Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

15.05.2012, 18:02
  • Autor Gier Kerstin
  • Wydawca Egmont Polska Sp. z o.o.
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2011-04-29
  • Język wydania polski
  • Język oryginału niemiecki
  • Tłumaczenie Janiszewska Agata
  • Stron 344
  • Czas 8
  • Rok wydania 2011

KUPUJ

OCENA

Czerwień rubinu
Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: ?wsysa?; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie ? niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie - Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.

Dziennikarze o Czerwieni Rubinu:

Jeśli jakakolwiek powieść może być równie wciągająca, słodka i uwodzicielska jak ciastko czekoladowe  - to jest nią nowa powieść Kerstin Gier - Czerwień Rubinu. Niesłychanie apetyczny miks tajemniczego thrilleru, science fiction i romantycznej przygody, które czytelniczki, także powyżej 18 roku życia najprawdopodobniej połkną za jednym posiedzeniem. 
Augsburger Allgemeine Zeitung

Ta powieść może z powodzeniem konkurować ze Zmierzchem. Ale mamy tu do czynienia z czymś zdecydowanie więcej niż historia miłosna. Te prawie 400 stron połyka się nie zauważając kiedy. 
Westfalische Rundschau

Gdy otworzymy tę książkę, po prostu nie da się jej zamknąć! Fantastycznie romantyczna, inteligentna, i - dzięki Bogu! - dopiero pierwsza z tej emocjonującej Trylogii podróży w czasie. 
Daisuki

Czerwień Rubinu jest absolutnie uzależniająca - dzięki Gwendolyn, która jest taką cudownie zwyczajną dziewczyną, średnio inteligentną, średnio piękną, pełną wątpliwości co do samej siebie. Nie - w sumie to dzięki Gideonowi z jego ciemnymi lokami, który w dżinsach wygląda bosko i umie posługiwać się sztyletem jak prawdziwy mistrz. Nie - to dzięki Kerstin Gier, która już wcześniej dała nam kilka bestsellerów dla dorosłych dziewcząt... Pani Gier, czy mogłaby Pani pospieszyć się z pisaniem?
Badische Neueste Nachrichten

Bestsellerowa autorka Kerstin Gier napisała romantyczną i dowcipną powieść, która wciąga czytelniczkę bezpowrotnie. Prawdziwie obezwładniające. 
Kolnische Rundschau


RECENZJA
Czy zastanawialiście się kiedyś, jakby to było podróżować w czasie? Gdzie byście się przenieśli? Co zobaczyli? Kogo poznali? Co zmienili? Czy w ogóle mielibyście ochotę zmienić czas i znaleźć się nagle, z chwili na chwilę, w zupełnie innej rzeczywistości? Co by było, gdyby okazało się, że poruszanie się między poszczególnymi latami nie jest zbytnio skomplikowane, że jesteśmy w stanie to uczynić? Jak i czy, zmieniłby się nasz świat? Jeśli chcecie się dowiedzieć koniecznie sięgnijcie po Czerwień rubinu, a wcześniej zapoznajcie się z poniższa recenzją. 

Gwendolyn Shepherd, szesnastoletnia, a w zasadzie szesnasto i pół roczna Angielka, żyje w dość nietypowej rodzinie. Na co dzień chodzi do szkoły, spotyka się ze swoją szkolną przyjaciółką Leslie i stara się być maksymalnie normalną nastolatką. Na staraniach jednak poprzestaje. Bo przecież do wspomnianej "typowości" bardzo jej daleko. Nie każdy na korytarzach, ulicach i w pomieszczeniach spotyka duchy. Nie każdy żyje z ludźmi, których podstawowym tematem do rozmów jest gen podróży w czasie i jego nosicielka - uwielbiana przez wszystkich, noszona na piedestałach, kuzynka Gwendolyn - Charlotta. Choć dziewczyny różnią się niczym dzień i noc, mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Nie tylko pochodzą z tej samej rodziny, nie tylko dzielą dach, bo mieszkają w tej samej posiadłości, to jeszcze urodziły się niemal w tym samym dniu.
To właśnie dzień narodzin dziecka przeświadczy o tym, czy będzie ono owym posiadaczem genu, czy też stanie się przeciętnym zjadaczem chleba. Niby tak niewiele, kilka godzin, a taka różnica. W końcu 8 października, to nie 7, prawda? No chyba, że... nie, tego Wam nie zdradzę. W każdym razie cała rodzina już od dłuższego czasu żmudnie wypatruje u Charlotte objawów mających świadczyć o tym, że nadchodzi jej pierwsze przeniesienie w przeszłość. Wszyscy uczuleni zostali na tę okoliczność i wiedzą, jaka rola została im w związku z tym przypisana. Ze względu na fakt, iż dziewczęta uczęszczają do jednej szkoły oraz jednej klasy, w trakcie nauki największy ciężar spoczywa na barkach głównej bohaterki, której niańczenie kuzynki wcale się nie uśmiecha. Ale cóż począć? Nie mając innego wyjścia Gwendolyn obserwuje codziennie Charlotte i wyczekuje, aż dziewczynie zrobi się niedobrze. Bo to właśnie mdłości zwiastują rychłe przeniesienie się w czasie.

