Street Fighter X Tekken

Date
maj, 28, 2012
W czasach swojej młodości, na moim komputerze osobistym, zawsze gościła jakaś bijatyka,  tak bym mógł się odstresować od niewyobrażalnych życiowych problemów. Hektolitry krwi i kultowe kwestię dobiegające z głośników sprawiają, że po dziś dzień na zlepek słów “Mortal Kombat 3” przechodzą mnie przyjemne dreszcze. Tak, muszę się przyznać, że jestem wielkim fanem dwuwymiarowych bijatyk spod znaku smoka firmy Midway. Natomiast komiksowa oprawa Street Fighter’a firmy Capcom zupełnie nie przytrafiała mi do gust. Przez kilka ostatnich lat świat ewoluował, firmy poznikały a zachłyśnięcie 3D nie wszystkim wyszło na dobre. Koniec końców na komputerach osobistych zagrać w dobre, klasyczne i nowe mordobicie zdarza się tak często jak zaćmienie słońca, no chyba, że trzymamy gdzieś nasze stare płyty. Z powodu tej saharyjskiej suszy i trendu na omijanie komputerów osobistych przez wydawców bijatyk 2D postanowiłem się zainteresować Street Fighter X Tekken. 

Firma Capcom słynąca między innymi z serii dwuwymiarowej bijatyki Street Fighter postanowiła połączyć siły z Namco i ich trójwymiarowym Tekkenem. Obie gry dzieli nie tylko ilość wymiarów, ale także styl rozgrywki. Wśród ulicznych wojowników nie brakuje postaci strzelających energetycznymi kulami. Natomiast w Tekkenie liczy się przede wszystkim długa kombinacja ciosów, pozwalająca wyrzucić przeciwnika w powietrze by tam zadawać mu obrażenie w ataku, którego zatrzymać nie można. Różnice można by tak jeszcze trochę wymieniać. Wspomnę jeszcze tylko, że pierwsza z tej dwójki wymaga opanowania aż sześciu klawiszy odpowiedzialnych za ciosy, podczas gdy w Tekkenie wystarczą nam cztery. Mimo wszystko Capcom niedawno przedstawił produkcję opartą na Street Fighter w dwuwymiarowym rysunkowym świecie pod tytułem Street Fighter X Tekken, łączącą światy obu gier.  
Street Fighter X Tekken to gra czerpiąca całymi garściami z Street Fighter IV, ale nie dodano jedynie kilku nowych postaci. Styl całej rozgrywki uległ zmianie. Po pierwsze w walce uczestniczy dwóch wojowników z każdej strony. Podczas gdy jeden z nich walczy, drugi czeka na przywołanie poza ekranem. Wystarczy przycisnąć odpowiedni klawisz, lub poczekać na odpowiednią kombinację ciosów by nastąpiło to automatycznie, i nowa postać będzie mogła kontynuować atak, zupełnie jak w Tekken Tag Tournament. Naszego towarzysza możemy również wywołać, by razem z nami okładał przeciwnika, lub możemy go poświęcić, by na kilka sekund zyskać moc. Jeśli w tym czasie nie rozstrzygniemy pojedynku, to go po prostu przegramy. Podczas walki ładuje się nam pasek znany z serii o ulicznych wojownikach, który pozwala nam na specjalne ataki. Naładowany do pełna pozwala wykonać automatycznie tak zwane Cross Arts – najpierw jedna z postaci wykonuje potężny atak, po czym na arenie pojawia się partner i kontynuuje dzieło zniszczenia, a to wszystko odziane w efektowne ujęcia kamery. Tak rozbudowany system walki przypadnie z pewnością do gustu weteranom bijatyk, ale i takim niedzielnym graczom jak ja. Mnogość poziomów trudności i bardzo rozbudowany tutorial Street Fighter X Tekken pozwala zaznajomić się z systemem walki. Można również przejść wyzwania przygotowane dla każdego z zawodników turnieju. Dodatkowym ułatwieniem są klejnoty, będące pewnymi bonusami w walce. Postać może automatycznie blokować, unikać rzutów, czy też szybciej się poruszać i wyprowadzać ataki. Jest tylko jedno ale, trzeba spełnić konkretne warunki, by móc skorzystać z wybranych przez siebie ułatwień.
Jak widać nie jest to zwykłe dzieło Capcom, ale producent połączyły w przyjemny sposób dwa różniące się od siebie światy. Twórcy stworzyli jakąś tam absurdalną fabułę w swoim humorystycznym stylu, by wyjaśnić jak doszło do tego, że pojawili się “Tekkenowcy”. Aby ją poznać trzeba ukończyć tryb Arcade i to wielokrotnie, różnymi bohaterami. A jest w kim wybierać. Do dyspozycji mamy aż 38 postaci. Po 19 z każdej gry, a postacie z Tekkena zostały ładnie przeniesione przez twórców do świata gry. Pozostały oczywiście w pełnym 3D, ale dzięki zastosowanym trikom graficznym wyglądają jak narysowane. Areny na których walczymy są kolorowe i wiele się na nich dzieje. Co chwilę w tle ktoś biegnie, coś podjeżdża, czy odpada, a nawet widać w tle trenujące postacie z gry. Bardzo ładnie wygląda arena na której w poduszkowcu uciekamy przed mamutem ? tak wiem, absurdalne, ale przy płonących ludziach strzelających kulami energii to jest pikuś. Intro do gry jest wykonane bardzo profesjonalnie i mimo iż, nie lubię takiego stylu, to bardzo mi się podobało, zwłaszcza w połączeniu z świetną muzyką. Street Fighter X Tekken w wersji na PC jest bezpośrednią konwersją konsol i to się czuje. Gra bez problemów chodzi nawet na starszych komputerach i ma okropne sterowanie. Grać da się jedynie na klawiaturze, bo w większości padów jest po prostu za mało klawiszy. Produkcja pozwala na zabawę kilku graczy przy jednym komputerze, choć sobie tego nie wyobrażam, gdy nie dysponujemy jakimiś magicznymi kontrolerami. Można również powalczyć z żywym przeciwnikiem przez Internet w trybie Arcade. Przeciwnik może się do nas dołączyć w każdej chwili, chyba że zablokujemy tę opcję. 
Street Fighter X Tekken zostało wydane na Xboxa 360 i PS3 w marcu tego roku (2012), a w maju trafiło na komputery osobiste. Bardzo niefortunnie się złożyło, bo jego premierę przyćmiły takie produkcje jak Diablo III czy też Max Pain 3. W tym gąszczu ciekawych propozycji ciężko wysupłać jeszcze trochę gotówki na kolejną grę, myślę jednak, że warto. Gra ze względu na swój nowatorski sposób rozgrywki i dużą jej dynamikę, jest produkcją, która wciągnie zarówno świeżaków jak i weteranów w mordobiciach. Wiele długich tygodni zabawy z tą grą wypełnionych będzie  poznawaniem systemu walki i jego doskonaleniem. Ja po początkowym zagubieniu w zabawie i pomijaniu głupkowatych wypowiedzi zawodników bardzo szybko się wciągnąłem. Gra nastawiona jest wybitnie na zabawę z żywymi przeciwnikami i przez to trochę kuleje tryb dla pojedynczego gracza, być może to zostanie naprawione przez Capcom w kosztownych DLC – być może pojawi się klasyczne 1 vs. 1. Street Fighter X Tekken polecam do celów rozrywkowych. Jeśli macie ochotę na dobrą zabawę podczas okładania kolejnych przeciwników po przysłowiowych mordach, przy wykorzystaniu bardzo kolorowej i komiksowej grafiki i akompaniamencie fajnej muzyki i dźwięków, zagraj. No chyba, że ktoś ciągle czeka na połączenie Street Fightera i Mortal Kombat lub dzieło Namco Tekken X Street Fighter, które mogą w ogóle się nie powstać.
Sylwia i Artur

Related Posts


Przeczytaj również

2023-03-26Już w maju nakładem wydawnictwa Story House Egmont ukaże się trzecia część serii Supersi scenarzysty Frederic Maupome. Ten tom nosi tytuł Home sweet home. O czym tym razem poczytamy? Troje dzieci z innej planety – Mat, Lili i Benji – są obdarzone supermocami i wspomagane przez robota o imieniu Al. Są rozdarte między chęcią prowadzenia normalnego życia wśród ludzi a lękiem przed odkryciem, kim są. W tej serii autorzy podejmują takie tematy, jak poszukiwanie tożsamości, rodziny, samotności i odmienności pod przykrywką opowieści o superbohaterach. W trzecim tomie rodzeństwo znalazło się w policyjnym potrzasku. Dzieci są ścigane, dlatego będą musiały opuścić swój dom i znaleźć nowe schronienie… Tytuł: Home sweet home. Supersi. Tom 3 Seria: Supersi Autor: Maupome Frederic, Dawid Tłumaczenie: Puszczewicz Marek Wydawnictwo: Story House Egmont Liczba stron: 120 Numer wydania: I Data premiery: 2023-05-17 [...]
2024-08-12Rosnąca popularność pracy zdalnej, rozrywka dostępna w sieci oraz możliwość zrobienia zakupów online sprawiają, że zmniejsza się nasza aktywność fizyczna. Coraz więcej siedzimy, już nie tylko w pracy. Taki tryb życia niekorzystnie wpływa na nasz kręgosłup, a finalnie całe ciało.  Siedzący tryb życia szybko daje o sobie znać dolegliwościami bólowymi, szczególnie ze strony kręgosłupa. Jak sobie z tym poradzić? Co robić, aby ograniczyć ból i inne nieprzyjemne dolegliwości, gdy nasza praca wymusza konieczność spędzania długich godzin w pozycji siedzącej? O tym w niniejszym artykule.  Siedzący tryb życia – jak wpływa na ciało? Pozycja siedząca nie jest dla nas korzystna ani nawet naturalna. Im dłużej siedzimy, tym bardziej zwiększa się napięcie mięśni, doprowadzamy się do lordozy szyjnej, przyjmujemy przygarbioną pozycję. Możemy odczuwać bóle nóg i zmagać się z ich obrzękami. Z organizmu trudniej usuwane są toksyny, bo zostaje zaburzony swobodny przepływ krwi.  Minimalna aktywność fizyczna w połączeniu np. z pracą biurową, która trwa zwykle około 8 godzin dziennie, do tego z formą spędzania wolnego czasu, która polega na oglądaniu telewizji czy przeglądaniu zawartości telefonu w pozycji leżącej lub półsiedzącej, oznaczają pogarszający się stan zdrowia. Odczuwany ból to dopiero początek. Możemy się zmagać z odwodnieniem krążków międzykręgowych, osłabieniem mięśni, słabo odżywionymi strukturami wchodzącymi w skład układu ruchowego i z wieloma innymi nieprzyjemnymi dolegliwościami.  Praca siedząca a aktywność fizyczna – to można pogodzić! Ciągłe siedzenie ma na nas negatywny wpływ. Nie musimy jednak od razu zmieniać pracy. Wystarczy dokonać modyfikacji względem codziennych nawyków. Przede wszystkim postawmy na biurko z możliwością regulacji wysokości oraz ergonomiczny fotel, który ma regulowane oparcie i podłokietniki. Chodzi o to, aby ustawić biurko i fotel odpowiednio do swojego wzrostu i postury i zapewnić prawidłowe podparcie dla kręgosłupa.  Fotel biurowy możemy stosować zamiennie z piłką do ćwiczeń lub bieżnią. Przy komputerze możemy bowiem pracować, jednocześnie chodząc na bieżni. A gdy siedzimy na piłce zamiast na fotelu, pracują mięśnie głębokie, musimy się nieco wysilić, aby zachować prawidłową pozycję ciała.  Regularne przerwy, ulubiony sport i masaże Do swojego harmonogramu dbania o zdrowie włączmy masaże relaksacyjne lub lecznicze, jeśli zmagamy się z jakimiś schorzeniami. Skonsultujmy się z fizjoterapeutą bądź masażystą, aby sprawdzić, co nam dolega i jaki masaż przyniesie korzyści dla ciała. Specjalistów w tej dziedzinie można poszukać za pomocą wyszukiwarki https://gabinetymasazu.pl/.  Znajdźmy sport lub rodzaj aktywności fizycznej, który sprawia nam przyjemność. Możemy postawić na bieganie, pływanie, nordic walking, zwykłe spacery czy grupowe zajęcia fitness. Nie muszą, a nawet nie powinny to być mordercze i wyczerpujące treningi. Chodzi o to, aby każdego tygodnia, co najmniej kilka razy się poruszać, bo ciało nie lubi bezruchu.  W pracy zaś, niezależnie od tego, czy pracujemy z biura, czy zdalnie, róbmy sobie regularne przerwy. Wystarczy 5 minut co godzinę, ale przeznaczonych nie na scrollowanie zasobów sieci, lecz na kilka prostych ćwiczeń, rozprostowanie się, zrobienie przysiadów czy krótki spacer, nawet od biurka do kuchni.  Możemy ograniczyć dolegliwości bólowe, zminimalizować napięcie mięśni, zrzucić zbędne kilogramy, a tym samym zmniejszyć obciążenie organizmu, jeśli wprowadzimy kilka prostych zmian.  Wpis gościnny, sponsorowany. [...]
2023-03-27Wciel się w rolę profesjonalnego zabójcy potworów i zanurz w legendarnym świecie znanym z wiedźmińskiego uniwersum! Wiedźmin: Stary Świat to przygodowa gra planszowa, która zabiera graczy w podróż po fantastycznym świecie pełnym niebezpieczeństw, tajemnej magii, mrocznych sekretów i niezwykłych miejsc, które tylko czekają na odkrycie. Akcja gry toczy się w uwielbianym przez fanów uniwersum Wiedźmina, wiele lat przed wydarzeniami z sagi o Geralcie z Rivii, w czasach, gdy plaga potworów trawiła Kontynent. Przeciwdziałać jej byli zdolni tylko wiedźmini — profesjonalni zabójcy szkoleni do walki z istotami wrogimi ludziom. W grze Wiedźmin: Stary Świat każdy z graczy wybiera jedną z pięciu wiedźmińskich szkół i wciela się w rolę profesjonalnego zabójcy potworów. W trakcie podróży po rozległych krainach Kontynentu będzie odkrywał ich tajemnice, ćwiczył się w walce i zdobywał doświadczenie. W zależności od długości rozgrywki, określonej na początku gry, gracze rywalizują o zebranie od 4 do 6 Trofeów. Pierwsza osoba, którą zbierze ich wymaganą liczbę wygrywa, przynosząc w ten sposób najwyższy honor i sławę swojej szkole. Trofea można zdobyć na wiele sposób. Podstawową metodą jest, jak na wiedźminów przystało, zabijanie potworów. Gracze mogą je również zdobyć, walcząc o honor swojej szkoły z innymi wiedźminami w tawernach, zwiększając do maksimum poziom swoich Atrybutów, jak również wykonując konkretne Zadania podczas podróży po Kontynencie. W trakcie rozgrywki, gracze tworzą unikalną talię kart, wybierając z puli dostępnych umiejętności: ataków, uników i wiedźmińskich znaków. Gracze korzystają z talii w walce, gdzie łączą karty w potężne kombinacje ataków i używają specjalnych zdolności wiedźmińskiej szkoły, do której należą. Zadania, potyczki, a nawet kościany poker pozwolą im zaś zdobywać nowe przedmioty i pieniądze oraz rozwijać swoje umiejętności. [...]
2023-03-26Chyba każdy z nas zna lub chociaż słyszał o książce Ojciec chrzestny Mario Puzo. Wydawnictwo Albatros niedawno wznowiło cały mafijny cykl. Teraz dodatkowo wraz z EmpikGo zaprasza do wysłuchania pierwszego tomu w rewelacyjnej interpretacji Mariusza Bonaszewskiego. My również do tego zachęcamy! Wejdźcie do ŚWIATA MAFII👉 https://www.empik.com/go/swiat-mafii Jedna z najwybitniejszych powieści xx wieku. W tym roku mija 50 lat od premiery jej ekranizacji z pamiętnymi kreacjami aktorskimi Marlona Brando i Ala Pacino. film, przez wielu uważany za najlepszy w xx wieku, miał swoich dwóch “Ojców Chrzestnych” – reżysera francisa forda coppolę oraz maria puzo, który był współautorem scenariusza. genialna książka i nakręcony na jej podstawie genialny film – to coś wyjątkowego i na pewno zasługującego na uczczenie specjalną edycją powieści. Porywająca opowieść o honorze i nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci. Mroczny świat przemocy, w którym każda zniewaga musi zostać zmyta krwią. Ze wstępem Francisa Forda Coppoli. Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich rodzin mafijnych. Sprawuje rządy żelazną ręką, a ci, którzy nie podporządkowują się jego decyzjom, nie mogą liczyć na łaskę. To człowiek honoru, ale zarazem tyran i szantażysta, który wśród wrogów wzbudza strach, a wśród przyjaciół – zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, niezwykle opłacalnym interesie – handlu narkotykami – wchodzi w ostry konflikt z cosa nostrą. Przyszłość rodziny może uratować tylko najmłodszy syn Vita, Michael, bohater wojenny, który z brudnymi interesami nie chciał mieć nic wspólnego. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego? [...]
2023-03-27Gwiezdna flota to strategiczna gra oparta na rozwijaniu możliwości swojego statku kosmicznego. Podczas zabawy wcielimy się w kapitanów, których zadaniem będzie zarządzanie zróżnicowaną załogą i poprowadzenie jej przez kolejne misje. Wykorzystuj umiejętności swoich podkomendnych, podróżuj po galaktyce pełnej kosmicznych piratów i stale ulepszaj swój statek, by zyskać coraz lepszą reputację i cenne nagrody. Gratulujemy awansu! Jako dowódca świeżo odnowionego gwiezdnego krążownika będziesz odpowiedzialny za zarządzanie zespołem. Choć członkowie Twojej załogi nie mają dużego doświadczenia, nie brakuje im zapału. Statek ma może kilka zadrapań, ale świadczą tylko o jego wytrzymałości. Jest wiele do zrobienia i jeśli Ty się tego nie podejmiesz, zrobi to inny kapitan. Jeśli chcesz zwyciężyć i zapisać się na kartach historii – do dzieła! Broń, negocjuj i eksploruj! na czym to polega? Każdy z graczy rozpoczyna zabawę z identycznym krążownikiem oraz własną, siedmioosobową załogą. W swojej turze wybieramy jedną z dwóch akcji: aktywowanie pomieszczenia albo wypełnienie misji. Do aktywowania pomieszczenia na swoim statku możemy wykorzystać członków załogi oraz artefakty zgromadzone na przestrzeni gry. W zależności od rodzaju pomieszczenia możemy w ten sposób poruszać się po planszy, walczyć z gwiezdnymi piratami, naprawiać statek lub ulepszać go dzięki zdobywaniu nowych technologii.Jeśli znajdujemy się na planecie z kartą misji, możemy zdecydować się na jej wypełnienie. W tym celu musimy przydzielić odpowiednich członków załogi do konkretnych rzędów na karcie misji. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów za ukończone misje, zgromadzone technologie, pokonanych piratów i inne elementy. dlaczego pokochasz tę grę? To dość prosta, a jednocześnie angażująca gra, która łączy przydzielanie robotników z odkrywaniem kosmosu i budowaniem złożonych efektów, które zapewnią jak najwięcej punktów. Zabawa jest dynamiczna, planowanie kolejnych ruchów nie zajmuje dużo czasu, a gracze zawsze mają kilka ciekawych opcji do wykorzystania. Wraz z każdą kolejną przegraną partią uczymy się mechanizmów gry i dostrzegamy coraz więcej powiązań między jej elementami, dzięki czemu kolejne rozgrywki są jeszcze bardziej strategiczne! Na koniec zabawy koniecznie zajrzyjcie do epilogu w instrukcji! Poszczególne wyniki punktowe mają tam swoje własne zakończenie opowieści! [...]
2023-03-26„Sundown” z Charlotte Gainsbourg i Timem Rothem już w kinach! Najnowszy film Michela Franco („Opiekun”, „Nowy porządek”) był objawieniem festiwalu w Wenecji. „Sundown” w zaskakujący sposób łączy thriller z love story, gwałtowne zwroty akcji łagodząc czułą melancholią. Opowieść o wakacjach w Acapulco przybierających nieoczekiwany obrót pełna jest narracyjnych zakrętów, za którymi czekają nagłe objawienia, chwile grozy, oszałamiające zachody słońca i radykalne decyzje. Alice (Charlotte Gainsbourg) i Neil (Tim Roth) spędzają urlop w słynnym meksykańskim kurorcie. Luksusową sielankę przerywa niespodziewany telefon, który zmusi ich do zmiany planów, a w głowie Neila pojawi się pokusa, by całkowicie zmienić swoje życie. Rozgrywający się pomiędzy luksusem i nędzą, przywilejem i jego brakiem, pełnią życia i jego zachodem „Sundown” stawia najważniejsze pytania o to, co naprawdę czyni nas szczęśliwymi. Pieniądze? Miłość? Więzi? A może ich brak? „Sundown” to kolejne po „Opiekunie” ekranowe spotkanie Michela Franco z Timem Rothem, dla którego to bez wątpienia jedna z najwybitniejszych ról w dorobku. Jego Neil do końca nie zdradza swoich tajemnic, w czym wspiera go reżyser, zwodząc nas i myląc tropy. I o tym także jest „Sundown”: o pozorach, którym chętnie ulegamy, oceniając zamiast dociekać prawdy i zbyt łatwo biorąc piekło za raj. [...]
2023-03-26Już 15 – 16 kwietnia 2023  ponownie zapraszamy do Fantastycznego EXPO XXI na​ odległy kraniec świata fantastyki do krain pełnych opowieści o odwadze i honorze. Zanurzymy się w świat pełen legend, smoków i tajemnic. Tak jak zawsze na każdego z Was czekać będzie mnóstwo stoisk Fantastycznych Wystawców, niesamowita atmosfera oraz wiele spotkań autorskich (mamy dla Was kilka niespodzianek w tej kwestii). Wiosenna edycja Targów to jak zawsze idealne miejsca, aby zachwycić się nietypowym rękodziełem, poznać trendy w wydawniczym świecie fantastyki oraz spotkać swoich ulubionych twórców i rzemieślników. Na stoiskach naszych Fantastycznych Wystawców będzie można znaleźć każdego rodzaju przedmioty codziennego użytku, artykuły hobbystyczne, książki, gry planszowe, gadżety, biżuterię – wszystko oprószone szczyptą magii. Przyjdź i przekonaj się, że fantastyka niejedno ma imię, a zanurzenie się w jej świat to fantastyczna przygoda! Jesteś z nami pierwszy raz i nie wiesz o co chodzi? Już wyjaśniamy! Warszawskie Targi Fantastyki od 2015 roku gromadzą fanów szeroko pojmowanej fantastyki dając im możliwość spotkania ulubionych autorów, twórców oraz oddania się szałowi zakupów u Fantastycznych Wystawców. Na każdego odwiedzającego Targi czekają spotkania z naszymi Fantastycznymi Gośćmi, niesamowita atmosfera oraz… … nasi Fantastyczni Wystawcy, a u nich: 💥 książki, 💥 komiksy, 💥 gadżety, 💥 biżuteria, 💥 kosmetyki, 💥 zabawki, 💥 ubrania, 💥 akcesoria wszelkiego rodzaju i rozmiaru, 💥 inne cuda z drewna, skóry, filcu, metalu, szkła i nie wiadomo czego jeszcze. 🎟 Przedsprzedaż biletów rozpocznie się na początku marca i potrwa do 11 kwietnia. Tym razem sprzedażą i obsługą Waszych biletów zajmie się eBilet. Po zakończeniu przedsprzedaży bilety będzie można zakupić w kasach podczas trwania wydarzenia, ale… karnety dwudniowe i pakiety wejściówek będzie można zamówić ❗WYŁĄCZNIE❗ w przedsprzedaży. 🎟 To była niełatwa, by nie powiedzieć bardzo trudna, decyzja, ale “wszystko drożeje a żyć trzeba” – jak mawiała pewna słynna czarodziejka. Począwszy od edycji wiosennej zmieniają się ceny wejściówek na Targi. Za to, aby złagodzić nieco tą zmianę, wprowadzamy – na razie eksperymentalnie – pakiety wejściówek dla par i grup rodzinnych. ➡ Przedsprzedaż: ⛩ Karnet 2 dniowy: 23,00 ⛩ Bilet Jednodniowy Normalny: 17,00 ⛩ Bilet Jednodniowy Ulgowy: 12,00 ➡ Pakiety wejściówek (2 dniowe): ⛩ Para (2N): 40,00 ⛩ Trójka (1N + 2U): 55,00 ⛩ 2 Pary (2N + 2U): 75,00 ⛩ Full (2N + 3U): 90,00 ⛩ Poker (2N + 4U): 110,00 ▪ W pakietach N oznacza wejściówkę normalną, U – ulgową. ▪ Wszystkie pakiety są DWUDNIOWE. ▪ Bilety i wejściówki Ulgowe są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla Uczestników poniżej 13 roku życia. Tacy Uczestnicy MUSZĄ przebywać pod opieką osoby PEŁNOLETNIEJ przez CAŁY czas pobytu na wydarzeniu. ➡ Kasy w trakcie trwania wydarzenia: ⛩ Bilet Jednodniowy Normalny: 20,00 ⛩ Bilet Jednodniowy Ulgowy: 15,00 ➡ Najmłodsi Fani (poniżej 7 roku życia) tradycyjnie zwolnieni są z obowiązku posiadania biletu 🙂 🎟 Drugą z niełatwych decyzji było ograniczenie asortymentu gadżetów z naszą Fantastyczną Syrenką. Po pierwsze nie będzie można ich zamówić w przedsprzedaży. Po drugie w Fantastycznym Sklepiku na wydarzeniu do zakupienia będą jedynie przypinki, magnesy, podstawki oraz torby z aktualnej edycji i to, co jeszcze mamy w magazynie z edycji poprzednich. ⏰ Godziny otwarcia Targów ⏰ ⛩Sobota: 10:00 – 20:00 ⛩ Niedziela: 10:00 – 18:00 ❗ UWAGA ❗ Ważne ➡ Impreza odbędzie się na terenie obiektu EXPO XXI w Warszawie w Hali 4 – to ta wolnostojąca hala. ➡ Na terenie EXPO XXI znajduje się duży, płatny parking naziemny oraz podziemny, z którego każdy z Uczestników może korzystać. ➡ Na terenie obiektu do Waszej dyspozycji będzie niewielka szatnia ➡ Dodatkowo ze względu na to, że nasza impreza nie jest i nie będzie konwentem, dbając o bezpieczeństwo wszystkich, na terenie Targów obowiązuje całkowity zakaz zasiadania lub blokowania w inny sposób przejść, schodów i dróg ewakuacyjnych. ➡ Ponadto obowiązywać będzie także zakaz wnoszenia i spożywania na terenie Targów posiłków oraz produktów spożywczych, które nie zostały zakupione na terenie imprezy. Ten zakaz nie będzie dotyczył jedynie tych, którzy z imprezy wyjść nie mogą lub nie powinni tego robić czyli Gości, Wystawców i Obsługi. Na terenie hali nie zabraknie Waszych ulubionych Wystawców serwujących napoje oraz drobne przekąski a przed halą planujemy Strefę FoodTrucków. Życzymy Wam fantastycznego czasu oczekiwania na nadchodzącą imprezę. W kwietniu widzimy się po raz kolejny w EXPO XXI! [...]
