Duzeka.pl

Katalog

Książka A-Z

OPIS PRODUKTU

7.09.2019, 12:32
  • Autor Olmi Veronique
  • Tłumaczenie Marczewska Katarzyna
  • Wydawnictwo Literackie
  • Język wydania polski
  • Język oryginału francuski
  • Liczba stron 440
  • Numer wydania I
  • Data premiery 2018-10-24

OCENA

Bakhita
Bakhita - niewolnica, która została świętą. Literackie wydarzenie. Ścisły finał Nagrody Goncourtów. Ponad 100 000 egzemplarzy sprzedanych we Francji.

Z czarną jak heban skórą i oczami jak migdały była prawdziwą pięknością. A przy tym cennym łupem. Porwana w 1877 roku jako kilkuletnia dziewczynka z rodzinnej wioski w Darfurze na zachodzie Sudanu, zaznała wszelkich możliwych okrucieństw niewoli. Zapomniała, jak brzmiało jej imię, więc arabscy handlarze ludźmi nazwali ją przekornie Bakhita - Szczęściara.

Wykupiona przez włoskiego konsula opuściła Afrykę, ale nie od razu stała się prawdziwie wolna. Dopiero wyrok weneckiego sądu w 1889 roku przyznał jej prawo do pełnego decydowania o sobie. Przyjęła chrzest i jako Józefina resztę życia spędziła w zakonie, odznaczając się wierną, pełną miłości, ciepła i troski służbą. Zmarła w 1947 roku, a w 2000 Jan Paweł II ogłosił ją świętą.

W tej pięknej, pozbawionej patosu i wysoko ocenionej przez francuską krytykę powieści o zniewoleniu i poszukiwaniu wolności, Véronique Olmi ukazuje powikłany los bohaterki, jej heroizm oraz wewnętrzną siłę, której ukryte źródło biło w kilku zaledwie wspomnieniach z rodzinnego domu. Jest to także powieść o miłości, bezgranicznym oddaniu i pokorze. O tym, jak zachować nadzieję i człowieczeństwo mimo przeżytych cierpień i traum.


RECENZJA
Bakhita miała zaledwie kilka lat, gdy w 1877 roku handlarze niewolników uprowadzili ją z rodzinnej wioski w sudańskim Darfurze. Kilkukrotnie przechodziła z rąk do rąk poznając kolejnych panów i odcienie ich okrucieństwa. Wykupiona przez włoskiego konsula trafiła do Europy, wyjazd z Afryki nie był jednak równoznaczny z odzyskaniem wolności - dopiero wyrok weneckiego sądu przywrócił jej prawo do samostanowienia. Jako wolna kobieta Bakhita postanowiła poświęcić resztę życia chrześcijańskiemu Bogu i po przyjęciu chrztu wstąpiła do zakonu sióstr kanosjanek. Zmarła w 1947 roku, a ponad pół wieku później została ogłoszona świętą kościoła katolickiego. 

Bakhita to powieść, która mocno zachwiała moją wiarą, nie tą religijną jednak, a literacką. A konkretnie wiarą w Nagrodę Goncourtów, jako że książka Véronique Olmi dostała się do jej ścisłego finału. Nie, to nie jest zła powieść, daleko jej jednak do miana dzieła mogącego pretendować do najważniejszej francuskiej nagrody literackiej. Trochę szkoda zmarnowanego potencjału, jaki bez wątpienia, dawała niezwykła historia świętej Józefiny Bakhity, zwłaszcza że  Véronique Olmi nie brakuje ani talentu ani wyobraźni do stworzenia porywającej i emocjonalnej opowieści. Co więc poszło nie tak?