I w końcu nadchodzi ten dzień, w którym nastolatka słabnie i informuje kuzynkę, że to już - jest jej niedobrze i czym prędzej muszą udać się do domu. Bez zbędnej zwłoki obie opuszczają więc bramy szkoły i, wyjątkowo na piechotę, udają się do rodzinnej posiadłości. Niestety do przenosin nie dochodzi ani w drodze do domu, ani później tego dnia. Choć to może źle powiedziane, bo co prawda Charlotte nigdzie się w tym czasie nie udała, ale za to Gwendolyn... cóż, młodsza z kuzynek, ta która teoretycznie w żaden sposób przenieść się nie powinna, niespodziewanie co i rusz zmienia miejsca, a w zasadzie czas pobytu w danym miejscu. Dlaczego? Co takiego się wydarzyło, że los spłatał rodzinie dziewcząt takiego figla? Czyżby obie kuzynki zostały wyposażone w gen podróży w czasie? Czy to możliwe? A może przed laty wydarzyło się coś, co zmieniło życia obu nastolatek? Może słynny Isaac Newton pomylił się w obliczeniach? Może to nie 7-go października miało narodzić się to wyjątkowe dziecko? Może... a może nikt się nie pomylił? Cóż, żeby dowiedzieć się, co rzeczywiście miało miejsce, koniecznie musicie przeczytać pierwszą cześć Trylogii czasu, autorstwa Kerstin Gier. 

Przyznam szczerze, że choć lubię książki paranormalne, to do tej akurat podchodziłam z początku dość sceptycznie. Dlaczego? Z tego najprostszego powodu, iż nie pociąga mnie ostatnimi czasy rozpoczynanie nowych serii. To zawsze wiąże się albo z zawodem (ciągnięcie historii przez kilka kolejnych części zwykle okazuje się nieciekawe), albo wręcz przeciwnie, z zafascynowaniem. To ostatnie jest o tyle niebezpiecznie, iż przywiązuje czytelnika. Zmusza go do zaopatrywania się w kolejne tomy, do wypatrywania informacji o następnych częściach, wczytywania się w nowinki i śledzenia losów bohaterów. Serie uzależniają i sprawiają, że czytelnik robi się bezbronny w obliczu braku kolejnej części danej historii w domowej biblioteczce. Moje szczęście w nieszczęściu w tym wypadku polega na tym, że książka strasznie mi się spodobała i już wiem, że zaliczyć mogę się do tej drugiej grupy. Zdecydowanie na plus jest również fakt, że wraz z pierwszą częścią książki (a w zasadzie audiobooka, bo to właśnie w takowy zostałam zaopatrzona), otrzymałam drugą. Mogę więc już wkrótce poznać dalsze losy Gwendolyn i dowiedzieć się, jak też potoczyło się jej życie. Moje nieszczęście tkwi w fakcie, iż trzeciej części w mojej biblioteczce  brakuje. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce ją otrzymam :).

Całość wciąga już od pierwszej linijki tekstu a w moim wypadku od pierwszych usłyszanych słów. Jak zwykle w przypadku audiobooka przekonałam się o tym, że słuchać go można jedynie pod warunkiem, że od razu przyspieszę go przynajmniej o 50 procent. Na początek. Mój mózg jakoś nie chce działać na wolniejszych obrotach. Bardzo polubiłam wykreowanych przez autorkę bohaterów. Oczywiście są i tacy, którzy od samego początku działają mi na nerwy, nie odnoszę jednak wrażenia, że nie powinni znaleźć się w danej powieści. Wręcz przeciwnie, bez względu na to, że za nimi nie przepadam, uważam, że i oni tworzą klimat tej książki, którą słuchałam dziś cały dzień jak zaczarowana. Powieść przeczytała Małgorzata Lewińska i muszę przyznać, że wyszło jej to niesamowicie. Miejscami odnosiłam wręcz wrażenie, że całość czyta kilka osób, wyraźnie wyczuwałam podział na rolę i nie miałam problemu z rozróżnieniem kto w danej chwili się wypowiada. Niestety ponownie zawiodłam się na samej formie wydania audiobooka. Wychodzę z założenia, że każda forma książki rządzi się swoimi prawami, ale i czytelnik ma jakieś prawa. Z tego co wiem, powieść zawiera na końcu spis, kto kim jest. W audiobooku tego zabrakło, a akurat w tej formie przekazu niezmiernie taka lista by się przydała. Skoro już została stworzona, to czemu nikt nie pomyślał, by dołożyć taką książeczkę do wersji audio? Przykre. Poza tym nie mam do więcej zarzutów (a ten jedyny, który mam odnosić się stricte do formy wydania a nie samej książki).

Już nie mogę się doczekać, aż przeczytam (usłyszę) kolejną cześć serii, która zdecydowanie przypadła mi do gustu. Książka nadaje się zarówno dla młodych jak i trochę starszych czytelników. Fascynująca i pouczająca. Warta czasu, który należy na nią poświęcić. Polecam. 
Sylwia Szymkiewicz - Borowska

Komentarze

Ostatnie     recenzje

Nowości

FILM
KSIĄŻKA
MUZYKA
GRY

Konkursy










Newsletter

Chcesz wiedzieć więcej niż inni? Tylko w naszym Newsletterze dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki!
ekspres do biura warszawa
automaty vendingowe

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Amal Clooney wreszcie jest w ciąży?

Zmiana kształtów żony George'a Clooneya może wskazywać na to, że na... »

Wyprasowana twarz Madonny na okładce

59-letnia Madonna mimo upływu czasu nie rezygnuje z wizerunku młodziutk... »

Oficjalna sesja laureatów Złotych Globów!

W niedzielny wieczór, w hotelu Beverly Hilton w Beverly Hills po raz 74.... »

Nasze     Patronaty

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook