to udręka. Marcel wie, że Albertyna do miłosnych uciech lubi wybierać kobiety, dlatego stara się jej wszelkie takie kontakty uniemożliwić. Sam snuje plany zerwania, ale nie może pogodzić się z myślą, że Albertyna mogłaby go opuścić. Ta miłość to wieczne podchody, niesnaski, intrygi...



RECENZJA

Minął kolejny miesiąc i kolejna z książek Marcela Prousta znalazła się na liście przeczytanych. Piąty tom serii "W poszukiwaniu straconego czasu", "Uwięziona", był dla mnie jak dotąd największym wyzwaniem spośród utworów cyklu. Bynajmniej dlatego, że źle mi się go czytało lub też z powodu wywoływania znużenia. "Uwięziona" po prostu uwydatniła wszystkie wady głównego bohatera, czyniąc go w pewien sposób psychopatycznym dziwakiem o schizofrenicznej osobowości. Jak nietrudno się bowiem domyślić, tytuł nawiązuje do stanu jednej z najważniejszych żeńskich postaci serii - Albertyny.


Okładka "Uwięzionej" z miejsca budzi swoistego rodzaju niepokój. Utrzymana w czarno-białej tonacji, jak pozostałe tomy, podkreśla mroczny charakter wykorzystanej grafiki. Oto w oddali, pomiędzy drzewami, widać schludny dworek (pałac?). Budynek jest najostrzejszym elementem fotografii, cały świat poza nim to niemal rozmazana plama. Jak odnosi się to do fabuły powieści? A w dwojaki sposób. Raz, że z pewnością koresponduje to z sytuacją Albertyny, zamkniętą w czterech ścianach, tylko pozornie cieszącą się wolnością; dwa, że odnosi się do zamkniętych spotkań określonych grup czy też kółek, na które próżno szukać wejścia, jeżeli nie zostało się zaproszonym. Dla wielu bohaterów "W poszukiwaniu straconego czasu" bywanie w określonym miejscu oznacza istnienie w ogóle. Z elementów wizualnych warto wspomnieć jeszcze o soczyście zielonej wstążce w połowie wysokości okładki, która jest konsekwencją przyjętej strony graficznej cyklu.


W piątym tomie quasi-autobiograficznej powieści Prousta, Albertyna zgadza się zrezygnować ze swoich planów i pomieszkać przez pewien czas z Marcelem w Paryżu. Para bardzo szybko zostaje sam na sam (no może poza Franciszką, która nie opuszcza ich ani na krok), ponieważ matka Marcela wyjeżdża do Combrey. Jednak główny bohater nie potrzebuje wiele czasu, by uświadomić sobie, że nic do Albertyny nie czuje; że ta go irytuje, wręcz doprowadza do szału; ma też świadomość, że jest nieustannie oszukiwany. Niestety, gdy tylko wyobraża sobie, że kończy tę znajomość a Albertyna znajduje nowego kochanka (lub kochankę) czuje się jeszcze gorzej. Ze wszystkich sił stara się więc uchronić kobietę przed dramatycznymi wyborami (gomorią) i niejako... więzi ją przy sobie.


Tak, jak wcześniej uznawałam relację Marcela i Albertyny za dziwną, tak po przeczytaniu "Uwięzionej" uważam, że kobieta powinna uciekać, gdzie pieprz rośnie. Jedną sprawą jest, że nie należy ona do szczególnie szczerych, drugą, że główny bohater cierpi na rodzaj emocjonalnej niestabilności. Jego zazdrość przybiera tak poważny poziom - pomimo zapierania się, że nie kocha Albertyny - że w dzisiejszych czasach każdy sąd skazałby go za prześladowanie i zakazał zbliżania się do konkubiny. Zwłaszcza, iż nie tylko o emocje chodzi. Marcel potrafi kłamać, udawać i ściągać do siebie ukochaną z ważnych wydarzeń kulturalnych pod byle pretekstem, tylko dlatego, że uroił sobie, iż w spojrzeniu pani X skrywała się namiętność i chęć uwiedzenia jego partnerki.