Fabułę powieści Bakhita zamiast Véronique Olmi napisało życie, słusznie określane mianem najlepszego ze scenarzystów. Francuska pisarka podkreślała jednak w wywiadach, że jej zamiarem nie było stworzenie biografii, a tym bardziej hagiografii, w jej powieści fakty przeplatają się więc z wytworami wyobraźni. Czytelnik nie znający szczegółów z życia świętej Józefiny Bakhity nie połapie się co jest prawdą, nawet podkolorowaną, a co fikcją, nie ma to jednak żadnego znaczenia przy lekturze. Trzeba przyznać, że białe plamy w życiorysie swojej bohaterki Véronique Olmi zrekonstruowała w sposób jednocześnie kreatywny i wiarygodny, co jest jednym z plusów jej powieści. Kolejnym jest sposób prowadzenia narracji, którym zachwycili się francuscy krytycy - szalenie sugestywny, a tym samym pozwalający czytelnikowi dogłębnie wgryźć się w emocje młodziutkiej niewolnicy. Odbiorca powieści doświadcza wraz z Bakhitą gwałtu, oderwania od rodziny, przerażenia skalą doznawanej przemocy, wreszcie ostatecznego upodlenia - klimat powieści jest gęsty i duszny, a wrażenie to, nieco paradoksalnie, potęguje oszczędna, momentami wręcz reporterska stylistyka powieści. Niestety, im mocniej zagłębiamy się w historię przyszłej świętej, tym bardziej narracja się rozrzedza, tracąc swoją hipnotyzującą siłę, sama Bakhita zaś gubi wielowymiarowość. Powieść Véronique Olmi przypomina od tego momentu  staranną, cieszącą oko rzemieślniczą robotę niż wytwór artysty - bliżej jej do średniowiecznych żywotów świętych niż do opowieści o kobiecie z krwi i kości. Drugoplanowi bohaterowie zdają się być kukiełkami w teatrze cieni - ich osobowości są albo czarne, albo całkowicie białe, jakby Véronique Olmi zapomniała o istnieniu szarości. Książkę nadal czyta się dobrze, jednak już bez emocji - bardziej na zasadzie doczytania z obowiązku do końca niż ze szczerego zainteresowania. Można też odnieść wrażenie, że autorce zabrakło chęci, czasu, a może pomysłu na doprowadzenie opowieści o Józefinie Bakhicie do finału, tak wyraźnie widać jak strona po stronie traciła pisarską swadę. A przecież historia Bakhity nie stała się mniej interesująca po opuszczeniu przez bohaterkę Afryki - wręcz przeciwnie, w Europie przyszła święta również zetknęła się bowiem ze złem; może nie w tak czystej postaci jak na rodzinnym kontynencie, niemniej wciąż mocno ją dotykającym. Szkoda, że Véronique Olmi nie skorzystała z okazji do głębszego przyjrzenia się uprzedzeniom, nienawiści i poczuciu rasowej wyższości, które jak pokazują ostatnie wydarzenia z Polski, do dziś rządzą ludzką duszą. 

Nie przekonała mnie ta powieść, choć czasu na nią poświęconego nie uważam za stracony. To dobra lektura dla każdego, kto ma ochotę poznać niebanalną opowieść o niezłomności ludzkiego charakteru, woli przetrwania i zachowywaniu człowieczeństwa pomimo doznanych cierpień. Niestety, nie zapadająca w pamięć na dłużej niż do momentu przeczytania ostatniej strony. 

Blanka Katarzyna Dżugaj

Komentarze

  • Artykuły
  • Wywiady
  • Inne

Urodzinowa impreza Gutek Film w barStudio!

25-lecie Gutek Film w barStudio już 7 grudnia. Za konsoletą Roman Gutek... »

Boskie Targi Bożonarodzeniowe

Zapraszamy na kolejne, 29. Targi Bożonarodzeniowe do Państwowego Muzeum... »

Dni Nagrody Lux

29 listopada – 1 grudnia zapraszamy miłośników kina na bezpłatne po... »

Nasze     Patronaty

Na obcej ziemi
Mieszanka stylów, perspektyw, nacji i religii, tworzący skomplikowany obraz ludzkich losów.

Biega
    na blogach

McClellan Brian ? Jesienna Republika. Trylogia magów prochowych t.3
Trzeci i ostatni tom trylogii Magów prochowych doczekał się wreszcie swojej kolejki do czytania.  Po lekturze tomu drugiego zastanawiałam się, czy autor zdoła mnie
Królestwo Książek
Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)
Cześć! Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest.Dzielę się wiadomością ze wszystkimi Blogerkami
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Książkowa mania
BOOK TOUR: "Co mnie zmieniło na zawsze" - Amber Smith
Cześć, dziś kolejna książka, przeczytana w ramach Book Tour. Organizatorką jest autorka bloga "Wyznania uzależnionej od..książek"     Eden j
Mercy In Your eyes
Doodle Fusion: Planeta Bazgrołów
Stres to niestety nieodłączny element naszego życia. Towarzyszy nam niemal każdego dnia czy to w pracy, szkole, czy w domu. Można sobie z nim radzić na wiele ró
Elle Kennedy: Podbój
Autor: Elle KennedyTytuł: PodbójSeria: Off-Campus #3Stron: 448Wydawca: Zysk i S-kaBeztroska swoboda studencka powoli dobiega końca. Bohaterowie serii Off-Campus stopniowo docieraj
Zwiedzam wszechświat
Zapowiedzi marcowe [2017]
Luty minął jak z bicza strzelił, przyszła pora na marcowe zapowiedzi wydawnicze.Również i tym razem nie powala ilość nowości, które mnie w jaki
Redaktor na tropie
Mariusz Czubaj ?Martwe popołudnie?
Myślcie, a będzie Wam dane Żyjemy w czasach świętej trójcy. Ta trójca to media, biznes i polityka. Zacznę od sprostowania. I czepiania się. Choć
Kobietnik
"Tajemnicze kolorowanki" - kolorowanie i "wartości dodane";)
Pani naszej pierwszoklasistki stara się urozmaicać lekcje na wszelkie sposoby - wiadomo, że niesztampowe zadania przykuwają uwagę, wciągają, intrygują. Gdy zada
Angus Watson "Czas żelaza"
Zazwyczaj dzielę książki na trzy kategorie. Pierwszą stanowią dzieła, które przywracają czytelnikom wiarę w istnienie dobrej literatury. W szeregi drugie
Redaktor na tropie
Marcin Ciszewski ?Wiatr?
Nasza zima zła To miał być sylwester inny niż wszystkie, spędzony w surowych warunkach w schronisku na Kasprowym Wierchu, będącym mekką wszystkich szanują
Fascynacja książką
"Piąta pora roku" Nora K. Jemisin
Kiedy "Piąta pora roku" trafiła w moje ręce, od razu miałam ochotę ją przeczytać. W zależności od nastroju lubię sięgać po różne
Nałogowy Książkoholik
FELIETON: Wcale nas nie znacie!
źródłoPrzeglądając różnego rodzaju strony internetowe i czytając komentarze co poniektórych osób i nie ukrywajmy, że chodzi mi tu gł
Kobietnik
"Taki kot pomaluje każdy płot" - zwierzęcy bohaterowie podbijają nasze serca!:)
Sympatyczny zwierzak na okładce nie tylko fizjonomię ma uroczą - jest też istotką o złotym sercu, niezwykle empatyczną, pomysłową, działającą
Po drugiej stronie... książki
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", wersja ilustrowana
Dziś recenzja trochę nietypowa, bo zdjęciowa. Jestem pewna, że wielu z Was, tak jak i ja z niecierpliwością wyczekiwało tej daty: 21//22 października, premiera
Zwiedzam wszechświat
"Mnich"
Autor: Matthew Gregory LewisTytuł: "Mnich"Wydawnictwo: Vesper, 2016Ilość stron: 457Okładka: miękka ze skrzydełkamiW II połowie XVIII wieku ludzką wyobraźni
Przedpremierowo: Co mnie zmieniło na zawsze [patronat]
Agresja. Brutalność. Przemoc na tle seksualnym.  GWAŁT. Niewiele jest książek młodzieżowych, które  podejmowałyby się próby przedst
Fascynacja książką
"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch
Rozpoczął się listopad. Miesiąc raczej smutny, szary, ponury. Mniej więcej taką atmosferę daje się wyczuć podczas lektury "Bramy piekieł", chociaż
Kobietnik
"Królestwo Liter" - takie pisanie jest miłe niesłychanie:)
O dziwo Starsza jest najpilniejszą uczennicą, mimo że jeszcze w przedszkolu deklarowała ze łzami w oczach: "Ja nie chcę do sioły, nigdy nie pójdę do sio&
Zostań najbogatszym Ojcem Chrzestnym - recenzja gry Kasa i Spluwy
Gry imprezowe goszczą u nas często. Bardzo cenimy sobie tytuły w których może zasiąść więcej niż  osób, gdyż mamy wielu znajomych l
facebook