2023-03-26Polskie kino coraz chętniej przyjmuje u nas filmy anime. Tym razem przyszedł czas na adaptację mangi Suzume (jap. Suzume no Tojimari). Reżyserem jest Makoto Shinkai, który odpowiada też za Your Name (jap. Kimi no na wa) lub Weathering With You (jap. Tenki no Ko). Jej polskim dystrybutorem jest United International Pictures, a premierę zapowiedziano na 21 kwietnia! Suzume to opowieść o dojrzewaniu 17-letniej głównej bohaterki. Animacja rozgrywa się w różnych dotkniętych katastrofą miejscach w całej Japonii. Podróż Suzume rozpoczyna się w spokojnym miasteczku w Kyushu (południowo-zachodnia Japonia), kiedy spotyka chłopaka, który szuka tajemniczych drzwi. Suzume znajduje je zniszczone pośród ruin, jakby były osłonięte przed jakąkolwiek katastrofą. Suzume zdaje się być przyciągana przez ich moc i sięga aby je otworzyć… Drzwi zaczynają otwierać kolejne drzwi w całej Japonii, siejąc zniszczenie. Suzume musi zamknąć te portale, aby zapobiec dalszej katastrofie. [...]
2023-03-27Już w kwietniu, a dokładniej w dniach 20-23 odbędzie się Poznański Festiwal Sztuki Komiksowej. Prawdziwa gratka dla wszystkich fanów komiksów. Tegoroczna edycja będzie już szóstą. Festiwal łączy naukowe spojrzenie na komiks z jego popularną, konwentową formą. Jak co roku, na wydarzeniu będzie można spotkać polskich i zagranicznych twórców, zobaczyć ciekawe wystawy, a także wziąć udział w prelekcjach i spotkaniach autorskich. Odwiedzający będą mogli skompletować pakiet darmowych komiksów.   Więcej informacji znajdziecie tutaj [...]
2023-03-26Przez dekadę dzierżyli miano branżowego wywrotowca stojącego w opozycji do gigantów przemysłu filmowego. Dziś jako pierwsze niezależne studio w historii amerykańskiej kinematografii firma A24 ma na swoim koncie nie tylko filmy najgłośniejszych twórców młodego pokolenia, ale także całą masę nagród, w tym worek Oscarów. A24 ustanawia nowe standardy, wychowuje pokolenia nowych kinomaniaków i gromadzi wokół siebie oddanych fanów. Przedstawiamy fenomen dystrybutora oraz producenta filmowego, który stoi za sukcesem takich produkcji jak „Wszystko wszędzie naraz”, „Lady Bird”, „Moonlight” czy serial „Euforia”. To również studio, które dało niezwykłą szansę Ariemu Asterowi, podejmując się produkcji jego filmów. „Bo się boi”, najnowszy film reżysera z Joaquinem Phoenixem w głównej roli i z największym budżetem w historii A24, w kinach już od 21 kwietnia. Studia produkcyjne i firmy dystrybucyjne istniały od początku Hollywood, ale zwykle były one dla zwykłego widza zupełnie niewidzialne. A24 stało się nie tylko firmą, która wprowadza do kin nietuzinkowe produkcje niezależne i wspiera młodych twórców, produkując ich najbardziej szalone pomysły, ale i marką, która jest powszechnie kojarzona i niezwykle atrakcyjna, szczególnie dla młodych widzów. Dziennikarz GQ, badając fenomen A24, pytał filmowców i aktorów o to, co stoi za sukcesem studia. Denis Villeneuve („Sicario”, „Diuna”) wskazał na to, że nigdy nie postrzegał założycieli studia jako biznesmenów. Colin Farrel dodaje: mają wspaniałe oko do małych filmów oraz bogatych i unikalnych historii, które bez ich udziału mogłyby nie trafić na duży ekran. Według Roberta Pattinsona A24 jest pierwszą firmą, która porzuciła wiele starych modeli. A24 zostało założone jako firma dystrybucyjna w 2012 roku przez trójkę znajomych związanych ze światem filmu: Daniela Katza, Davida Fenkela i Johna Hodgesa. Mit założycielski dotyczący nazwy mówi o podróży Katza do Włoch i jego przejażdżce autostradą A24 łączącą Rzym i Teramo. Droga ta była uwieczniana w wielu neorealistycznych dziełach włoskiego kina. Pierwszym filmem w dystrybucji A24 był „Portret umysłu Charlesa Swana III” Romana Coppoli. Pierwszym sukcesem dystrybucyjnym studia był jednak film „Spring Breakers” Harmony’ego Korine’a, trzeci film w dystrybucji A24, który stał się internetowym viralem. Do mainstreamu A24 przebiło się dzięki takim tytułom jak futurystyczna „Ex Machina” Alexa Garlanda i „Pokój” Lenny’ego Abrahamsona. W 2016 roku studio rozbudowało swoją działalność o produkcję filmową i telewizyjną. Debiutem producenckim studia był „Moonlight” Barry’ego Jenkinsa, nagrodzony trzema Oscarami, w tym dla najlepszego filmu (pokonał „La La Land” Damiena Chazella). A24 kojarzone jest również z dużymi produkcjami serialowymi, z „Euforią” na czele. Mimo zróżnicowanego portfolio filmów dystrybuowanych i wyprodukowanych przez studio, A24 zdołało w oczach odbiorców stać się synonimem oryginalności, eklektyczności, ekscentryczności. Stoi za sukcesem filmów najgłośniejszych twórców ostatnich lat, takich jak: Alex Garland, Robert Eggers, Yorgos Lanthimos, Denis Villaneuve, Andrea Arnold, Mike Mills, Jonathan Glazer, Kelly Reichard, David Lowery, Noah Baumbach, Greta Gerwig, Sofia Coppola, Joanna Hogg czy bracia Safdie. A także – oczywiście – Ari Aster. Studio produkuje i dystrybuuje od 18 do 20 filmów rocznie. Pięć najbardziej dochodowych filmów to: „Wszystko wszędzie naraz” (107,2 mln dolarów), „Dziedzictwo. Hereditary” (82,5 mln dolarów), „Lady Bird” (79 mln dolarów), „Moonlight” (65,3 mln dolarów) i „Nieoszlifowane diamenty” (50 mln dolarów). „Dziedzictwo. Hereditary” – debiut reżyserski Ariego Astera – ustanowiło pojęcie horroru A24, metaforycznej, wolno rozgrywającej się gatunkowej opowieści, o której dyskutuje się po seansie. Kolejny film Astera, „Midsommar. W biały dzień” podtrzymał ten trend. Ari Aster jest jedynym twórcą, który tak blisko współpracuje ze studiem. „Bo się boi” jest trzecim filmem w reżyserii Astera wyprodukowanym i dystrybuowanym przez A24 – i najdroższym jak dotąd filmem w historii studia. Sukcesu A24 można doszukiwać się także w niekonwencjonalnym podejściu do promocji filmów. Budżety, z reguły przeznaczane przez wielkie studia na spoty telewizyjne i billboardy, A24 inwestuje w promocję w Internecie, chcąc uczynić filmy viralowymi sensacjami. Priorytetem jest również budowanie społeczności poprzez merch własny i związany z konkretnymi tytułami. Niedostępne już gadżety z logo studia można znaleźć w innych zakątkach Internetu, a ich ceny przekraczają 200$. Bluzy, czapki i T-shirty brandowane przez A24 stały się pożądanymi elementami ubioru 20-latków, dla których A24 jest niemalże synonimem kontrkultury. Odzież z logo A24 można znaleźć nawet w sklepach online specjalizujących się w modzie ulicznej i topowych markach streetwearowych, takich jak Grailed. Nie dziwi też, że w amerykańskich aplikacjach randkowych można znaleźć osoby, opisujące się jako osobowość A24, a nastolatkowie organizują imprezy przebierane w temacie bohaterów z filmów studia. A24 wspiera również kulturę kinomanów i entuzjastów wiedzy o filmie. Formuła podcastu A24 opiera się na dialogu dwóch filmowców. Jednym z odcinków jest rozmowa Ariego Astera i Roberta Eggersa („Lighthouse”) o gatunku, jakim jest horror. „Bo się boi” trafi do polskich kin 21 kwietnia, równolegle z premierą w Stanach Zjednoczonych. To szalona, szokująca i nieodparcie śmieszna czarna komedia o tym, jak pokonać lęk, wziąć życie w swoje ręce i stać się bohaterem własnej historii. W pełni autorska wizja jednego z najbardziej interesujących współczesnych reżyserów, Ariego Astera, z Joaquinem Phoenixem („Joker”, „Ona”) w swojej najbardziej zaskakującej roli. Twórca kultowych „Dziedzictwo. Hereditary” i „Midsommar. W biały dzień” zrealizował najbardziej osobisty film, który pozwolił mu w pełni podzielić się z widzami swoimi lękami, wizją świata, a przede wszystkim – swoim unikalnym poczuciem humoru. „Bo się boi” w kinach od 21 kwietnia. [...]

Biega na blogach