Relacja postaci wydaje się chwilami wręcz absurdalna. Przynajmniej do czasu, gdy czytelnik zacznie ją głębiej rozważać. Skoro Albertyna oszukuje Marcela i ogląda się za kobietami, a Marcel wprost mówi, że jej nie kocha, to dlaczego w ogóle męczą się ze sobą? Czy jej chodzi o pieniądze? Czy on jest uzależniony od skomplikowanych, trudnych uczuć, w których poszukuje inspiracji? A może pod powłoką wzajemnych oskarżeń i wcielania się w wymagane przez świat role, tych dwoje coś do siebie czuje? Gdyby zdecydowali się ściągnąć społeczne maski, przestać przez chwilę udawać, być sobą przez moment, może wtedy udałoby się im wreszcie dogadać? I może gdzieś podskórnie wyczuwają to, co mogłoby skrywać się pod tymi maskami? Niezależnie od powyższego skomplikowania, wolałam naiwność emocjonalną "W cieniu zakwitających dziewcząt", gdzie młodzieńcza obsesja miała w sobie coś uroczego; niż przytłaczającą i przerażającą wizję uzależnionych, jednocześnie kochających się i nienawidzących, dorosłych już osób.


Oczywiście relacja Albertyny i Marcela nie jest jedynym poruszanym w powieści tematem, chociaż zajmuje znaczną część tomu. Proust poświęca również sporo miejsca upadkowi barona de Charlus, który wraz z wiekiem staje się coraz bardziej bezpośredni w "swoich skłonnościach" i coraz bardziej uciążliwy dla swojego kółka. Jego emocjonalność, tak jak relacja Marcela i Albertyny, przytłacza czytelnika. Autor raz jeszcze pokazuje, na kolejnym przykładzie, że relacje międzyludzkie są skomplikowane, pełne fałszu, intryg i zagrywek.


Językowo widać dość znaczącą różnicę między tym, a poprzednimi tomami - zdania są krótsze, metafory mniej rozbudowane, porównania chwilami jakby niedoszlifowane. Nie ma się jednak, co temu dziwić, bowiem autor zmarł tuż po wydania drugiego tomu "Sodomy i Gomory". Kolejne tomy "W poszukiwaniu straconego czasu" to pozbawione odautorskiej korekty, surowe zapiski Prousta. Zdziwiłby się ktoś tak ogromną różnicą między pierwszą, a ostatnią wersją tekstu, jednak jedną z legend dotyczących francuskiego pisarza jest jego zamiłowanie do poprawek, którą najlepiej obrazuje fakt istnienia szesnastu wersji pierwszych stron "W stronę Swanna". Kolejnym problemem jest interpunkcja Prousta, który posługiwał się nią podług zasad retoryki (wstawiał znaki przestankowe tam, gdzie należało wziąć oddech), ale nie czytał swoich tekstów na głos, więc owa "retoryczność" okazywała się ostatecznie bardzo umowna. Poza tym pisarz nie numerował swojego rękopisu, więc nie można mieć pewności, co do kolejności fragmentów historii.


Jest coś magicznego w śledzeniu "W poszukiwaniu straconego czasu". Nie tylko ze względu na historię i dorastającego bohatera, ale także samego autora. Przemiany w obrębie języka, zawarcie opowieści w opowieści - tej Marcela-bohatera i Marcela-pisarza - to coś, co sprawia, że nie można się od cyklu oderwać. Śledząc kolejne zdania w "Uwięzionej" zastanawiałam się, jak wyglądałaby, gdyby to jednak francuski autor miał szansę ją dokończyć. Być może spojrzałby na tę historię łaskawszym i chłodniejszym okiem, być może usprawiedliwiłby swoje zachowanie, być może dodałby jakąś scenę, która pozwoliłaby wyszeptać pod nosem: "Ach, to tak! Teraz rozumiem!". A tak? Tak pozostaje jedynie spróbować wczuć się w Prousta z kart powieści i liczyć na to, że jego konstrukcja jest nieco bardziej realistyczna, niż tylko "quasi".


Alicja Górska

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Na obcej ziemi
Mieszanka stylów, perspektyw, nacji i religii, tworzący skomplikowany obraz ludzkich losów.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook